Ćwierćfinał warszawskiego Pucharu Polski był dla piłkarzy rezerw Polonii Warszawa słodko-gorzkim doświadczeniem. Z jednej strony wygrana 2:1 po niełatwym meczu i awans do półfinału. Z drugiej – niebezpieczny incydent z udziałem kibiców Markovii Marki, którzy dali się zawodnikom Czarnych Koszul we znaki.
Po ostatnim gwizdku zawodnicy Polonii nie mogli spokojnie świętować zwycięstwa. Według relacji osób obecnych na miejscu grupa miejscowych kibiców miała kierować w stronę piłkarzy wyzwiska, a następnie ruszyć w ich kierunku, co relacjonowaliśmy w innym z naszych tekstów.
Skandaliczne sceny na meczu w Markach. Piłkarze bali się wyjść z szatni
Polonia reaguje. „Bezpieczeństwo wszystkich naszych zawodników jest dla nas priorytetem”
W tej sprawie reagują władze Polonii Warszawa. Na profilu akademii Czarnych Koszul pojawiło się oficjalne stanowisko klubu. Tam czytamy:
„Spotkanie przebiegło w sportowej atmosferze. Do niebezpiecznej sytuacji doszło bezpośrednio po jego zakończeniu, gdy nasi zawodnicy schodzili z murawy. W ich kierunku zaczęła biec grupa kibiców Marcovii. W tym momencie bezpieczeństwo zawodników, sztabu szkoleniowego i pracowników klubu zostało zagrożone.
Bezpieczeństwo wszystkich naszych zawodników jest dla nas priorytetem, dlatego reakcja klubu była natychmiastowa. W drużynie Polonii II Warszawa grają również młodzi piłkarze, w tym osoby niepełnoletnie, wobec których czujemy szczególną odpowiedzialność.
Zawodnicy zostali skierowani do szatni, a przedstawiciel Polonii nawiązał kontakt z Policją. Do czasu ustalenia bezpiecznego sposobu opuszczenia obiektu pozostawaliśmy z funkcjonariuszami w stałym kontakcie.”
📑⬇️ Oświadczenie klubu dotyczące wydarzeń, do których doszło po zakończeniu meczu 1/4 finału Pucharu Polski „DONGFENG Mazowiecki ZPN – Warszawa”, pomiędzy Marcovią Marki a Polonią II Warszawa.
https://t.co/5R6QK1wyE9— Akademia Piłkarska Polonii Warszawa (@AkademiaPolonii) October 8, 2026
„Około godzinę po zakończeniu meczu drużyna nadal przebywała w szatni. Nie wynikało to z kwestii organizacyjnych ani sportowych, lecz z troski o bezpieczeństwo. Dziękujemy Policji za zaangażowanie, a zawodnikom i sztabowi za spokój i odpowiedzialną postawę.
Nie chcemy eskalować sytuacji ani przenosić sportowej rywalizacji poza boisko. Nie przypisujemy odpowiedzialności wszystkim kibicom Marcovii za zachowanie jednej grupy. Przedstawiamy przebieg wydarzeń z perspektywy Polonii Warszawa oraz działania, które klub podjął, by chronić swoich zawodników i pracowników.
Sprawa wymaga rzetelnego wyjaśnienia. Zwróciliśmy się do Komisji ds. Bezpieczeństwa na Obiektach Piłkarskich Mazowieckiego Związku Piłki Nożnej i do władz miasta Marki z prośbą o analizę przebiegu zdarzeń. Pozostajemy w kontakcie ze służbami.”
Pełną treść oświadczenia znajdziecie TUTAJ. Wszystko jednak wskazuje na to, że władze Polonii podchodzą do tematu wyjątkowo poważnie i zwyczajnie chcą wyjaśnić sytuację. Intencja jest jedna: – Piłka nożna powinna być miejscem rywalizacji, emocji i sportowych ambicji. Przed meczami, w ich trakcie i po ich zakończeniu nie może dochodzić do sytuacji, w której zagrożone jest bezpieczeństwo zawodników, sztabu szkoleniowego i pracowników klubu – czytamy. I w pełni się pod tym zdaniem podpisujemy.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix