Ekstraklasa - 25. Kolejka

José Pozo 68"
Valentin Cojocaru 24"

Pozo uratował skórę kolegi. Pogoń z piekła do nieba

Antoni Figlewicz

16 marca 2026, 21:21 • 3 min czytania 24

Reklama
Pozo uratował skórę kolegi. Pogoń z piekła do nieba

Może to jakieś fatum? Może jakiś szaman przeklął polskie boiska i dlatego popsuli nam się bramkarze? Bo innego wytłumaczenia dla takiej liczby efektownych baboli w ostatnich dniach nie ma. Teraz zły czar padł na Valentina Cojocaru, który w przerwie tłumaczył, że piłka po prostu zsunęła mu się z rękawicy, ale… to nie był taki oczywisty błąd, trudno wytłumaczyć, co tam się stało. Skórę golkipera Pogoni i właściwie całą Pogoń musiał ratować przebojowy rezerwowy – Jose Pozo.

Wyratował w wielkim stylu, a remis nikogo w Szczecinie nie urządzał. Tym bardziej, że Korona poza absurdalnym golem więcej nie ukąsiła. Raz przeszkodził jej spalony Sotiriou, innym razem odbijający strzał Davidovicia Cojocaru. A jeszcze innym kopiący siebie nawzajem zamiast piłki Sotiriou i Rubezić. Konkretów – jak na nastawienie gości z Kielc – było i tak zaskakująco sporo. Piłkę miała jednak głównie Pogoń i to ona zdawała się prowadzić grę.

Takie „prowadzenie gry” to jeszcze nie zwycięstwo. Zwycięstwo przychodzi jednak samo, gdy jeden z twoich piłkarzy ma po prostu szczęśliwy dzień.

Pogoń – Korona 2:1. Fatalny przypadek Cojocaru

Zacznijmy od rzeczy mniej dla Szczecinian przyjemnych, czyli bramki dla Korony. Co właściwie zrobił Valentin Cojocaru? Musiał się trochę zdziwić, gdy odbite przez Szalaia dośrodkowanie Długosza zaczęło niebezpiecznie zaglądać mu za kołnierz. Rzecz w tym, że piłka nie zmierzała do bramki – Rumun chyba nie zdawał sobie z tego sprawy i zdecydował się na jakieś pokraczne piąstkowanie. I wiecie co? Wrzucił sobie piłkę do bramki, ot co.

Reklama

Otrząśnięcie się z czegoś podobnego nie jest łatwe, ale to był taki mecz, że prawdę mówiąc nie miała w nim już znaczenia dalsza dyspozycja Cojocaru. Zaliczył może jeszcze ze dwie niezłe interwencje, ale mleko się rozlało, a jego koledzy mimo pewnej przewagi przez długi czas nie umieli wystarczająco mocno docisnąć gości z Kielc.

Jasne, mieli piłkę, budowali ataki pozycyjne. Ale faktycznie groźnych akcji Pogoni nie było tak znowu wiele. Sporo szumu, mało konkretów.

Reklama

Farciarz Jose. Choć oczywiście fortuna sprzyja odważnym

Ostatecznie decydował chyba szczęśliwy dzień Pozo, któremu chyba sam Pan Bóg nosił piłkę akurat pomiędzy wszystkimi zagęszczającymi pole karne zawodnikami Korony.

Pierwszy gol? Idealna linia, czyste uderzenie – i kunszt, i odrobina szczęścia. Drugi gol? Powtórka z rozrywki, tylko strzał mniej czysty. Ostatecznie rezerwowy został bohaterem Pogoni i nie ma żadnych powodów do wstydu. Czasem pomaga ci szczęście, czasem ty pomagasz szczęściu. Zakładamy, że dziś to była po prostu praca zespołowa Pozo i fortuny.

Reklama

Hiszpan, w przeciwieństwie do wchodzącego w tym samym czasie Grosickiego, nie zmarnował swojej szansy. Popularny „Grosik” miał co najmniej jedną patelnię, ale koncertowo ją spaprał, przez co Pogoń mogła napisać fajną historię w doliczonym czasie gry. Wypada podziękować kapitanowi Portowców za emocje!

2 -
Cojocaru
1
7
Borges
5
Szalai
5
Keramitsis
4
Lončar
5
Ulvestad
4
Biegański
5
Mukairu
3
Greenwood
3
Agger
3
Angielski
Damian Kos 4

Zmiany:

icon-swap
José Pozo
8
J. Biegański
1
+
icon-swap
Filip Cuic
3
Sam Greenwood
icon-swap
Kamil Grosicki
3
Karol Angielski
icon-swap
Leonardo Koutris
Danijel Lončar
icon-swap
Natan Lawa
Mads Agger

Legenda

yellow-card
Żółta kartka
red-card
Czerwona kartka
yellow-card red-card
Dwie żółte / czerwona kartka
Zdobyte gole
Gole samobójcze
Asysty
Asysty drugiego stopnia
5.0
Ocena meczowa
+
Plus meczu
-
Minus meczu
swap
Zawodnik zmieniony

CZYTAJ WIĘCEJ O POLSKIEJ PIŁCE NA WESZŁO:

Fot. Newspix

24 komentarzy
Antoni Figlewicz

Wolałby pewnie opowiadać komuś głupi sen Davida Beckhama o, dajmy na to, porcelanowych krasnalach, niż relacjonować wyjątkowo nudny remis w meczu o pietruszkę. Ostatecznie i tak lubi i zrobi oba, ale sport to przede wszystkim ciekawe historie. Futbol traktuje jak towar rozrywkowy - jeśli nie budzi emocji, to znaczy, że ktoś tu oszukuje i jego, i siebie. Poza piłką kolarstwo, snooker, tenis ziemny i wszystko, w co w życiu zagrał. Może i nie ma żadnych sportowych sukcesów, ale kiedyś na dniu sąsiada wygrał tekturowego konia. W wolnym czasie głośno fałszuje na ulicy, ale już dawno przestał się tego wstydzić.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Niższe ligi

Cmentarzysko trenerów w Sosnowcu. Łobodziński kolejną ofiarą

Jan Broda
3
Cmentarzysko trenerów w Sosnowcu. Łobodziński kolejną ofiarą

Ekstraklasa

Statystyki

6
Strzały celne
4
3
Strzały celne 1. połowa
2
7
Strzały niecelne
1
4
Interwencje bramkarza
4
60
Posiadanie piłki
40
10
Rzuty rożne
3
4
Rzuty rożne 1. połowa
1
3
Rzuty rożne 2. połowa
1
12
Faule
7
5
Faule 1. połowa
6

Informacja o meczu

Data:
poniedziałek, 16 marca 2026 19:00
Sędzia:
Damian Kos