Statystyki nie są sprzymierzeńcem dla Pogoni Szczecin i jej trenera. Thomas Thomasberg przez porażkę w Lublinie ma gorszą średnią punktową niż Robert Kolendowicz w pierwszych ośmiu meczach tego sezonu. Przypomnijmy, polski szkoleniowiec za swoje osiągnięcia pożegnał się z posadą. Połączenie pracy obu trenerów daje najgorszy – tuż za Widzewem – wynik w w Ekstraklasie.
O co dokładnie chodzi? O liczbę porażek po 19 kolejkach Ekstraklasy. Pogoń oraz Widzew jako jedyne przekroczyły barierę 10 przegranych. To grono mogło być większe, gdyby Radomiak pokonał Arkę Gdynia, jednak z powodu awarii oświetlenia mecz w Radomiu się nie odbył. Ekipą, która jeszcze w ten weekend może dołączyć do klubów ze Szczecina i Łodzi jest Bruk-Bet Termalica, jeśli na zakończenie trwającej serii gier ulegnie przed własną publicznością Cracovii.
Pogoń jak Widzew. Kasa jest ważna, ale sama nie zagra
Thomasberg gorszy od poprzednika. „To nie Robert Kolendowicz był problemem”
Zarówno Widzew, jak i Pogoń mają na koncie po sześć odniesionych zwycięstw. Dla Szczecinian kołem ratunkowym przed znalezieniem się w strefie spadkowej okazał się remisy, których zanotowali trzy, a piłkarze z Łodzi dwa. Uniknięcie porażki w jednym z meczów sprawiło, że to Widzew jest pod kreską i ma największą liczbę przegranych (11). Pogoń w Lublinie właśnie zanotowała dziesiątą. Na przeciwległym biegunie znajduje się Wisła Płock. Piłkarze beniaminka zaledwie dwa razy schodzili z boiska jako pokonani.
Wygrana Motoru miała także drugi skutek. Thomas Thomasberg ma obecnie gorszą średnią punktową (1,22) niż Robert Kolendowicz po pierwszych ośmiu kolejkach (1,25), gdy pożegnał się z posadą trenera Pogoni. Duńczyk w dziewięciu meczach Ekstraklasy poprowadził swój zespół do trzech zwycięstw, dwóch remisów i czterech porażek.
Matematyka jest bezlitosna. Dzisiejsza porażka powoduje, że Thomas Thomasberg ma niższą średnią punktową niż Robert Kolendowicz.
— Daniel Trzepacz (@d_trzepacz) February 1, 2026
– To nie Robert Kolendowicz był problemem – ocenił w mediach społecznościowych kibic Pogoni, Maciej Sobczak.
To nie Robert Kolendowicz był problemem.
— Maciek Sobczak (@M_Sobczak90) February 1, 2026
Przypomnijmy, Pogoń przegrała z Motorem 1:2, jednak miała doskonałą okazję, by wywalczyć przynajmniej remis. Rzutu karnego nie wykorzystał Kamil Grosicki, dając się nabrać na sprytne zachowanie bramkarza rywala, Ivana Brkicia. Chorwat miał duży udział w zwycięstwie swojego zespołu i Motor, dzięki tym trzem punktom awansował na 10. miejsce w tabeli, jednocześnie przeskakując zespół Thomasa Thomasberga.
Pogoń w lutym będzie miała cztery okazje, by podreperować swój dorobek. Piłkarze ze Szczecina zmierzą się z Bruk-Bet Termaliką, Arką Gdynia, Górnikiem Zabrze oraz… Widzewem Łódź.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Rekord! Mecz Motor – Pogoń najmroźniejszym w najnowszej historii ligi
- Jacek Zieliński o Legii: Czego się po niej spodziewać? Nie wiem
- Haditaghi martwi się o kibiców rywala. Szybka odpowiedź Motoru
Fot. Newspix