Piłkarz Legii z laurką dla Feio. „To bardzo inteligentny człowiek”

Jan Broda

Autor:Jan Broda

31 marca 2026, 21:53 • 3 min czytania 0

Reklama
Piłkarz Legii z laurką dla Feio. „To bardzo inteligentny człowiek”

Goncalo Feio to postać tyleż barwna, co kontrowersyjna. Portugalczyk bardziej niż z trenerskiego warsztatu, zasłynął w Polsce z trudnego charakteru. 36-letni szkoleniowiec zostawił za sobą spaloną ziemię w Motorze, Dunkierce i Radomiaku, odchodząc w atmosferze skandalu, a nierzadko również przy tym dochodziło do rękoczynów. Nie wszyscy jednak, którzy pracowali z Feio, mają o nim złą opinię. Do tego grona zalicza się Claude Goncalves. Piłkarz Legii w rozmowie z portugalskimi mediami nie szczędził komplementów pod adresem swojego rodaka.

Nie ma sensu przytaczać wszystkich afer z udziałem Feio – nie ten czas i nie to miejsce. Dość powiedzieć, że ostatnio opuścił Radomiaka bezpośrednio po tym, jak starł się słownie i siłowo z radnym Radomia, Dariuszem Wójcikiem. Na bezrobociu nie pobył jednak długo, bo nieco ponad dwa tygodnie później podpisał kontrakt z CD Tondela, przedostatnim zespołem ligi portugalskiej.

W Tondeli występował niegdyś Claude Goncalves. Piłkarz Legii Warszawa za kadencji Feio często był pierwszym wyborem w środku pola, ale w tym sezonie spadł w hierarchii pomocników, a po przyjściu Marka Papszuna raczej już nie ma czego szukać przy Łazienkowskiej, bo ani razu nie znalazł się w szerokiej kadrze meczowej.

Choć jego kontrakt z Legią obowiązuje do połowy 2027 roku, to już zaczął szukać dla siebie miejsca w innym klubie. Zdaje się, że Goncalves bardzo chciałby powrócić do Tondeli i ponownie współpracować z Feio. Portugalczyk wystawił bowiem swojemu byłemu przełożonemu prawdziwą laurkę. W wywiadzie dla „O Jogo”, nie szczędził komplementów pod adresem swojego rodaka.

Reklama

Piłkarz Legii ciepło o Feio: „Jest bardzo inteligentnym człowiekiem. Ma przed sobą świetlaną przyszłość”

Cytujemy:

Przede wszystkim jest bardzo inteligentnym człowiekiem, który chłonie i analizuje ogromną liczbę meczów piłkarskich z różnych krajów. To daje mu bardzo szeroki ogląd gry i możliwe rozwiązania. W tak wymagającym kontekście, jak w Tondeli, gdzie pilnie potrzebne są rezultaty, ta umiejętność jest fundamentalna. Będzie w stanie szybko zidentyfikować braki drużyny, zarówno pod względem taktycznym, mentalnym, jak i organizacyjnym, i dostosować pomysły, które, jak zauważył, sprawdziły się już w innych kontekstach. Zrozumieją, że to świetny trener i ma przed sobą świetlaną przyszłość – stwierdził Goncalves.

Reklama

Z pewnością ma silną stronę emocjonalną, ale trzeba ją rozumieć w kontekście. Gonçalo to w rzeczywistości trener intensywny, wymagający i bardzo nastawiony na rywalizację. Doświadcza gry bardzo intensywnie, z ogromną energią, co ostatecznie udziela się zawodnikom. Taka postawa może być ważną siłą napędową, szczególnie w trudnych momentach, ponieważ wyraża pilność, ambicję i zaangażowania. To pragnienie zwycięstwa może prowadzić do jeszcze bardziej napiętych momentów. To ktoś, kto nie lubi przegrywać, żyje każdym szczegółem, a to czasami generuje tarcia, czy to z sędziami, przeciwnikami, czy nawet na ławce rezerwowych. Ale to coś, co jest częścią profilu wielu trenerów nastawionych na rywalizację – podkreślił.

Cóż, piękna to była laurka, nie zapomnimy jej nigdy. Goncalvesowi kurtuazji nie brakuje, czego nie można już powiedzieć o minutach na boisku. W tym sezonie rozegrał ich ledwie 657. Ostatni raz wystąpił w barwach Legii w grudniu zeszłego roku, gdy podniósł się z ławki przy okazji meczu z gibraltarskim Lincolnem w Lidze Konferencji.

CZYTAJ WIĘCEJ O GONCALO FEIO NA WESZŁO:

Fot. Newspix

0 komentarzy
Jan Broda

Pasją do futbolu zaraził go tata, za co jest mu dozgonnie wdzięczny - głównie dlatego, że pierwszym meczem, jaki zaliczył z trybun, był bezbramkowy paździerz Wisły ze Śląskiem jesienią 2010 roku. Skoro przetrwał tamto 0:0, przetrwa już wszystko. Dumny wychowanek Bronowianki Kraków, którego nieuchronny marsz po Złotą Piłkę brutalnie zweryfikował chroniczny brak talentu i drewniane nogi. Zamiast więc w piłkę grać, zaczął o niej pisać. Z wykształcenia politolog, którego bardziej niż cyrk odbywający się w Sejmie interesuje wpływ rządów Nicolae Ceaușescu na sukcesy Steauy Bukareszt w latach 80. XX wieku. Kręci go piłkarski plankton, outsiderskie historie spoza mainstreamu i wersy Kaza Bałagane. Baczny obserwator zjawisk na styku świata sportu i brudnej dyplomacji. Z ciekawości nauczył się kilku języków, w tym rumuńskiego, ale najwięcej do powiedzenia ma chyba po polsku. W przeszłości związany m.in. z Tygodnikiem „Piłka Nożna".

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Ekstraklasa

Ekstraklasa

Gholizadeh z golem dla Iranu! Poważny gość na trybunach [WIDEO]

Braian Wilma
17
Gholizadeh z golem dla Iranu! Poważny gość na trybunach [WIDEO]