Piłkarz Górnika Zabrze wreszcie zagrał. Czekał blisko rok

Przemysław Michalak

12 stycznia 2026, 20:11 • 2 min czytania 1

Górnik Zabrze w sobotnim sparingu przegrał 0:1 z MSK Żylina. Wydarzeniem tego meczu było 45 minut rozegrane przez Michala Sacka.

Piłkarz Górnika Zabrze wreszcie zagrał. Czekał blisko rok
Reklama

Co w tym wyjątkowego? Dla czeskiego obrońcy był to pierwszy, choć wciąż nieoficjalny, występ w barwach zabrzańskiego zespołu.

Michal Sacek w końcu zagrał dla Górnika Zabrze. Leczył się prawie rok

Czeski obrońca stracił niemal całą rundę wiosenną w Jagiellonii Białystok z powodu kontuzji. Latem na zasadzie wolnego transferu przeszedł do Górnika. Spodziewano się, że będzie z niego pożytek jeszcze w rundzie jesiennej, ale leczenie znacznie się przedłużyło i dopiero teraz 29-latek jest gotowy do normalnej walki o miejsce w składzie.

Reklama

Do sobotniego występu z Żyliną ostatnim meczem Sacka był rewanż Jagi z FK TSC Baćka Topola w 1/16 finału Ligi Konferencji (20 lutego 2025). To aż 323 dni bez gry, o czym przypomniał dziś oficjalny profil ekipy z Roosevelta.

Sacek w formie bardzo przydałby się Górnikowi. Jesienią trener Michal Gasparik miał pewne problemy z obsadą prawej strony defensywy. Występowali na niej Matus Kmet, Paweł Olkowski i Kryspin Szcześniak, ale na dłuższą metę żaden w pełni nie przekonywał.

CZYTAJ WIĘCEJ O POLSKIEJ PIŁCE:

Fot. Newspix

1 komentarz

Jeżeli uznać, że prowadzenie stronki o Realu Valladolid też się liczy, o piłce w świecie internetu pisze już od dwudziestu lat. Kiedyś bardziej interesował się ligami zagranicznymi, dziś futbol bez polskich akcentów ekscytuje go rzadko. Miał szczęście współpracować z Romanem Hurkowskim pod koniec jego życia, to był dla niego dziennikarski uniwersytet. W 2010 roku - po przygodach na kilku stronach - założył portal 2x45. Stamtąd pod koniec 2017 roku do Weszło wyciągnął go Krzysztof Stanowski. I oto jest. Najczęściej możecie czytać jego teksty dotyczące Ekstraklasy – od pomeczówek po duże wywiady czy reportaże - a od 2021 roku raz na kilka tygodni oglądać w Lidze Minus i Weszłopolskich. Kibicowsko nigdy nie był mocno zaangażowany, ale ostatnio chodzenie z synem na stadion sprawiło, że trochę odżyła jego sympatia do GKS-u Tychy. Dodając kontekst zawodowy, tym chętniej przyjąłby długo wyczekiwany awans tego klubu do Ekstraklasy.

Rozwiń

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama
Reklama