Minimalny wysiłek Bayernu i… zamach na Lewego
W firmie, w której nogi ma ubezpieczone Robert Lewandowski, zadrżało. Nie mamy bowiem zielonego pojęcia, co strzeliło do głowy Felixowi Wiedwaldowi, bramkarzowi Werderu, że aż tak ostro – bez powodu, w niegroźnej sytuacji – zaatakował Polaka. I kiedy czekaliśmy na gwizdek arbitra, wskazanie na rzut karny i czerwoną kartkę, Lewemu pozostało bezradne spoglądanie w kierunku sędziego. Faulu nie było… @robert_blonski; Niemcy piszą, że to był najbardziej ewidentny karny w tym sezonie. — Tomasz Urban (@tom_ur) October 17, […]
Piotr Tomasik
• 3 min czytania
1