W Cracovii powstał latem szalony pomysł. Zarząd klubu zwrócił się do Roberta Platka z wnioskiem o przyznanie Muratowi Colakowi dodatkowego wynagrodzenia. 231 500 zł netto – właśnie taką premie przewidziano dla niego w związku z przychodami wypracowanymi przez klub w I kwartale 2026 roku.
Powstał w tym celu projekt uchwały, który ujawniamy. W klubie zawrzało. Niedługo później zrezygnował David Amdurer. Pieniędzy ostatecznie nie wypłacono. Zapraszamy na opowieść o piekiełku w Cracovii.