Papu zatańczy po raz ostatni? Mistrz Świata ma nowy klub

Kacper Korpak

23 września 2026, 20:08 • 3 min czytania 0

Reklama
Papu zatańczy po raz ostatni? Mistrz Świata ma nowy klub

Piłkarski czarodziej, mistrz świata, honorowy obywatel Bergamo, a teraz praktycznie piłkarski emeryt. Kariera Papu Gomeza zdecydowanie powinna mieć lepsze zakończenie. Potoczyło się jednak inaczej, a to wszystko przez syrop dla dzieci. Dwuletnie zawieszenie minęło, Gomez próbował swoich sił na zapleczu Serie A, a teraz zmienia kierunek. Argentyńczyk odchodzi z Padovy Calcio i przenosi się na inny kontynent. To będzie prawdopodobnie jego ostatni klub. Prawdopodobnie, gdyż Papy wciąż ma ogromne chęci do grania w piłkę.

Reklama

Upadek kariery mistrza świata

Jeszcze kilka lat temu Papu Gomez zachwycał wszystkich piłkarskich fanów swoją grą w Serie A. W Atalancie był tak ważną postacią, że za swoje zasługi został mianowany honorowym obywatelem Bergamo. Ciężko się dziwić. Każdy kto oglądał Atalantę w latach 2014-2021, wie jak wielkie rzeczy wyprawiał w niebiesko-czarnych barwach Argentyńczyk. Łącznie w 252 spotkaniach zdobył 59 goli i zanotował 72 asysty.

Wszystko co dobre się jednak kończy. W 2021 roku Gomez zamienił Bergamo na hiszpańską Sewillę. Początki były optymistyczne, a pomocnik wciąż potrafił wykręcać niezłe liczby. Przełomowy dla kariery Argentyńczyka okazał się jednak listopad 2022. Wtedy tuż przed mistrzostwami świata, w organiźmie u Gomeza wykryto nielegalne substancje. Zawodnik miał zażyć syrop, który lekarz przepisał jego dziecku. W lekarstwie znajdowała się jednak terbutalina. Niedozwolona substancja, która powodowała rozkurcz oskrzeli i lepszą wentylację płuc. Gomezowi udało się co prawda pojechać na mundial, jak się okazało zwycięski dla kadry Albicelestes. Problemy zaczęły się jednak tuż po nim.

Reklama

Kariera zniszczona przez… syrop

Oficjalnie Gomez został zawieszony na dwa lata w październiku 2023 roku. Tuż przed zawieszeniem Papu podpisał jeszcze kontrakt we włoskiej Monzie.  Rozegrał tam łącznie dwa spotkania, a gdy tylko kontrakt upłynął, Monza pożegnała się z Argentyńczykiem. Następnie na jego usługi skusiła się Padova Calcio. Tam Papu najpierw odpoczywał ze względu na zawieszenie. Potem ze względu na zaległości treningowe. Gdy już wszystko było w porządku, rozegrał kilka spotkań i nabawił się urazu stawu skokowego, z którym zmaga się rzekomo do dziś.

Ostatni taniec Papu?

Teraz Padova postanowiła rozwiązać kontrakt z Gomezem. Argentyńczyk nie kończy jednak kariery i zmierza do Zjednoczonych Emiratów Arabskich, aby tam podpisać umowę z nowym zespołem. Chodzi o Forte Virtus. Nie jest to jednak klub z tamtejszej ekstraklasy. To zespół grający na drugim poziomie rozgrywkowym w ZEA. Forte Virtus należy do byłego prezydenta Hellasu Werona – Maurizio Setti’ego. To właśnie Włoch miał bardzo mocno zabiegać o podpis Argentyńczyka.

Wydaje się, że sprawa jest w zasadzie przesądzona, a były gracz Atalanty niebawem podpiszę umowę i będzie czarował na zapleczu najlepszej piłkarskiej ligi w ZEA. Chociaż biorąc pod uwagę ostatnie poczynania Gomeza, z tym czarowaniem może być różnie. Chęci wciąż u Argentyńczyka są, a to chyba najważniejsze. Jego historia pokazuje jednak, że droga od mistrza świata do gracza drugiej ligi w ZEA wcale nie jest niemożliwa.

 

Reklama


Fot. Newspix

0 komentarzy
Kacper Korpak

Pasjonat polskiej ligi. Wierzy jedynie w Boga i w prawa Ekstraklasy. Nie pogardzi dobrym jedzeniem i polskim żużlem. W przeszłości zamiast grać z kolegami w Minecrafta, oglądał jak Emilijus Zubas w pojedynkę próbował utrzymać GKS Bełchatów w Ekstraklasie. Twierdzi, że dzieci chętniej czytałyby książki, gdyby lekturą w szkole był Hrabia Monte Christo. W życiu chce jedynie pracować przy Ekstraklasie, spełniać marzenia i założyć szczęśliwą rodzinę.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Transfery

Reklama