To miała być „Notti magiche”, czyli magiczna noc. Taki napis widniał na transparencie rozwiniętym przez sympatyków Atalanty przed rozpoczęciem meczu z Bayernem. Choć pod względem sportowym noc przerodziła się w koszmar dla miejscowych, kibice, podobnie jak trener Raffaele Palladino, docenili klasę rywala.
Palladino: Graliśmy być może przeciwko najlepszej drużynie na świecie
Kiedy w drugiej połowie Bawarczycy zdobyli bramkę na 5:0, kibice Atalanty nagrodzili piłkarzy Bayernu brawami. Był to gest sportowego uznania dla ogromnych umiejętności graczy gości. Michael Olise kiwnął dwóch rywali jak dzieci i strzelił z największą łatwością. Po tym właśnie trafieniu dostał owacje na stojąco.
Piękna jest lewa noga Michaela Olise! 😍 Cudowne rzeczy na boisku w Bergamo robi dziś gracz Bayernu! 🪄🔝
📺 Oglądaj: https://t.co/UIsz1H71Nz pic.twitter.com/uVcausuwSb
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) March 10, 2026
Ostatecznie mistrzowie Niemiec wygrali aż 6:1 i są o krok od awansu do ćwierćfinału.
Trener Raffaele Palladino, zapytany po meczu o przyczyny tak wysokiej porażki, wskazał na potężną siłę niemieckiej maszyny, oddając jej duży szacunek.
– Graliśmy być może przeciwko najlepszej drużynie na świecie. Gratulacje dla nich i ich trenera. Zrobili na mnie ogromne wrażenie, a momentami byli po prostu nie do zatrzymania. Nigdy nie widziałem zawodników z taką jakością, kontrolą, umiejętnościami i szybkością, którzy potrafiliby wyrwać się spod kontroli. Zaimponowali mi. Zawsze atakowali z właściwym rytmem. Musimy zaakceptować ten wynik. Bardzo nam przykro ze względu na naszych fanów – przyznał.
Chwilę później Włoch dodał, że to właśnie trybuny były dla niego największym wygranym tego wieczoru.
– Dla nas najlepszym graczem na boisku była publiczność. Chcę im podziękować. Dopingowali nas do samego końca, mimo tej ciężkiej porażki. To doświadczenie, które sprawi, że dorośniemy – ocenił.
Reflexiones de Raffaele #Palladino tras la abultada derrota de su #Atalanta contra el #Bayern:
„En primer lugar, los felicitamos a ellos, a Kompany, y a su club. Son invencibles. Pero los mejores en el campo esta noche fueron los aficionados, que siempre nos apoyaron”.
„Esta… pic.twitter.com/219aNE1nZc
— 𝑨𝒏𝒅𝒚 𝑪𝒂𝒍𝒄𝒊𝒐 🇮🇹 (@Andy_Calcio) March 10, 2026
Był też pełen uznania dla kibiców za to, że bili brawo Michaelowi Olise. Jego zdaniem to oznaka szacunku także do samej Atalanty.
Palladino: Gdybyśmy mieli zagrać jeszcze raz, to zagralibyśmy w ten sam sposób
Przewaga Bayernu była gigantyczna. Niemcy prowadzili 3:0 już po 25 minutach, a ostatecznie oddali aż 24 uderzenia. Mimo tak bolesnej lekcji futbolu, trener Atalanty odrzucił sugestie dziennikarzy o zmianie taktyki na bardziej defensywną.
– Zagrałbym w ten sam sposób, gdybyśmy mieli zagrać jeszcze raz. Jeśli dotarliśmy tutaj, do półfinału Pucharu Włoch i walczymy w Serie A, to właśnie dzięki tej mentalności. Mamy to DNA i nie zamierzamy tego zmieniać – tłumaczył.
Atalanta nie ma jednak czasu na rozpamiętywanie tej klęski. Już w najbliższą sobotę zespół z Bergamo czeka niezwykle trudny mecz w Mediolanie z Interem. Szkoleniowiec jest jednak spokojny o morale piłkarzy, twierdząc, że zespół zawsze potrafił reagować na potknięcia.
– Akceptujemy ten wynik i albo wygrywamy, albo się uczymy. W tym przypadku uczymy się z tej porażki – podsumował.
Rewanżowy mecz zaplanowano na środę, na godzinę 21:00, na stadionie w Monachium.
CZYTAJ WIĘCEJ O LIDZE MISTRZÓW NA WESZŁO:
- Newcastle może pluć sobie w brodę. Gol stracony w ostatniej akcji
- Jeden, dwa, trzy, cztery, pięć, sześć. Galaktyczny Bayern w Bergamo
- Galatasaray z kolejnym skalpem. Turcy jadą na Anfield z zaliczką
Fot. Newspix