Hiszpański Komitet Techniczny Sędziów (CTA) oficjalnie przyznał, że w końcówce meczu Girona – FC Barcelona doszło do rażącego błędu sędziowskiego. Błędu, który kosztował Dumę Katalonii punkty w walce o mistrzostwo Hiszpanii.
Barcelona oszukana przez VAR?
Przypomnijmy. Do najbardziej kontrowersyjnej sytuacji w meczu doszło w 86. minucie przy stanie 1:1. Fran Beltran oddał strzał zza pola karnego, zapewniając gospodarzom trzy punkty. Problem w tym, że akcja bramkowa Girony zaczęła się od stempla na stopie Julesa Kounde. Argentyński napastnik Claudio Echeverri poturbował obrońcę Barcelony. Francuz zwijał się z bólu na murawie, ale gospodarze kontynuowali grę i wykorzystali brak defensora, strzelając gola.
Sędzia główny tego spotkania, Cesar Soto Grado nie dopatrzył się w tej sytuacji przewinienia, uznając, że doszło jedynie do nieznacznego kontaktu. VAR także nie wkroczył do akcji. Zasiadający w nim arbiter David Galvez Rascon przeanalizował akcję, ale uznał, że starcie było akcją podlegającą interpretacji sędziego na boisku i podtrzymał decyzję o uznaniu bramki.
𝐁𝐄𝐋𝐓𝐑𝐀𝐀𝐀𝐀𝐀𝐀𝐀𝐀𝐀𝐀𝐀𝐀𝐀𝐍!
FC Barcelona przegrywa z Gironą! 😱😱😱
📺 Oglądaj @LaLiga w CANAL+: https://t.co/kfk01HKy4W pic.twitter.com/SkI3r07jXv
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) February 16, 2026
Komitet sędziowski CTA stwierdził jednak, że bramka na 2:1 dla Girony nie powinna zostać uznana.
– Zgodnie z przepisami, lekkomyślne nadepnięcie stanowi faul i wiąże się z żółtą kartką. Walka o piłkę nie zwalnia z odpowiedzialności za przewinienie. Jeśli zawodnik z niepotrzebną siłą depcze rywala, musi zostać ukarany. Według CTA, napastnik Girony lekkomyślnie nadepnął na przeciwnika i w ten sposób wyeliminował go z działań w defensywie. To powinno zakończyć się rzutem wolnym, a także żółtą kartką – czytamy w komunikacie.
✅ 𝐎𝐅𝐈𝐂𝐉𝐀𝐋𝐍𝐈𝐄: Komitet Techniczny Sędziów przyznaje, że VAR popełnił oczywisty błąd, nie interweniując w przypadku faulu Echeverriego na Koundé. Piłkarz Girony FC dodatkowo powinien zostać ukarany żółtą kartką. [@rfef] 🤡
— BarcaInfo (@_BarcaInfo) February 24, 2026
Największe pretensje skierowano w sędziego VAR.
– VAR musiał zainterweniować, ponieważ mieliśmy do czynienia z jasnym, oczywistym i rażącym błędem. Powinien zalecić sędziemu głównemu obejrzenie powtórki na monitorze w celu zmiany decyzji i anulowania gola – stwierdziła przedstawicielka CTA, Marta Frias.
Przyznanie się do błędu przez Komitet Sędziowski nie zwróci jednak Barcelonie straconych punktów. Porażka 1:2 z Gironą sprawiła, że Barca straciła cenne oczka w walce o tytuł mistrzowski. Mimo to Duma Katalonii wciąż zajmuje pierwsze miejsce w ligowej tabeli, jednak z zaledwie jednym punktem zapasu.
Jak donoszą hiszpańskie media, sędzia VAR odpowiedzialny za tę błędną decyzję został już ukarany.
Już 28 lutego Blaugrana rozegra następne spotkanie ligowe. Barca zmierzy się przed własną publicznością z Villarrealem. Trzy dni później podopieczni Hansiego Flicka będą starali się odrobić czterobramkową stratę w rewanżowym meczu półfinałowym Pucharu Króla z Atletico.
CZYTAJ WIĘCEJ O ZAGRANICZNEJ PIŁCE NA WESZŁO:
- Napięcie przed rewanżem. Trener Interu ściął się z dziennikarzem
- Żeljko Sopić zwolniony z NK Osijek. Pechowa trzynastka
- Stadion stanął w ogniu. Oszacowano straty po derbach Belgradu
Fot. Canal+ Sport / Screen