Nowy kat Tottenhamu. Wyrównał osiągnięcie legendy

Braian Wilma

Autor:Braian Wilma

23 lutego 2026, 12:11 • 3 min czytania 1

Nowy kat Tottenhamu. Wyrównał osiągnięcie legendy

Arsenal może chwilowo odetchnąć po rozgromieniu Tottenhamu i zwycięstwie w derbach północnego Londynu na terenie rywala. Podopieczni Artety odbili się po dwóch ligowych wpadkach i pokonali Koguty 4:1, zwiększając przewagę nad Manchesterem City do pięciu punktów. Dwie bramki zdobył Eberechi Eze, nowy kat Tottenhamu, który zrównał się pod względem goli w North London Derby z Thierrym Henrym.

Reklama

Kanonierzy trafili na idealny moment, by zmierzyć się z Tottenhamem. Koguty są rozbite, a na ich ławce debiutował nowy trener, Igor Tudor. Pierwsza połowa zakończyła się co prawda wynikiem 1:1, ale po zmianie stron w piłkę grała tylko jedna drużyna. Arsenal w trakcie drugich 45 minut wbił odwiecznemu rywalowi trzy kolejne gole, nie pozostawiając złudzeń, kto obecnie króluje w północnym Londynie.

Reklama

Eberechi Eze – nowy kat Tottenhamu

Po dwie bramki zdobyli Viktor Gyokeres i Eberechi Eze, skupmy się jednak na tym drugim. Ofensywny pomocnik przeniósł się do Arsenalu z Crystal Palace latem za niespełna 70 mln funtów. W tym sezonie Premier League strzelił sześć goli. Nie można o nim jednak powiedzieć, że jest regularny. Jego trafienia rozłożyły się na zaledwie trzy mecze. To pierwsze zanotował przeciwko swojej byłej drużynie, natomiast pozostałe pięć właśnie Tottenhamowi. W żadnym innym spotkaniu Anglik nie zdołał wpisać się na listę strzelców.

Można go nazwać nowym katem Kogutów. Więcej bramek w ligowych derbach północnego Londynu wbiło im tylko dwóch zawodników: Robert Pires (siedem) i piłkarz, który poznał otoczkę derbów z obu stron – Emmanuel Adebayor (sześć). Dzięki hat-trickowi w pierwszym meczu i dubletowi w rewanżu 27-latek wyrównał dorobek legendy Arsenalu, Thierry’ego Henry’ego. Tyle że Francuz potrzebował na zapakowanie pięciu goli Tottenhamowi 10 spotkań. Eze – tylko dwóch.

Ostatnie dni na Emirates Stadium były dość nerwowe. Podopieczni Mikela Artety tracili punkty w dwóch ostatnich meczach Premier League, remisując z Brentford i Wolverhampton. Szczególnie bolała strata punktów z Wilkami. Zespół czerwonej latarni Premier League wrócił do meczu z wyniku 0:2, strzelając gola na remis w doliczonym czasie gry. W międzyczasie świetną serię notuje Manchester City, główny rywal Arsenalu w walce o mistrzostwo Anglii.

Ostatnie pięć spotkań Obywateli skończyło się czterema zwycięstwami i jednym remisem. W tej chwili Arsenal ma nad nimi pięć punktów przewagi, natomiast drużyna Pepa Guardioli ma do rozegrania jeden zaległy mecz. W perspektywie widnieje jeszcze kwietniowe starcie obu drużyn, które będzie miało kolosalny wpływ na losy mistrzostwa.

WIĘCEJ O ANGIELSKIEJ PIŁCE NA WESZŁO:

Fot. Newspix.pl

1 komentarz
Braian Wilma

Miłośnik piłki w każdej postaci. Dziennikarskie szlify zbierał w portalu Futbol News. Od dziecka śledził rozgrywki Premier League, jednak z wiekiem dorósł do prawdziwego futbolu rodem z Ekstraklasy. Jako, że lepiej mu w niebieskim, to szczególnie obserwuje poczynania Lecha i Chelsea.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Piłka nożna

Reklama
Reklama