Inter przegrał na wyjeździe w pierwszym meczu barażowym Ligi Mistrzów z Bodo/Glimt 1:3. Porażka to nie jedyna zła wiadomość dla kibiców Nerazzurrich. Z urazem boisko opuścił Lautaro Martinez, a media informowały także o problemach Piotra Zielińskiego, który pojawił się na boisku w drugiej połowie. Włoskie źródła donoszą jednak, że w przypadku Polaka skończy się prawdopodobnie na strachu.
Można pokusić się o stwierdzenie, że porażka na terenie Bodo/Glimt była niespodziewana, ale czy na pewno? Norwegowie znaleźli się przecież w tym barażu po pokonaniu Manchesteru City i Atletico Madryt. A trener Interu zostawił kilku ważnych zawodników na ławce, na czele z Federico Dimarco czy będącym w świetnej formie Piotrem Zielińskim.
Nowe informacje w sprawie Piotra Zielińskiego
Sztuczna murawa w Norwegii zebrała żniwo na zawodnikach z Mediolanu. Tuż po godzinie gry boisko opuścił Lautaro Martinez, który doznał urazu łydki. Jak poważny jest to uraz? W najgorszym scenariuszu Argentyńczyk może pauzować nawet miesiąc.
Bardziej pozytywne informacje dotyczą Piotra Zielińskiego. Polak rozpoczął środowy mecz na ławce rezerwowych i pojawił się na boisku w 76. minucie. Portal „FCINTER1908.IT” informował jednak, że także Zieliński zmagał się po spotkaniu z pewnymi dolegliwościami, które nie zostały dokładnie określone. Nowe informacje dzień po meczu przekazał „FCINTERNEWS”. W przypadku Polaka najprawdopodobniej skończy się tylko na strachu i powinien być dostępny na kolejny mecz Serie A, w którym Inter zmierzy się z Lecce.
To ważne informacje w kontekście baraży o udział w mistrzostwach świata, do których pozostaje już naprawdę niewiele czasu. Zieliński jest w kapitalnej formie, w tym sezonie strzelił już sześć goli i zanotował dwie asysty. W ostatniej kolejce Serie A został bohaterem Interu, strzelając w doliczonym czasie gola na wagę zwycięstwa nad Juventusem. Jego brak w marcowych barażach mógłby okazać się opłakany w skutkach.
Jeśli Zielińskiemu faktycznie nic nie dolega i ten stan utrzyma się do baraży, linia pomocy reprezentacji Polski może wyglądać naprawdę obiecująco. Obok będącego w życiowej formie Zielińskiego zagra prawdopodobnie Sebastian Szymański, który w styczniu zasilił Rennes i notuje tam regularne występy. Po kontuzji do gry wrócił też Jakub Moder, którego Jan Urban nie miał jeszcze okazji sprawdzić, właśnie ze względu na jego uraz.
WIĘCEJ O LIDZE MISTRZÓW NA WESZŁO:
- Bodo/Glimt pisze historię. Finalista Ligi Mistrzów na deskach!
- Zła passa Atletico trwa. Znowu nie potrafiło wygrać w tym kraju
- Polak wyrównał niechlubny rekord Ligi Mistrzów. A mogło być gorzej…
Fot. Newspix.pl