Po raz trzeci w karierze Kepa Arrizabalaga zagrał w finale Pucharu Ligi Angielskiej i po raz trzeci go przegrał. Do tego w każdym z tych meczów miał jakiś odpał. W barwach Chelsea choćby odmówił zejścia przed rzutami karnymi. W tym roku asystował przy pierwszym golu Manchesteru City.
Kepa nie popisał się na Wembley
Dziewiąty raz w swojej historii Manchester City może wstawić do swojej gabloty trofeum za Puchar Ligi. Na Wembley The Citizens pokonali Arsenal 2:0, a autorem obu trafień był wychowanek klubu z Etihad Stadium, Nico O’Reilly. Asystę przy pierwszym golu reprezentanta Anglii był rezerwowy bramkarz Kanonierów, Kepa Arrizabalaga. Hiszpan wypluł wrzuconą przez Rayana Cherkiego piłkę, dzięki czemu O’Reilly z metra mógł wpakować ją do pustej bramki. Można się zresztą zastanawiać, czy Kepa w tamtym momencie powinien być jeszcze na placu gry.
A special moment for our boyhood Blue 🩵✨ pic.twitter.com/15ZBjh7zjN
— Manchester City (@ManCity) March 22, 2026
W pierwszej połowie pod bramką Kepy mało się działo, więc po przerwie chyba postanowił się nieco rozerwać. W 50. minucie chciał dopaść do daleko zagranej w kierunku Jeremiego Doku piłki, ale minął się z nią. Belg stanął przed szansą wpakowania jej do pustej bramki, ale został zatrzymany przez Kepę. Peter Bankes wycenił przewinienie bramkarza na żółtą kartkę. Choć np. były sędzia Premier League, Mike Dean, uważa tę decyzję za słuszną. – To ewidentna żółta kartka. Minął bramkę tak szeroko [Doku], że nie miał wyraźnej okazji do strzelenia gola.
— Niru Khanpura (@NiruKhanpura) March 22, 2026
Kepa zagrał na Wembley, bowiem to z nim między słupkami Arsenal przeszedł drogę do finału. Guardiola zresztą też w poprzednich pięciu meczach Pucharu Ligi stawiał na rezerwowego bramkarza, Jamesa Trafforda. Wobec tego Mikel Arteta stwierdził, że niesprawiedliwe byłoby teraz posadzenie Kepy na ławce. – Muszę robić to, co uważam za słuszne. Grał w pozostałych meczach, więc byłoby to nie fair. Zapracował na to (…) Wierzę, że była to prawidłowa decyzja. Błędy są częścią piłki nożnej. Niestety, miały one miejsce w kluczowym momencie.
Już wcześniej miał odpały w finałach Pucharu Ligi
Kepa w finale Pucharu Ligi zagrał po raz trzeci i trzeci raz go przegrał. Poprzednie dwa występy w takim meczu zaliczył w barwach Chelsea. Również jako gracz The Blues dokładał do pieca w finałach Pucharu Ligi. W 2022 roku jego ówczesny zespół przegrał w rzutach karnych z Liverpoolem. Jedyne pudło miało miejsce w jedenastej serii i to Kepa był jego autorem. Piłka po strzale Hiszpana poleciała w stojących za bramką kibiców The Reds. Jakby tego było mało, Thomas Tuchel tuż przed końcem dogrywki specjalnie wpuścił Kepę na rzuty karne.
Trzy lata wcześniej to on był tym, który przed rzutami karnymi miał zejść. W serii jedenastek wychowanka Athletiku zastępować miał Willy Caballero. Rozgrywający swój pierwszy sezon za granicą wychowanek Athletiku odmówił jednak opuszczenia boiska. Prowadzący w tamtym sezonie Chelsea Maurizio Sarri ze złości niemal wyszedł z siebie i stanął obok. The Blues przegrali w karnych z Manchesterem City 3:4. Kepie jedynie w trzeciej serii udało się zatrzymać Leroya Sane. Tuż po jego obronie Chelsea mogła wyrównać na 2:2, ale David Luiz trafił w słupek.
1 year since Kepa refused to be substituted by Sarri in the Carabao Cup final!
This is still mad 😳 pic.twitter.com/Bn5HkU6qyJ
— Football Daily (@footballdaily) February 24, 2020
Arsenal finał Puchar Ligi przegrał już siódmy raz w historii, co jest absolutnym rekordem tych rozgrywek. Kanonierom Puchar Ligi udało się wygrać tylko trzykrotnie, a po raz ostatni w 1993 roku. Od tego czasu The Gunners aż cztery razy przegrali finał tych rozgrywek. Dwukrotnie ulegli Manchesterowi City, w 2005 roku Chelsea, a najbardziej wstydliwa była porażka z 2011 roku. Arsenal przegrał wtedy z Birmingham City, które trzy miesiące później spadło z Premier League. Jako klub Championship Birmingham reprezentowało Anglię w Lidze Europy.
CZYTAJ WIĘCEJ O ANGIELSKIEJ PIŁCE NA WESZŁO:
- Manchester City wygrywa Puchar Ligi! Cudowny O’Reilly
- Sunderland wyrwał zwycięstwo w derbach Tyne-Wear w końcówce
- Kibice Strasbourga szykują protest w… Londynie. „BlueCo out!”
fot. Newspix