The New York Times dotarł do dokumentów, z których wynika, że bohater DR Konga na ostatnim mundialu nie miał uprawnień do reprezentowania tego kraju. Były szef nigeryjskiej federacji, która już pół roku przed turniejem, składała w tej sprawie skargę, twierdzi, że FIFA celowo zataiła nieprawidłowość. Były przedstawiciel Afryki w FIFA dodaje, że mogło chodzić o to, by Gianni Infantino nie stracił poparcia na Czarnym Lądzie.
Chcieli wykluczenia DR Konga
Miesiąc po porażce w finale kontynentalnych baraży nigeryjski ZPN złożył do FIFA pozew przeciwko federacji DR Konga. Nigeria zarzucała Kongijczykom złamanie konstytucji swojego kraju. Tamtejsze prawo nie pozwala bowiem na posiadanie podwójnego obywatelstwa. FIFA wydała jednak zawodnikom z więcej niż jednym obywatelstwem zgodę na grę. Działała na swoich przepisach, które różnią się od kongijskiej konstytucji. Według jej przepisów do udziału wystarczy posiadanie paszportu danego kraju. Nigeryjczycy nie zamierzali jednak ustępować.
– Twierdzimy, że FIFA została wprowadzona w błąd i dlatego dopuściła tych zawodników. FIFA nie ma obowiązku postępowania zgodnie z obowiązującym w DR Konga prawem. Piłkarze zostali dopuszczeni na podstawie dokumentów przedstawionych FIFA. Według nas DR Konga działała nieuczciwie – tłumaczył w grudniu ub. roku na konferencji sekretarz generalny nigeryjskiego ZPN-u, Mohammed Sanusi.
NFF General Secretary, Dr. Sanusi Mohammed on alleged ineligibility players:
„FIFA was deceived into clearing those players because it is not FIFA’s responsibility to interpret or enforce domestic citizenship laws.
„DR Congo law does not permit dual citizenship, yet some of the players involved reportedly hold dual nationality.
„It is not FIFA’s duty to know the domestic laws of every country; that is why we formally drew FIFA’s attention to the issue, and we are now awaiting their verdict.”
— OgaNlaMedia 🇳🇬 (@OgaNlaMedia) December 16, 2025
Sanusi twierdził wówczas, że FIFA wszczęła postępowanie w tej sprawie. Nigeryjczycy na polu bitwy nie byli sami. Skargę złożył również pokonany przez DR Konga w półfinale Kamerun. Minęły trzy miesiące i Leopardy drugi raz w historii, a pierwszy raz od 52 lat, dostały się na mundial. W finale interkontynentalnych baraży pokonały Jamajkę. Dzięki rankingowi FIFA w play-offach do rozegrania miały ledwie jeden mecz. Na turnieju zaś wyszły z grupy, a w 1/16 niemal wyrzuciły za burtę Anglików. Przegrały 1:2, choć jeszcze do 75. minuty prowadziły.
Nigeryjczycy mieli rację?
Największym bohaterem Kongijczyków w meczu z Anglią był Lionel Mpasi. Aż do rzeczonego ostatniego kwadransa trzymał drużynę przy życiu. Interweniować musiał aż pięć razy. Z dobrej strony pokazał się też w fazie grupowej z Kolumbią. Gdyby nie jego parady, przegrana byłaby wyższa niż 0:1. Mpasi obronił w tamtym meczu aż osiem strzałów. Na mundialu zanotował tyle samo występów, co przez cały sezon 25/26 w barwach Le Havre – cztery. W tym sezonie zagrał już trzy razy. Skorzystał na transferze Mory’ego Diawa do Arabii Saudyjskiej.
Lionel Mpasi appreciation post 🙌
The DR Congo goalkeeper only played 4 games last season for Le Harve in Ligue 1 last season 👐
Tonight, he made 5 iconic saves against England, a team ranked 37 places above them 🫡
— Sky Bet (@SkyBet) July 1, 2026
Romantyczna historia może jednak mieć niespodziewany obrót. „Jeden z czołowych urzędników FIFA zajmujących się sprawą” – jak czytamy w tekście Tariqa Panjy – przekazał The New York Times, że Mpasi nie był uprawniony do gry. Kongijska federacja miała nigdy nie wypełnić dokumentów, które umożliwiałyby Mpasiemu zmianę narodowości. Na początku poprzedniej dekady 32-letni obecnie bramkarz rozegrał 11 meczów w młodzieżowych drużynach Francji. FIFA nie zakwestionowała prawdziwości dokumentów, do których dotarli dziennikarze.
W komentarzu dla The Times, FIFA przekazała, że jej organy działają w sposób „autonomiczny i rozstrzygają sprawy w oparciu o obowiązujące przepisy oraz fakty, którymi dysponują”. Podkreślono też, że Gianni Infantino nie był zaangażowany w śledztwo. Osoba szefa FIFA pojawia się dlatego, że walczący w tym roku o stanowisko prezydenta kongijskiej federacji Veron Mosengo-Omba ma dobre stosunki ze Szwajcarem.
Dzięki sukcesowi reprezentacji na MŚ wygrał wybory, co nie było trudne, bo przez zmianę zasad dotyczących składania kandydatur odpadło mu wszystkich dziewięciu konkurentów. Poproszony o komentarz Mosengo-Omba przekonuje, że nie znał ustaleń FIFA w sprawie Mpasiego.
2/2
Ze wspomnianej dziewiątki najpierw sam wycofał się Shabani Nonda.
Następnie Komisja nie zaakceptowała zgłoszeń pięciu kandydatów – odwołania nic nie dały.
Z pozostałej finałowej trójki, dwójka… nagle wycofała się z „powodów osobistych”.
— Adam Zmudziński (@Adam_Zmudzinski) May 13, 2026
„Milczeli, bo wiedzieli, że to będzie kryzys”
Jamajczycy, przeciwko którym Mpasiemu mimo braku uprawnień pozwolono zagrać, są „wyraźnie zaniepokojeni”, ale w przekazanym The Times oświadczeniu zachowują spokój. – Wszelkie wątpliwości (…) muszą zostać dokładnie przeanalizowane oraz rozpatrzone – czytamy.
Komentarza udzielił również były już szef nigeryjskiej federacji, Ibrahim Musa Gusau. W związku z brakiem awansu na mundial cały zarząd podał się do dymisji. Działacz twierdzi, że skargę odrzucono z przyczyn technicznych, lecz informacji o ustaleniach ws. Mpasiego nigeryjski ZPN nie otrzymał. – Po prostu milczeli i nie mogli nikomu powiedzieć, bo wiedzieli, że to będzie dla nich poważny kryzys – mówi.
Były przedstawiciel Kamerunu w FIFA, znany jako „książę Zul”, nie kryje swoich wątpliwości co do relacji na linii Infantino – Mosengo-Omba. – Gdyby FIFA usunęła Kongo z mistrzostw świata, perspektywa sojusznika pana Infantino mogłaby ulec zmianie – twierdzi Zelkifli Rahman Ngoufonja. – Infantino potrzebuje Afryki, żeby przetrwać. Nie może sobie pozwolić na utratę członków w Afryce – dodaje w kontekście marcowych wyborów, podczas których Szwajcar będzie walczył o kolejną kadencję.
Did Infantino bend rules to allow DR Congo to play in World Cup despite FIFA ruling they had ineligible player in qualifying.
Interesting by @tariqpanjahttps://t.co/ctn0691nlk
— Martyn Ziegler (@martynziegler) October 6, 2026
W najbliższych dniach Infantino spotka się na Wyspach Zielonego Przylądka z afrykańskimi działaczami, by zapewne zyskać ich poparcie. Podczas swojej dziesięcioletniej kadencji Infantino przekazał miliony dolarów z funduszu FIFA na rzecz rozwoju piłki w 54 krajach regionu. Wszystko zdaje się zapowiadać, że większość przedstawicieli tych dotowanych państw zagłosuje na niego w przyszłorocznych wyborach.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
fot. Newspix