Rywal Borussii Moenchengladbach Eugena Polanskiego z ostatniego weekendu zwolnił trenera. Pracę stracił debiutujący na poziomie Bundesligi szkoleniowiec. Jego kadencja zakończyła się po dziesiątym z rzędu meczu bez zwycięstwa. To obecnie najgorsza seria w Bundeslidze.
Polanski pogrążył trenera Werderu
Prowadzona przez Eugena Polanskiego Borussia Moenchengladbach była w ostatni weekend krok od pierwszej wyjazdowej wygranej w 2026 roku. Jednak w 94. minucie Die Fohlen wypuścili z rąk prowadzenie w Bremie 1:0. Piłkarze Polanskiego zaliczyli więc już czwarty z rzędu mecz bez wygranej, a w siedmiu ostatnich meczach wygrali tylko raz. W tym czasie zdobyli ledwie dwa punkty. Jeszcze mocniej dołuje jednak Werder. W dziesięciu ostatnich meczach bremeńczycy nie odnieśli ani jednego zwycięstwa i aż sześciokrotnie przegrali.
Zdobyta rzutem na taśmę przez Keke Toppa bramka nie uratowała jego trenera. Po remisie z zespołem Polanskiego Werder zwolnił zatrudnionego przed obecnym sezonem Horsta Steffena. 56-latka pogrążył zresztą klub, w którym pod koniec kariery występował, a kilkanaście lat później prowadził jego młodzieżowe drużyny. W Werderze Steffen debiutował na poziomie Bundesligi. Do Bremy przeniósł się po blisko siedmiu latach pracy Elversbergu. Przeszedł z tym klubem drogę z czwartej ligi do baraży o awans do Bundesligi.
Werder Bremen’e gelmeden önce Horst Steffen / Geldikten sonra Horst Steffen pic.twitter.com/GDQ8IWld2b
— Almanya’dan Futbol (@almanydnfutbol) January 28, 2026
Bundesliga go przerosła
O elitę Elversberg z zaledwie 13-tysięcznej miejscowości otarł się dwa lata po pierwszym w swojej historii awansie do 2. Bundesligi. Po 60 z 180 minut piłkarze Steffena prowadzili w dwumeczu z Heidenheim 2:0. Ostatecznie przegrali go 3:4, a gola na wagę utrzymania Heidenheim strzeliło w ostatnich minutach rewanżu. Już na ławce Werderu Steffenowi nie udało się odegrać. Znów zremisował w Heidenheim 2:2. Był to jeden z 17 meczów, którego Steffen nie wygrał w roli trenera bremeńczyków. Pod jego wodzą Werder wygrał zaledwie 4 z 21 spotkań.
Spośród dziesięciu porażek, które Zielono-Biali ponieśli za kadencji 56-latka, jedna miała miejsce już w pierwszej rundzie (1/32 finału) DFB Pokal. Na tak wczesnym etapie z krajowego pucharu wyrzucili ich finaliści poprzedniej edycji – Arminia Bielefeld. Werder przegrał na terenie beniaminka 2. Bundesligi 0:1 i to po golu w doliczonym czasie. Co ciekawe, bremeńczycy po raz drugi z rzędu z DFB Pokal pożegnali się w Bielefeldzie. W sezonie 2024/25 ówczesny trzecioligowiec pokonał w ćwierćfinale prowadzony jeszcze przez Ole Wernera zespół 2:1.
Arminia!!! Knocked out Werder of the Pokal twice in a row now ⚫️⚪️🔵 pic.twitter.com/u8oUczJcfL
— 𝗙𝗜𝗔𝗚𝗢 (@fiago7) August 15, 2025
– To była trudna decyzja, ale nie jesteśmy przekonani, że Horst był odpowiednią osobą do dźwignięcia drużyny po tak długiej serii bez wygranej. Wniosek ten był gorzki, bo naprawdę cenimy Horsta, ale doszliśmy do niego po przeanalizowaniu naszej sytuacji sportowej i niedawnych rozmowach. Dlatego postanowiliśmy rozstać się z Horstem. Intensywnie pracujemy nad znalezieniem nowego trenera i poświęcimy tyle, ile trzeba, aby znaleźć najlepsze rozwiązanie dla Werderu – powiedział dyrektor sportowy klubu, Clemens Fritz.
Do czasu znalezienia następcy Steffena zespół prowadzić będą jego dotychczasowi asystenci – Raphael Duarte i Christian Gross, który zresztą ostatnie lata piłkarskiej kariery spędził w Werderze. Drużyna, którą przejmują, ma pięć punktów przewagi nad miejscem spadkowym i tylko punkt przewagi nad miejscem oznaczającym grę w barażach o utrzymanie. W najbliższej kolejce Zielono-Biali zagrają we Fryburgu, a tydzień później podejmą Bayern. Później czekają ich mecze „o sześć punktów” z St. Pauli i Heidenheim.
🚨🚨 Raphaël Duarte est nommé entraîneur intérimaire du Werder Brême, aux côtés de Christian Groß, à la suite du licenciement de Horst Steffen ! pic.twitter.com/NBbCgEAEOS
— Luxembourg Football 🇱🇺 (@ActuFootLUX) February 1, 2026
CZYTAJ WIĘCEJ O NIEMIECKIEJ PIŁCE NA WESZŁO:
- Polak wyleciał z boiska. Jego zespół znów zremisował
- Grabara znowu bez czystego konta. Kamiński górą w „polskim” meczu
- Pożegnanie latem. Pomocnik zakończy swoją przygodę z Bayernem
fot. Newspix