W wieku 84 lat zmarł Sir Craig Reedie, w przeszłości prezes Światowej Agencji Antydopingowej (WADA). – Przyjęliśmy tę wiadomość z wielkim smutkiem – powiedział Witold Bańka, który zastąpiła Reediego w tej roli.
Zmarł Craig Reedie, były szef WADA
Reedie to prawdziwy człowiek-instytucja w świecie antydopingu. W strukturach Światowej Agencji Antydopingowej był od 1999 roku, czyli momentu… gdy WADA powstała. Wcześniej grał w badmintona i to zawodowo, potem był przewodniczącym Międzynarodowej Federacji tego sportu, to między innymi dzięki jego staraniom badminton pojawił się na igrzyskach olimpijskich.
Sam Reedie w 1994 roku został członkiem Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego, gdzie sprawował wysokie funkcje – w tym wiceprezesa w latach 2012-2016, a więc na przełomie „panowań” Jacquesa Rogge’a i Thomasa Bacha. Przez wiele lat pełnił też funkcję przewodniczącego Brytyjskiego Komitetu Olimpijskiego, był istotną postacią w kwestii starań Londynu o organizację igrzysk.
Jednak najważniejszą funkcją, jaką pełnił, było przewodniczenie WADA – od 2014 do 2019 roku. W 2018 z kolei otrzymał honorowy tytuł „sir” w uznaniu jego zasług dla sportu.
– Z wielkim smutkiem przyjęliśmy tę wiadomość. W imieniu personelu i członków zarządu WADA, zarówno byłych, jak i obecnych, pragnę złożyć najszczersze kondolencje żonie Sir Craiga, Lady Rosemary, jego dzieciom oraz wnukom, szerokiemu gronu ich przyjaciół, a także współpracowników – powiedział Witold Bańka, jego następca na stanowisku prezesa WADA.
Działania na rzecz antydopingu straciły więc wielką postać… ale stracił ją też cały świat sportu.
Czytaj również na Weszło:
- Dziś Dzień Sportu dla Pokoju i Rozwoju. Czy MKOl pamięta o tym pierwszym?
- Sport wygra ze wszystkim. A przynajmniej pomoże odwrócić wzrok
- Jak to się wszystko zaczęło. Pierwsze nowożytne igrzyska
Fot. Newspix