Nie chciał go Lech. Teraz jest na celowniku Napoli

Aleksander Rachwał

14 stycznia 2026, 13:25 • 2 min czytania 3

23-letni Moris Valincić z Dinama Zagrzeb znalazł się na celowniku włoskich gigantów. Jak donosi Gianluca Di Marzio, w letnim okienku transferowym chciałoby go pozyskać Napoli. Valincić był w ubiegłym sezonie obserwowany przez Lecha Poznań, ale nie zrobił wielkiego wrażenia na polskim klubie.

Nie chciał go Lech. Teraz jest na celowniku Napoli
Reklama

Valincić jest zawodnikiem Dinama od lipca. Obecnie leczy kontuzję kostki, ale sezon rozpoczął jako podstawowy prawy obrońca aktualnego lidera ligi chorwackiej. W czternastu dotychczasowych spotkaniach zanotował w drużynie z Zagrzebia dwie asysty, z czego jedną w Lidze Europy.

Moris Valincić na celowniku Napoli. Rok temu obserwował go Lech Poznań

Według Gianluci Di Marzio Valincić stał się jednym z celów transferowych urzędującego mistrza Włoch – Napoli. Włoski klub miał poczynić już konkretne kroki, by sprowadzić do siebie piłkarza w letnim okienku transferowym. Ma jednak na tym polu konkurencję, bo usługami Chorwata ma być zainteresowana również Roma.

Reklama

Co ciekawe, nie tak dawno temu piłkarz ten trafił na radar Lecha Poznań. Dowiadujemy się z tego z filmu Wariant Mistrzowski, w którym ukazane zostały kulisy transferów Kolejorza. Widzimy tam między innymi spotkanie skauta Lecha, Siergieja Chitrikowa z Ivicą Vrdoljakiem, związanym z agencją reprezentującą Valincicia.

To bardzo interesujący piłkarz, wydaje mi się, że jest przed nim fajna przyszłość. Na razie jest w NK Istra, być może byłby to ruch w ramach budżetu realnego dla polskich klubów – opisywał zawodnika były piłkarz Legii Warszawa.

Lech pokazał, jak robi transfery. „Wyleciałby na pierwszym treningu”

Lech poszukiwał wówczas prawego obrońcy, który mógłby rywalizować z Joelem Pereirą. Chitrikow miał jednak wątpliwości, czy Chorwat będzie w stanie zbliżyć się do poziomu Portugalczyka. Ostateczna decyzja w sprawie Valincicia zapadła jednak dopiero po obserwacji zawodnika w meczu NK Istra z NK Slaven Belupo w ramach 14. kolejki ligi chorwackiej. Defensor nie przekonał wówczas do siebie skauta Kolejorza.

Są jakieś pozytywne sygnały, pojedyncze akcje, kilka razy dobrze włączył się do przodu, nie był zbyt pewny w rozegraniu. Miał kilka odbiorów, raz dośrodkował. Miał też sytuację, gdzie mógł się zdecydować na rozwiązanie indywidualne. Całokształt jednak rozczarowuje, mogło być troszeczkę lepiej. Jesteśmy drużyną, która chce dominować. Oczekujemy pewnego minimum w tym elemencie – ocenił Chitrikow.

Ostatecznie w Poznaniu postawiono wówczas na Rasmusa Carstensena z FC Koeln. Duńczyk spędził w Lechu sześć miesięcy, wywalczył z drużyną mistrzostwo Polski, po czym wrócił do Niemiec. Latem został ponownie wypożyczony, tym razem do rodzimego Aarhus GF.

WIĘCEJ O TRANSFERACH NA WESZŁO:

Fot. Newspix

3 komentarze

Zainteresowany futbolem od kiedy jako 10-latek wziął wolne w szkole żeby zobaczyć pierwszy w życiu mecz reprezentacji Polski na mistrzostwach świata. Na szczęście później zobaczył też Ronaldo wygrywającego mundial, bo mógłby nie zapałać uczuciem do piłki. Niegdyś kibic ligi hiszpańskiej i angielskiej, dziś miłośnik Ekstraklasy i to takiej z gatunku Stal Mielec – Piast Gliwice w poniedziałkowy wieczór.

Rozwiń

Najnowsze

Niemcy

Z nieba do piekła. Debiut marzeń w Bundeslidze i… poważna kontuzja

Maciej Bartkowiak
0
Z nieba do piekła. Debiut marzeń w Bundeslidze i… poważna kontuzja
Ekstraklasa

Kłopoty Cracovii: gwiazda chce odejść, Elsner wątpi w projekt? [NEWS]

Paweł Paczul
15
Kłopoty Cracovii: gwiazda chce odejść, Elsner wątpi w projekt? [NEWS]
Reklama

Ekstraklasa

Ekstraklasa

Kłopoty Cracovii: gwiazda chce odejść, Elsner wątpi w projekt? [NEWS]

Paweł Paczul
15
Kłopoty Cracovii: gwiazda chce odejść, Elsner wątpi w projekt? [NEWS]
Reklama
Reklama