Jak co poniedziałek… PAWEŁ ZARZECZNY
Gdyby człowiek wierzył w bajki – mógłby uwierzyć, że mamy fantastyczną reprezentację i europejskiej klasy piłkarzy. To oczywiście złuda, fatamorgana, świadczą o tym zresztą wyniki w nomen omen europejskich ligach i europejskich pucharach, gdzie poza wyjąteczkami, bo to mało nawet na wyjątki, nie robimy sztycha. Jasne, wolę patrzeć jak wygrywamy 5:0, niż jak 0:5 przegrywamy (bywało tak za Strejlaua, ale czy oznacza że gorszym był trenerem dziś Nawałka, albo że miał gorszych graczy – […]
redakcja
• 4 min czytania
0