Kazimierz Moskal znowu to zrobił. 59-letni szkoleniowiec po raz trzeci w karierze trenerskiej awansował do Ekstraklasy. W niedzielnym finale baraży jego Wieczysta Kraków wygrała 2:1 z Chrobrym Głogów, a po spotkaniu trener beniaminka odniósł się do licznych plotek transferowych oraz potwierdził, że pozostanie w klubie.
Moskal: Byliśmy trzecią siłą ligi
Na początku szkoleniowiec podziękował swoim piłkarzom za miniony sezon.
– Muszę zacząć od podziękowań i gratulacji dla drużyny, bo to oni wywalczyli ten awans na boisku. Nie był to łatwy mecz, zważywszy na to, że półfinał graliśmy przez długi czas w dziesiątkę i to na pewno miało jakiś wpływ, ale daliśmy radę i za to jestem im wdzięczny, dziękuję bardzo. Myślę, że jest to niesamowita rzecz, którą ten klub dokonał. W przeciągu kilku lat awans do Ekstraklasy to rzadka sytuacja i cieszy mnie to, że miałem w tym udział – zaczął.
Moskal dodał, że Wieczysta awansowała zasłużenie.
– Jeśli chodzi o sam mecz, obojętnie na kogo byśmy nie trafili, spodziewałem się trudnych, wyrównanych, zaciętych spotkań i taki był też ten mecz. Rozumiem żal, gorycz, rozczarowanie gości, bo naprawdę prezentowali się solidnie, ale taka jest piłka. Jeden mecz decyduje o tym, czy awansujesz. Myślę, że patrząc całościowo, jest to sprawiedliwe, bo zajęliśmy trzecie miejsce i nie przegraliśmy ani jednego meczu z Wisłą, ani ze Śląskiem, więc byliśmy trzecią siłą ligi. Jeszcze raz duże uznanie dla zawodników, bo mieliśmy trudne momenty, ale dali radę i bardzo mnie to cieszy – dodał.
Następnie trener dostał sporo pytań dotyczących przyszłości, ale 59-latek stronił od odpowiedzi.
– Poczekajmy kilka dni i pewnie wiele się wyjaśni. Przygotowywaliśmy się do meczu i to było dla nas najważniejsze. Myślę, że w nocy z niedzieli na poniedziałek będzie okazja na spotkanie z właścicielem. (…) W temacie transferów nic nie będziemy na razie ujawniać. Cieszymy się z awansu. Będzie trochę czasu, żeby o tym myśleć, ale na razie jesteśmy tu i teraz i cieszymy się awansem – powiedział.
„Moje ambicje są takie, żeby zagrać w Ekstraklasie z Wieczystą”
Powiedział też o trudnych momentach w zakończonym sezonie – m.in. spekulacjach o nieprzystąpieniu Wieczystej do Ekstraklasy w nadchodzącym roku.
– Cała ta runda, czyli od momentu, kiedy przyszedłem, była trudna, bo trzeba wziąć pod uwagę to, że wszystkie mecze graliśmy na wyjeździe. To, co w ostatnim czasie działo się w mediach też pewnie nie pomagało. Ze sportowego punktu widzenia trudnym momentem były dwie porażki z rzędu – ze Stalą i Łódzkim Klubem Sportowym. Gdybyśmy później nie zdobyli trzech punktów w Chorzowie, byłoby ciężko włączyć się do walki o awans. Co do spekulacji o nieprzystąpieniu do rozgrywek, każdy inaczej przyjmuje te wiadomości, jednak zespół trochę się bardziej skonsolidował. To nie było łatwe, nie wiem, czy gralibyśmy lepiej, gdyby była inna narracja. Ważne jest to, jaki jest wynik końcowy – rzekł.
Na koniec szkoleniowiec potwierdził, że w umowie znajdowała się opcja przedłużenia kontraktu po wywalczeniu awansu.
– Po to przychodziłem do Wieczystej, żeby kontynuować tę misję w Ekstraklasie. Zdawałem sobie też sprawę, w jakim momencie przychodziłem i dlaczego jest taki, a nie inny zapis. Zgodziłem się i czuję satysfakcję z tego, że udało się to zrealizować. Przedłuża mi się kontrakt o rok. Oczywiście, że moje ambicje są takie, żeby zagrać w Ekstraklasie z Wieczystą – zakończył.
Gracze krakowskiego klubu wrócą do treningów 18 czerwca.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix