Milan nadal bez porażki w lidze. Roma nieskuteczna w hicie

Marcin Ziółkowski

25 stycznia 2026, 23:06 • 5 min czytania 0

Milan nadal bez porażki w lidze. Roma nieskuteczna w hicie

Drugi z hitów Serie A w ramach 22. kolejki zapowiadał się równie ciekawie, co Juventus – Napoli. Milan ze stolicy przywiezie do domu punkt po remisie 1:1. Obydwie bramki padły po stałych fragmentach gry. Milan nie tylko nie przegrał już od 21 spotkań, ale i w tym sezonie nie poległ na wyjeździe. Roma w końcu zremisowała w tym sezonie ligowym, ale może sobie pluć w brodę.

Reklama

Kolejne spotkanie starych znajomych

Podopieczni Gian Piero Gasperiniego w sezonie 2025/26 są w walce o awans do przyszłorocznej edycji fazy ligowej Ligi Mistrzów. Tym razem podejmowali u siebie zespół niepokonany w lidze od 20 spotkań – Milan. Piłkarze ze Stadio Olimpico w bieżącym sezonie nie uznawali w Serie A kompromisów – wygrali w 14 meczach, a przegrali w siedmiu. Remisów nie stwierdzono (do dzisiaj).

Massimiliano Allegri dzielnie stawia czoła Interowi, choć po drodze stracił kilkukrotnie punkty z niżej notowanymi rywalami. Pojedynek dwóch wielkich szkoleniowców zapowiadał się pasjonująco. Gasperini i Allegri w niedzielny wieczór zmierzyli się już po raz 31. Obaj mocno inspirowali się w swojej pracy trenerem Giovannim Galeone, zmarłym w ubiegłym roku.

Reklama

Maignan wkrótce z nową umową

Alexis Saelemaekers wykurował się na mecz z byłym zespołem, więc Allegri mógł desygnować do gry najmocniejszy dostępny skład. W ataku wystąpił duet Leao – Nkunku.

Jako jeden ze stoperów po stronie Romy zagrał Daniele Ghilardi. Mario Hermoso był niedostępny z uwagi na problemy zdrowotne. Jan Ziółkowski rozpoczynał mecz na ławce rezerwowych. Ponownie na szpicy mogliśmy zobaczyć pozyskanego z Aston Villi – Donyella Malena.

Roma naciskała Milan, ale nie miało to przełożenia na wynik

Gospodarze zaczęli bardzo aktywnie. Pierwszy kwadrans to ciągłe ataki Romy. Milan robił to, co umie w tym sezonie najlepiej – trzymał gardę. Doskonałą okazję miał Donyell Malen i to już po 15 sekundach! Zwiódł on jak dziecko Matteo Gabbię, ale górą był Maignan.

Francuz wielokrotnie ratował Rossonerich z opresji, tak jak po strzale Manu Kone. Gospodarze nie chcieli tracić czasu, ale ich skuteczność była poniżej krytyki. Malen ponownie doszedł do znakomitej sytuacji i w ogóle nie trafił w bramkę.

Jedyną próbę gości w pierwszej połowie miał Saelemaekers. Uderzył niecelnie ponad bramką i to jedyne, na co Milan było stać w ofensywie. Do trzydziestej minuty miał xG na poziomie… 0,02.

Rossoneri czekali na kolejne ataki Romy, będąc w gotowości na kontry na podmęczonego rywala. Niedokładny był Rafael Leao, a niewidoczny Christopher Nkunku. Roma po pierwszej połowie miała 11 strzałów na bramkę, a Rossoneri jeden. Przewaga była wyraźna, ale nieudokumentowana.

Stałe fragmenty gry górą. Najpierw rożny, potem karny

W przerwie Allegri zdjął Saelemaekersa i posłał do gry Zachary’ego Athekame. Szwajcar zarobił żółtą kartkę już po 10 minutach na boisku. Milan ożywił się, więc przebieg meczu zmienił się o 180 stopni. Adrien Rabiot zachował się nierozważnie, kiedy zamachnął się przy uderzeniu i mógł doprowadzić do urazu głowy Mile Svilara. Sędzia Colombo ukarał go żółtą kartką za niesportowe zachowanie.

Przed godziną gry kontuzji doznał filar drugiej linii Romy, Manu Kone. W jego miejsce pojawił się Niccolo Pisilii, bohater ostatniego meczu ze Stuttgartem. Uraz Francuza może być bardzo złą wiadomością dla kibiców Giallorossich.

Brak skuteczności w pierwszej połowie zemścił się kwadrans po przerwie. Luka Modrić w 62. minucie na Olimpico znakomicie dorzucił piłkę w pole karne, a najwyżej wyskoczył Koni De Winter. Belg strzelił tym samym swojego pierwszego gola dla Milanu. Zespół, który w tym meczu nie istniał… nagle więc prowadził.

Ale AS Roma się nie poddawała. Nieco dramaturgii temu starciu dodał wątek w 73. minucie. Dośrodkowanie w pole karne Milanu zakończyło się zagraniem ręki Davide Bartesaghiego. Andrea Colombo podyktował rzut karny. Lorenzo Pellegrini wyrównał, choć Maignan nie był daleko sięgnięcia piłki. A przecież bronił już jedenastki w Serie A i to po strzałach nie byle kogo – Hakana Calhanoglu i Paulo Dybali.

Kapitan Romy później o mały włos nie przelobował Maignana po dośrodkowaniu z głębi pola. Mogło dojść do iście sensacyjnego trafienia. Nie inaczej było z wysiłkiem Bartesaghiego, który próbował odkupić winy. Zbiegł z lewej flanki do środka, ale jego strzał został zablokowany. Tak jak uczynił to z Giovane Antonio Conte, także i Gasperini dał szansę debiutu Lorenzo Venturino.

Na murawie pojawił się też Niclasa Fuellkrug i miał swoją szansę w doliczonym czasie. Niemiec doszedł do dośrodkowania i nie zabrakło wiele do szczęścia. I to była ostatnia dobra sytuacja w tym meczu. Milan pozostaje wiceliderem, z pięcioma punktami straty do Interu. AS Roma jest trzecia i do lidera ma już dziewięć oczek deficytu. Ma czego żałować po tym meczu. Zdecydowanie świadczą o tym statystyki – siedem strzałów celnych i xG raczej bliżej trzech zdobytych bramek, a zdobyli tylko jedną.

AS Roma – AC Milan 1:1 (0:0)

  • 0:1 – Koni De Winter – 62. minuta
  • 1:1 – Lorenzo Pellegrini – 74. minuta (rzut karny)

 

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix

0 komentarzy

Człowiek urodzony w roku stulecia swojego przyszłego ulubionego klubu. Schodzący po czerwonej kartce Jens Lehmann w Paryżu w finale Ligi Mistrzów 2006 to jego pierwsze piłkarskie wspomnienie. Futbol egzotyczny nie jest mu obcy. Przykład? W jednej z aplikacji ma ustawioną gwiazdkę na tajskie Muangthong United, bo gra tam niejaki Emil Roback. Inspiruje się Robertem Kubicą, Fernando Alonso i Ottem Tanakiem, bo jest zdania, że warto dać z siebie sto i więcej procent, nawet mimo niesprzyjających okoliczności. Po szkole godzinami czytał o futbolu na Wikipedii, więc wybudzony nagle po dwóch godzinach snu powie, że Oleg Błochin grał kiedyś w Vorwarts Steyr. Potrafi wstać o trzeciej nad ranem na odcinek specjalny Rajdu Safari, ale nigdy nie grał w Colina 2.0. Na meczach unihokeja w szkole średniej stawał się regenem Lwa Jaszyna. Esencją piłki jest dla niego styl rodem z Barcelony i Bayernu Flicka, bo Zdenek Zeman i jego podejście to życie, a posiadanie piłki jest przehajpowane

Rozwiń

Najnowsze

Ligue 1

Endrick równa się hat-trick! Mocny start napastnika w Lyonie

Braian Wilma
0
Endrick równa się hat-trick! Mocny start napastnika w Lyonie
Reklama

Piłka nożna

Ligue 1

Endrick równa się hat-trick! Mocny start napastnika w Lyonie

Braian Wilma
0
Endrick równa się hat-trick! Mocny start napastnika w Lyonie
Reklama
Reklama