Michail Antonio znalazł klub. To już ponad rok od jego wypadku

Marcin Ziółkowski

01 marca 2026, 17:58 • 3 min czytania 0

Michail Antonio znalazł klub. To już ponad rok od jego wypadku

W ostatnich latach był jednym z wiodących piłkarzy West Hamu. Kilkanaście miesięcy temu, jego życie zawisło na włosku. Michail Antonio w końcu wróci do rywalizacji na poziomie klubowym. Choć mówiło się o grze na angielskich boiskach, to Jamajczyk będzie zawodnikiem klubu z Bliskiego Wschodu. Antonio niebawem zostanie piłkarzem katarskiego Al-Sailiya SC.

Reklama

Były piłkarz klubów Premier League zagra na Bliskim Wschodzie

Choć w grudniu Michail Antonio był w Leicester City i trenował z drużyną – finalnie nie podpisano z nim umowy. 35-letni Jamajczyk miał być uzupełnieniem kadry Lisów, a jego możliwy transfer pokrywał się też z wyjazdem Patsona Daki na Puchar Narodów Afryki.

Byli mistrzowie Anglii znaleźli się wkrótce później w tarapatach, bowiem walczą o utrzymanie w Championship. Od kilkunastu dni w angielskich mediach mówiło się też, że Antonio negocjuje podpisanie umowy z Charltonem Athletic.

Reklama

Do tego także nie doszło. Nieoczekiwanie zjawił się jednak chętny z Bliskiego Wschodu. Ten bardzo niestabilny w ostatnich dniach region skrywa wiele zamożnych klubów. Antonio skupia się na kwestiach piłkarskich, głównie – stopniowym powrocie do formy. Jest też zdania, że po wypadku – kluby Premier League w ogóle „nie chciały na niego patrzeć”. Sam mówi:

– Muszę się skupić na pierwszym celu. A tym jest granie w meczach i bycie w formie.

Nowym zespołem zawodnika będzie Al-Sailiya SC. To beniaminek Qatar Stars League. Choć do końca sezonu w Katarze niecałe dwa miesiące, to Jamajczyk chce odzyskać w spokoju rytm meczowy.

Według doniesień, kandydaturę Antonio podsunął w klubie Mason Holgate, który przed laty grał w Evertonie. Od niedawna gra tam też Anwar El Ghazi, który wygrał w sądzie sprawę z FSV Mainz. Dotyczyła ona przedwczesnego zerwania kontraktu, z uwagi na wpisy piłkarza o sytuacji w Palestynie.

Dzień, który zmienił życie Antonio na zawsze

Grudzień 2024 roku to moment, w którym życie Michaila Antonio zmieniło się na zawsze. Ówczesny piłkarz West Hamu miał bardzo poważny wypadek drogowy. Kierując ferrari stracił kontrolę nad pojazdem i uderzył w drzewo. Zdjęcia, które trafiły do sieci, nie pozostawiały wątpliwości. Antonio miał dużo szczęścia, że przeżył.

Piłkarz reprezentacji Jamajki złamał kość udową i potrzebna była operacja. Od tego czasu trenował z Brentfordem, a także był na okresie próbnym w drugoligowym Leicester City. Po drogowym incydencie – zagrał jedynie w trzech spotkaniach o stawkę, na poziomie reprezentacyjnym latem 2025 w Gold Cup z Jamajką.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix

0 komentarzy
Marcin Ziółkowski

Człowiek urodzony w roku stulecia swojego przyszłego ulubionego klubu. Schodzący po czerwonej kartce Jens Lehmann w Paryżu w finale Ligi Mistrzów 2006 to jego pierwsze piłkarskie wspomnienie. Futbol egzotyczny nie jest mu obcy. Przykład? W jednej z aplikacji ma ustawioną gwiazdkę na tajskie Muangthong United, bo gra tam niejaki Emil Roback. Inspiruje się Robertem Kubicą, Fernando Alonso i Ottem Tanakiem, bo jest zdania, że warto dać z siebie sto i więcej procent, nawet mimo niesprzyjających okoliczności. Po szkole godzinami czytał o futbolu na Wikipedii, więc wybudzony nagle po dwóch godzinach snu powie, że Oleg Błochin grał kiedyś w Vorwarts Steyr. Potrafi wstać o trzeciej nad ranem na odcinek specjalny Rajdu Safari, ale nigdy nie grał w Colina 2.0. Na meczach unihokeja w szkole średniej stawał się regenem Lwa Jaszyna. Esencją piłki jest dla niego styl rodem z Barcelony i Bayernu Flicka, bo Zdenek Zeman i jego podejście to życie, a posiadanie piłki jest przehajpowane

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Inne ligi zagraniczne

Reklama
Reklama