Jedzie na swoje piąte zimowe igrzyska i razem z Kamilem Stochem będzie chorążym reprezentacji Polski. Łyżwiarka szybka Natalia Czerwonka miała pełnić tę rolę już cztery lata temu, ale w Pekinie miała pozytywny wynik testu na koronawirusa i przebywała w izolacji, co bardzo źle zniosła. Na pierwszych igrzyskach czuła żal, bo koleżanki wywalczyły medal w drużynie, a ona nie mogła go dostać, bo była rezerwową. Na drugich, w Soczi, sięgnęła z koleżankami po srebro, a później miała wypadek. Zderzyła się na treningu z traktorem… mogła nawet zginąć. O karierze, która miała lepsze i gorsze, a niekiedy dramatyczne momenty Czerwonka opowiada Kubie Radomskiemu w programie „Face2Face”.