Marek Papszun czeka na napastnika. „Wierzę w Rajovicia i Colaka”

Wojciech Górski

26 stycznia 2026, 09:16 • 2 min czytania 11

Marek Papszun czeka na napastnika. „Wierzę w Rajovicia i Colaka”

Marek Papszun przyznał, że chciałby, aby do jego zespołu dołączył zimą jeszcze jeden napastnik. Choć trener Legii publicznie wsparł obecnych atakujących, Miletę Rajovicia oraz Antonio Colaka.

Reklama

Marek Papszun o napastnikach Legii Warszawa

– Wierzę w Rajovicia oraz Colaka. Obaj mają potencjał na miarę występów w Legii. Muszą to oczywiście udowadniać na murawie, ale nie mam ciśnienia, by ich skreślać czy wymieniać. To zdecydowanie nie jest mój kierunek myślenia – zapewnił ostatnio trener Marek Papszun w rozmowie z TVP Sport.

Nowy szkoleniowiec Legii nie ukrywa jednak, że jego wątpliwość wzbudza fakt, iż ma do dyspozycji tylko dwójkę napastników. To mocno ogranicza jego pole manewru.

Reklama

– Potrzebujemy nowego napastnika ze względu na to, że mamy ich tylko dwóch. Potrzebujemy więcej opcji. Nie możemy wykluczyć sytuacji, w której będziemy chcieli mieć jednocześnie dwóch atakujących od początku meczu. Kto miałbym ich wówczas zastąpić? – pyta retorycznie.

Niedawno w mediach pojawiły się informacje, że Legia miałaby interesować się Miguelem de la Fuente. Ten jednak został jakiś czas temu wypożyczony z Leganes do Almerii.

– Nie, nie rozmawiałem jeszcze z żadnym napastnikiem, który byłby blisko Legii. Na ten moment nie jesteśmy o krok od finalizacji transferu. Był temat pewnego Hiszpana, rozważaliśmy jego kandydaturę, ale podpisał już kontrakt w innym klubie – przyznał Papszun.

Zarówno Rajović, jak i Colak nie błyszczeli jesienią skutecznością. Duńczyk zdobył tylko trzy ligowe gole, a Colak nie zaliczył w Ekstraklasie żadnego trafienia.

CZYTAJ WIĘCEJ O LEGII NA WESZŁO:

Fot. Newspix.pl

11 komentarzy

Uwielbia futbol. Pod każdą postacią. Lekkość George'a Besta, cytaty Billa Shankly'ego, modele expected Goals. Emocje z Champions League, pasja "Z Podwórka na Stadion". I rzuty karne - być może w szczególności. Statystyki, cyferki, analizy, zwroty akcji, ciekawostki, ludzkie historie. Z wielką frajdą komentuje mecze Bundesligi. Za polską kadrą zjeździł kawał świata - od gorącej Dohy, przez dzikie Naddniestrze, aż po ulewne Torshavn. Korespondent na MŚ 2022 i Euro 2024. Głodny piłki. Zawsze i wszędzie.

Rozwiń

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama
Reklama