Kolejny łódzki klub z nową murawą. I znów nie zapłaci za nią Łódź

Aleksander Rachwał

13 maja 2026, 10:07 • 2 min czytania 19

Reklama
Kolejny łódzki klub z nową murawą. I znów nie zapłaci za nią Łódź

ŁKS, podobnie jak niedawno Widzew, wymienia murawę na stadionie. I podobnie jak w przypadku Widzewa, za modernizację nie zapłaci miasto Łódź.

Reklama

Stan muraw na stadionach Widzewa i ŁKS-u po mroźnej zimie pozostawiał wiele do życzenia. Zarządzająca obiektami miejska spółka MAKiS zapowiadała ich wymianę, jednak dopiero po zakończeniu sezonu. Ostatecznie oba kluby doczekały się jej nieco wcześniej, choć niewielka w tym rola miasta.

ŁKS wymienia murawę na stadionie. Zapłaci za nią FIFA

W przypadku Widzewa koszt wymiany murawy wziął na siebie właściciel, Robert Dobrzycki. Biznesmen uznał, że skoro negocjacje z miastem nie przynoszą skutku, to sam zapewni drużynie warunki, jakie powinien spełniać obiekt na poziomie Ekstraklasy. Na mocy porozumienia z magistratem klub przejął też odpowiedzialność za utrzymywanie trawy.

Teraz nowej murawy doczekał się ŁKS. I znów miasto uniknęło wydatku, bo koszt wymiany nawierzchni na stadionie przy al. al. Unii Lubelskiej poniesie FIFA. Wszystko w związku ze zbliżającymi się mistrzostwami świata kobiet U-20, których mecze odbyć się będą między innymi w Łodzi.

Murawa na stadnie ŁKS-u zostanie wykonana w technologii hybrydowej. Jak czytamy na oficjalnej stronie miasta, modernizacja obejmuje całkowitą wymianę warstwy wegetacyjnej, montaż nowej naturalnej trawy oraz wszywanie syntetycznych włókien wzmacniających nawierzchnię.

Reklama

Za realizację odpowiada firma SIS Pitches – światowy lider w dziedzinie nowoczesnych nawierzchni sportowych. Rozwiązania tej marki funkcjonują m.in. na stadionach San Siro, FC Barcelony, Galatasaray oraz wielu klubów Premier League – chwali się urząd miasta.

Prace mają zostać ukończone w ciągu najbliższych kilku dni.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix

19 komentarzy
Aleksander Rachwał

Zainteresowany futbolem od kiedy jako 10-latek wziął wolne w szkole żeby zobaczyć pierwszy w życiu mecz reprezentacji Polski na mistrzostwach świata. Na szczęście później zobaczył też Ronaldo wygrywającego mundial, bo mógłby nie zapałać uczuciem do piłki. Niegdyś kibic ligi hiszpańskiej i angielskiej, dziś miłośnik Ekstraklasy i to takiej z gatunku Stal Mielec – Piast Gliwice w poniedziałkowy wieczór.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Betclic 1. Liga

Reklama