Według jednej z plotek Robert Lewandowski miał przylecieć tylko na jeden mecz. To okazało się nieprawdą, jednak kapitan reprezentacji Polski przygodę na zgrupowaniu zakończy na trzecim spotkaniu. Dość bezmyślnym faulem sprawił, że zamiast do Zenicy równie dobrze może udać się w podróż powrotną do Chicago.
Dla Roberta Lewandowskiego całkiem udanie rozpoczął się mecz z Rumunią. Po świetnym podaniu od Sebastiana Szymańskiego wyprzedził Radu Dragusina i dał się sfaulować w polu karnym. Obrońca rywala wyleciał z boiska z czerwoną kartkę, a były zawodnik Bayernu Monachium czy Barcelony pewnie wykorzystał rzut karny.
DZIEWIĘĆDZIESIĄTY GOL LEGENDY W REPREZENTACJI POLSKI!
🔴 📲 OGLĄDAJ ▶️ https://t.co/4gL2DhzR6A pic.twitter.com/ypU1Jxsp3F
— TVP SPORT (@sport_tvppl) October 2, 2026
Pierwszą połowę zakończył jednak faulem, przez który nie będzie mógł zagrać w meczu kończącym to zgrupowanie.
Robert Lewandowski nie zagra z Bośnią i Hercegowiną. Głupia żółta kartka kapitana
W ostatnich minutach przed zejściem na przerwę Robert Lewandowski w kompletnie niegroźnej sytuacji sfaulował Andrei’a Coubisa, który wszedł na boisko, by wypełnić lukę po czerwonej kartce Radu Dragusina. Sędzia pokazał Polakowi żółty kartonik, co oznacza, że w kolejnym meczu będzie musiał pauzować.
Napastnik Chicago Fire zdążył zostać napomniany także w ostatni starciu ze Szwecją, gdy wszedł na plac gry na dosłownie ostatnie minuty rywalizacji. Nie jest wykluczone, że 38-latek zamiast do Zenicy, by z trybun oglądać mecz z Bośniakami, wróci do Stanów Zjednoczonych. Już dwa dni po drugim spotkaniu z ekipą Sergeja Barbareza jego zespół zmierzy się z Vancouver Whitecaps i być może będą czynione starania, by Lewandowski mógł w tym meczu wystąpić, wchodząc choćby z ławki rezerwowych.
W każdym razie fakty są takie, że Jan Urban w Zenicy będzie mógł skorzystać tylko z dwóch napastników – Karola Świderskiego i Mateusza Żukowskiego. Raczej trudno spodziewać się jakiegoś awaryjnego dowołania.
Natomiast Robert Lewandowski nie był jedynym zawodnikiem, który musiał mieć się na baczności. Zagrożeni pauzą na starcie z Bośnią i Hercegowiną są także: Piotr Zieliński, Jakub Kiwior, Jan Bednarek, Matty Cash oraz Tymoteusz Puchacz, który jako jedyny z tego grona zaczął na ławce rezerwowych.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix