Niezwykła jest historia 20-letniego Oskara Kubiaka, który jeszcze rok temu występował na trzecim poziomie rozgrywkowym w Polsce, a ostatnio w barwach Slavii Praga zadebiutował w Lidze Mistrzów i to od razu w pierwszym składzie. Tym razem młody skrzydłowy zaliczył pierwszy konkret od momentu przenosin do Czech. Po jego dobrym dośrodkowaniu padła jedna z bramek w wysoko wygranym meczu.
Od początku sezonu w barwach mistrza Czech bryluje Wiktor Nowak, który zwrócił na siebie uwagę na wypożyczeniu z Górnika Zabrze do Wisły Płock. Młody pomocnik w dziewięciu występach strzelił już pięć goli i zaliczył jedną asystę. Tym razem Slavia zagrała w krajowym pucharze ze znacznie niżej notowanym rywalem, a on dostał szansę na odpoczynek.
To jednak nie oznacza, że zabrakło polskiego akcentu. Pałeczkę przejął dwa lata młodszy Oskar Kubiak, który zaliczył pierwszą asystę w nowych barwach.
Oskar Kubiak z pierwszą asystą w nowych barwach! Pewny triumf Slavii w krajowym pucharze
Slavia swoją przygodę w Pucharze Czech rozpoczęła od starcia ze znacznie niżej notowanym Varnsdorfem. Trener Trpisovsky postanowił nieco porotować w składzie i z tego względu Wiktor Nowak (z reguły gracz pierwszej jedenastki) wylądował na ławce rezerwowych. Od początku wystąpił jednak Oskar Kubiak, który po powrocie po kontuzji zaczyna dostawać coraz więcej szans.
Krajowy hegemon sprawę awansu wyjaśnił w pierwszej części rywalizacji, gdy zdołał strzelić aż pięć goli. Przy jednym z nich asystę zaliczył właśnie Oskar Kubiak. Gracz pozyskany z Arki Gdynia dośrodkował z rzutu rożnego w pole karne, a tam głową bramkarza rywali pokonał inny 20-latek, Mikulas Konecny.
Slavia ve Varnsdorfu dominuje, její čtvrtý gól zařídil Mikuláš Konečný. 👏#OneplaySport | #MOLCup pic.twitter.com/u6CEwWSxT3
— Oneplay Sport (@oneplaysportcz) September 16, 2026
Po przerwie za wiele już się nie zmieniło. Rywal mistrza Czech był w stanie zdobyć bramkę honorową i zmniejszyć rozmiary porażki na 1:5. Oskar Kubiak rozegrał pełne 90 minut, a Wiktor Nowak wszystkiemu przyglądał się z perspektywy ławki rezerwowych.
Dla skrzydłowego, który jeszcze jesienią minionego roku występował w drugoligowym Sokole Kleczew, był to czwarty występ w barwach Slavii Praga (na początku sezonu nie mógł grać przez kontuzję), w tym trzeci w podstawowym składzie. Przed kilkoma dniami zadebiutował na poziomie Ligi Mistrzów. Rozegrał ponad 70 minut w przegranym starciu z francuskim Lens z Michałem Skórasiem w składzie.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix