Legia straci ważne ogniwo? Zaskakujące doniesienia z Hiszpanii

Antoni Figlewicz

Opracowanie:Antoni Figlewicz

28 stycznia 2026, 17:21 • 2 min czytania 21

Legia straci ważne ogniwo? Zaskakujące doniesienia z Hiszpanii

A dla kibiców warszawskiego zespołu to nawet niepokojące. Juergen Elitim przykuł uwagę jednego ze swoich byłych klubów i jak donoszą hiszpańskie media wkrótce może być już w zupełnie innym miejscu. 

Reklama

26-latek grał w tym sezonie sporo i to pomimo kontuzji, której doznał w listopadzie. Opuścił trzy ostatnie mecze fazy ligowej Ligi Konferencji i w sumie siedem spotkań ligowych. Nie ulega jednak wątpliwości, że w pełni zdrowia to jeden z naprawdę ważnych piłkarzy Legii. A teraz jest szansa na to, że opuści Ekstraklasę.

Juergen Elitim wróci do Hiszpanii? Zainteresowany były klub

O sprawie informuje choćby Angel Garcia, który zauważa, że Deportivo La Coruna bacznie przygląda się możliwościom ściągnięcia do siebie Elitima. Klub ma bowiem potrzebować wzmocnień w linii środkowej i to właśnie zawodnik Legii miałby się jawić jako jedna z najlepszych opcji transferowych.

Reklama

To o tyle ważne, że Deportivo jest w grze o awans do La Liga – po 23 kolejkach drużyna zajmuje piątą lokatę, ale do drugiego CD Castellon traci zaledwie dwa punkty.

Według doniesień Radio Coruna, sam Kolumbijczyk też ma być poważnie zainteresowany transferem na Półwysep Iberyjski. Także dlatego, że nadal nie przedłużono z nim umowy, która wygasa już z końcem trwającego sezonu. Zatem jeśli nie ma on zamiaru zostawać w Legii na dłużej, to zimowe okienko może być doskonałym momentem na znalezienie nowego pracodawcy.

CZYTAJ WIĘCEJ O POLSKIEJ PIŁCE NA WESZŁO:

Fot. Newspix

21 komentarzy

Wolałby pewnie opowiadać komuś głupi sen Davida Beckhama o, dajmy na to, porcelanowych krasnalach, niż relacjonować wyjątkowo nudny remis w meczu o pietruszkę. Ostatecznie i tak lubi i zrobi oba, ale sport to przede wszystkim ciekawe historie. Futbol traktuje jak towar rozrywkowy - jeśli nie budzi emocji, to znaczy, że ktoś tu oszukuje i jego, i siebie. Poza piłką kolarstwo, snooker, tenis ziemny i wszystko, w co w życiu zagrał. Może i nie ma żadnych sportowych sukcesów, ale kiedyś na dniu sąsiada wygrał tekturowego konia. W wolnym czasie głośno fałszuje na ulicy, ale już dawno przestał się tego wstydzić.

Rozwiń

Najnowsze

Polecane

Tenisowy darwinizm i Iga Świątek. Jeśli nie ewoluujesz – giniesz [KOMENTARZ]

Sebastian Warzecha
11
Tenisowy darwinizm i Iga Świątek. Jeśli nie ewoluujesz – giniesz [KOMENTARZ]
Reklama

Ekstraklasa

Reklama
Reklama