„Legia bada szwedzki rynek”. Ma chrapkę na dwóch piłkarzy

Antoni Figlewicz

Opracowanie:Antoni Figlewicz

20 lutego 2026, 10:51 • 2 min czytania 17

„Legia bada szwedzki rynek”. Ma chrapkę na dwóch piłkarzy

Trening mentalny to jedno, ale Legii przydadzą się też niewątpliwie jakieś bardziej konkretne wzmocnienia. W związku z tym warszawski klub nadal ma się rozglądać za piłkarzami, którzy mogliby podnieść jakość zespołu. I wygląda na to, że działacze zapuścili żurawia do Szwecji.

Reklama

O sprawie pisze Sportbladet, na który powołuje się profil Szwedzka Piłka w portalu X. Zgodnie z informacjami Legia ma się interesować dwoma piłkarzami – na jej radarze znaleźli się Bersant Celina oraz Joackim Fagerjord, obaj operujący w swoich zespołach w środku pola.

Reklama

Legia z kolejnymi transferami? Interesuje się pomocnikami

Pierwszy z wymienionych to jeden z ważniejszych piłkarzy szwedzkiego AIK. Kosowianin w ubiegłym sezonie Allsvenskan rozegrał 29 spotkań, strzelił pięć goli i zanotował sześć asyst. Ze swoim zespołem grał też w kwalifikacjach do Ligi Konferencji.

W przeszłości 29-latek próbował swoich sił w różnych krajach. Zaliczył sezon w Turcji, rok spędził we francuskiej Ligue 1, a na poziomie angielskiej Championship zanotował aż 114 występów dla kilku klubów.

Dawno temu zagrał też… jeden mecz w Premier League. Przed dekadą wystąpił w spotkaniu Manchesteru City z Leicester. Na boisku spędził trzynaście minut i zanotował nawet asystę przy golu honorowym Obywateli, którzy przegrali tamto spotkanie 1:3. Wrzucił piłkę na głowę samego Sergio Aguero, to na pewno jedno z fajniejszych wspomnień w jego piłkarskiej karierze.

Joackim Fagerjord nie może się pochwalić takimi doświadczeniami. Szwed od sześciu lat jest piłkarzem lokalnego GAIS, a piłkarsko kształtował się w drużynach młodzieżowych BK Hacken. 27-letni defensywny pomocnik w ostatnim sezonie Allsvenskan rozegrał 16 spotkań, nie zawsze będąc pierwszym wyborem trenera.

CZYTAJ WIĘCEJ O LEGI WARSZAWA NA WESZŁO:

Fot. Newspix

17 komentarzy
Antoni Figlewicz

Wolałby pewnie opowiadać komuś głupi sen Davida Beckhama o, dajmy na to, porcelanowych krasnalach, niż relacjonować wyjątkowo nudny remis w meczu o pietruszkę. Ostatecznie i tak lubi i zrobi oba, ale sport to przede wszystkim ciekawe historie. Futbol traktuje jak towar rozrywkowy - jeśli nie budzi emocji, to znaczy, że ktoś tu oszukuje i jego, i siebie. Poza piłką kolarstwo, snooker, tenis ziemny i wszystko, w co w życiu zagrał. Może i nie ma żadnych sportowych sukcesów, ale kiedyś na dniu sąsiada wygrał tekturowego konia. W wolnym czasie głośno fałszuje na ulicy, ale już dawno przestał się tego wstydzić.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Ekstraklasa

Reklama
Reklama