Jeszcze kilka lat temu hasło „kuzyni” w obronie Legii wywoływało u kibiców ze stolicy jedynie zgrzytanie zębów. W sezonie 2020/21 tym mało zaszczytnym mianem ochrzczono duet Artur Jędrzejczyk – Mateusz Wieteska. Nie chodziło jednak o więzy krwi, a o słabiutką grę i proste błędy, które nie przystawały stoperom walczącym o mistrzostwo Polski. W najbliższej kolejce Ekstraklasy na Łazienkowskiej znów możemy zobaczyć kuzynów, ale tym razem w dosłownym i pozytywnym znaczeniu tego słowa.
Kuzyni na jednym boisku
Już w sobotę 21 lutego Legia Warszawa podejmie przed własną publicznością Wisłę Płock. W barwach Nafciarzy, jeśli nie wydarzy się nic nieoczekiwanego, zobaczymy najprawdopodobniej w pierwszym składzie Rafała Leszczyńskiego. 33-letni golkiper to istotna postać w układance Mariusza Misiury i zawodnik, który dobrymi interwencjami wybronił Wiśle kilka punktów. Doświadczony golkiper rozegrał w Ekstraklasie już ponad 100 spotkań.
Rafał Leszczyński wybronił ten mecz! 🔟 udanych interwencji!#WPŁRCZ 2:1 pic.twitter.com/UlD8oDAxfb
— PKO BP Ekstraklasa (@_Ekstraklasa_) February 1, 2026
Naprzeciw niego może stanąć natomiast młodzieżowy zawodnik Legii – jego o 15 lat młodszy brat stryjeczny Jan Leszczyński. Mający zaledwie 18 lat obrońca zadebiutował w najwyższej klasie rozgrywkowej zaledwie tydzień temu, kiedy to Legia zremisowała 1:1 z GKS-em Katowice. W sobotnich derbach województwa mazowieckiego młody stoper ma dużą szansę na pojawienie się na murawie, wszak Radovan Pankov będzie pauzować za żółte kartki.
🔉 Jan Leszczyński:
„Pochodzę z Warszawy, Legia od zawsze jest w moim sercu. Podpisanie nowego kontraktu to spełnienie marzeń i następny etap w karierze. Chcę pokazać się na boisku z jak najlepszej strony. Mam w sobie wiele ambicji i nadzieję, że razem będziemy walczyć o… pic.twitter.com/aat2K6BIuB
— Legia Warszawa 🏆 (@LegiaWarszawa) December 21, 2025
Piłkarska rodzina
Rafał i Jan to nie jedyni przedstawiciele piłkarscy w rodzinie. Tata Jana, Grzegorz, reprezentował barwy Legii w latach 80. ubiegłego wieku (do poziomu juniora starszego). Z kolei młodszy brat obrońcy, Bartłomiej, gra obecnie w czwartoligowym Ursusie Warszawa.
To właśnie Ursus był pierwszym klubem Jana, do którego trafił w 2013 roku po nieudanych testach w akademii Legii. Co ciekawe, na treningach młodego chłopaka pojawiał się starszy kuzyn Rafał, który wówczas reprezentował barwy Dolcanu Ząbki.
Młody obrońca wielokrotnie stawał między słupkami, chcąc naśladować swojego kuzyna. W rozmowie z Przeglądem Sportowym Michał Kaleta, pierwszy trener Leszczyńskiego, wspomniał, że ta uniwersalność bardzo mu pomogła. Grał w obronie, pomocy i ataku, dzięki czemu wyrobił sobie doskonałą wizję gry i świetnie gra obiema nogami.
Jan następnie przeniósł się do FFA Warszawa, a w 2019 roku wrócił do Legii. Teraz 18-latek będzie chciał podążyć drogą swojego imiennika, Ziółkowskiego, który grą w stołecznym klubie wybił się do klubu z TOP 5 lig.
Jego kuzyn ma nieco inne aspiracje. Jednokrotny reprezentant Polski będzie chciał awansować z Wisłą Płock do europejskich pucharów. Po 21 spotkaniach Nafciarze zajmują trzecie miejsce, a 33-letni golkiper zachował sześć czystych kont.
CZYTAJ WIĘCEJ O EKSTRAKLASIE NA WESZŁO:
- Widzew wydał miliony, żeby nic nie grać
- Jovićević dumny po 0:0. „Pokazaliśmy widzewski charakter”
- Trener Motoru o poważnym zabiegu piłkarza
Fot. FotoPyk