Kowal krytykuje Lewandowskiego. „W dziesięciu nie da się wygrać”

Antoni Figlewicz

Opracowanie:Antoni Figlewicz

30 września 2026, 20:32 • 1 min czytania 4

Reklama

Wojciech Kowalczyk nazywa rzeczy po imieniu. On też widział występ Roberta Lewandowskiego z Bośnią i Hercegowiną i… ma własne wnioski. Zdaniem byłego reprezentanta Polski kapitan naszej kadry stał się po prostu hamulcowym. Kowal ma jednak jeszcze kilka innych spostrzeżeń…

Reklama

4 komentarze
Antoni Figlewicz

Wolałby pewnie opowiadać komuś głupi sen Davida Beckhama o, dajmy na to, porcelanowych krasnalach, niż relacjonować wyjątkowo nudny remis w meczu o pietruszkę. Ostatecznie i tak lubi i zrobi oba, ale sport to przede wszystkim ciekawe historie. Futbol traktuje jak towar rozrywkowy - jeśli nie budzi emocji, to znaczy, że ktoś tu oszukuje i jego, i siebie. Poza piłką kolarstwo, snooker, tenis ziemny i wszystko, w co w życiu zagrał. Może i nie ma żadnych sportowych sukcesów, ale kiedyś na dniu sąsiada wygrał tekturowego konia. W wolnym czasie głośno fałszuje na ulicy, ale już dawno przestał się tego wstydzić.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Piłka nożna

Reklama