Złe wieści płyną do nas z Andory, gdzie podczas ostatniego supergiganta w tym sezonie Maryna Gąsienica-Daniel doznała kontuzji więzadła krzyżowego. Polka nie ukończyła swojego przejazdu, w pewnym momencie zwyczajnie odpuściła.
– Ze smutkiem muszę poinformować, że doznałam kontuzji więzadła krzyżowego przedniego i to dla mnie koniec sezonu. Stało się to w wyniku silnego uderzenia przy płaskim lądowaniu po jednym ze skoków – napisała w sieci Maryna.
Maryna Gąsienica-Daniel kontuzjowana. Zerwała więzadło krzyżowe
Poważna kontuzja naszej najlepszej alpejki wyklucza ją oczywiście z rywalizacji, ale i z treningów. Na ten moment trudno powiedzieć, jak długo potrwa jej przerwa – dobrze o tyle, że uraz przytrafił jej się już u progu wiosny. – Nadal próbuję to zaakceptować, to dla mnie nowe wyzwanie. Wierzę jednak, że wszystko będzie dobrze, jeśli tylko oddam się pracy nad powrotem do sprawności. Trzymajcie kciuki! – zaapelowała Maryna na Instagramie.
Na niedawnych igrzyskach we Włoszech Polka zajęła w slalomie gigancie siódmą lokatę, wykręcając swój najlepszy olimpijski wynik w karierze.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Władimir Semirunnij? Bardziej polski od wielu Polaków [KOMENTARZ]
- Co zapamiętamy z występów Polaków na igrzyskach?
- Uciekł z Rosji, wybrał Polskę i zdobył medal IO! Kim jest Władimir Semirunnij?
Fot. Newspix