U nas „Lewy”, u nich Hysaj. Oto weterani polsko-albańskich bojów

Michał Kołkowski

26 marca 2026, 16:15 • 7 min czytania 0

Reklama
U nas „Lewy”, u nich Hysaj. Oto weterani polsko-albańskich bojów

W ostatnich latach z reprezentacją Albanii mierzyliśmy się czterokrotnie. I raczej nie wspominamy tych konfrontacji pozytywnie, mimo że aż trzy z nich zakończyły się przecież zwycięstwem Biało-Czerwonych. Z ciekawości postanowiliśmy zatem podsumować, jak na przestrzeni paru minionych lat zmieniały się drużyny narodowe Albanii i Polski. W której doszło do większych przetasowań? Gracze której z ekip lepiej pamiętają poprzednie polsko-albańskie potyczki? Przekonajcie się o tym razem z nami.

Drobny spoiler, choć chyba nieszczególnie szokujący: więcej zmian zaszło w polskim obozie.

Polsko-albańskie boje. Ostatnio rywalizujemy bardzo często

Historycznie Albańczycy należeli do naszych częstych rywali w latach 80. minionego stulecia, kiedy to mierzyliśmy się z nimi w eliminacjach do mistrzostw świata w Meksyku (1986) i we Włoszech (1990). Co do zasady wyszliśmy z tych potyczek obronną ręką, choć… nie do końca. 31 października 1984 roku podopieczni Antoniego Piechniczka tylko zremisowali w Mielcu z niżej notowanymi rywalami 2:2, co oczywiście zostało w kraju odebrane w kategoriach blamażu. Tak dużego, że później filmowy prezes Powiśla Warszawa – Kmita – w „Piłkarskim pokerze” z niezadowoleniem oglądał w telewizji właśnie to rozczarowujące spotkanie.

Potem przez dekady graliśmy z Albanią tylko towarzysko, a i to od wielkiego dzwonu. Aż do 2021 roku, kiedy to wpadliśmy na Czerwono-Czarnych w eliminacjach do mistrzostw świata w Katarze. Drużynie dowodzonej przez Paulo Sousę udało się wówczas zgarnąć w konfrontacjach z Albańczykami komplet punktów, co miało niebagatelne znaczenie w walce o miejsce w barażach. Z Węgrami poszło nam już bowiem znacznie gorzej, ale – na nasze szczęście – oni dla odmiany właśnie z Albanią poradzili sobie słabiutko. Trzeba jednak pamiętać, że Biało-Czerwoni także mieli wtedy z Albańczykami sporo problemów. Na przykład domowe zwycięstwo 4:1, odniesione we wrześniu 2021 roku, nie do końca oddawało przebieg spotkania. Nieco mniej szczęścia i jak najbardziej mogliśmy wówczas zebrać po głowie.

Reklama

Nasi rywale wyszli jednak najwyraźniej z założenia, że co się odwlecze, to nie uciecze. W marcu 2023 roku raz jeszcze polegli wprawdzie na Stadionie Narodowym, tym razem w ramach eliminacji do EURO 2024, ale już w rewanżu spuścili polskiej kadrze tęgi łomot. W pełni zasłużenie zatriumfowali 2:0, co otworzyło przed nimi drogę do zajęcia pierwszego miejsca w grupie i awansu na mistrzostwa Starego Kontynentu. Drugiego w dziejach, po EURO 2016.

Nas wyratowała wtedy ścieżka barażowa zapewniona dzięki Lidze Narodów.

W drugim dwumeczu z Albanią reprezentacją Polski dowodził Fernando Santos, który po porażce w Tiranie wyleciał z hukiem ze stołka. Jan Urban będzie zatem pierwszym Polakiem, który poprowadzi Polskę w meczu z Albanią o stawkę od Andrzeja Strejlaua w 1989 roku.

Reklama

Cztery starcia z Albanią. Którzy piłkarze zagrali we wszystkich?

No dobrze, kontekst zarysowany.

Teraz przejdźmy do konkretów, to znaczy – przyjrzyjmy się składom obu ekip w czterech ostatnich spotkaniach.

Polska – Albania 4:1 (02.09.2021)

  • POLSKA (Paulo Sousa): Szczęsny – Bereszyński, Glik, Bednarek, Rybus – Jóźwiak, Moder, Krychowiak, Frankowski – Buksa, Lewandowski
    • ławka: Skorupski, Drągowski, Dawidowicz*, Helik, Kędziora, Piątkowski, Puchacz*, Slisz, D. Szymański, Linetty*, Kamiński, Świderski*
  • ALBANIA (Edoardo Reja): Berisha – Ismajli, Djimsiti, Kumbulla – Hysaj, Abrashi, Bare, Gjasula, Trashi – Cikalleshi, Manaj
    • ławka: Selmani, Strakosha, Cepele, Mihaj, Hoxhallari, Doka, Ramadani, Laci, Cekici*, Uzuni*, Roshi*, Balaj*

Albania – Polska 0:1 (12.10.2021)

  • ALBANIA (Edoardo Reja): Berisha – Hysaj, Ismajli, Veseli, Kumbulla, Trashi – Roshi, Ramadani, Bare, Uzuni – Manaj
    • ławka: Selmani, Strakosha, Dermaku, Mihaj, Lenjani*, Cokaj*, Bajrami*, Broja*
  • POLSKA (Paulo Sousa): Szczęsny – Glik, Bednarek, Dawidowicz – Jóźwiak, Krychowiak, Zieliński, Moder, Puchacz – Buksa, Lewandowski
    • ławka: Skorupski, Drągowski, Helik*, Kędziora, Frankowski*, Gumny, Bereszyński*, Klich*, Kozłowski, Płacheta, Piątek, Świderski*

Polska – Albania 1:0 (27.03.2023)

  • POLSKA (Fernando Santos): Szczęsny – Frankowski, Salamon, Bednarek, Kiwior – Kamiński, Linetty, Zieliński, Zalewski – Lewandowski, Świderski
    • ławka: Skorupski, Drągowski, Dawidowicz, Bielik, Karbownik, Puchacz, Gumny, Lederman, D. Szymański*, S. Szymański*, Skóraś*, Piątek
  • ALBANIA (Sylvinho): Strakosha – Hysaj, Mihaj, Kumbulla, Balliu – Ramadani – Asani, Gjasula, Asllani, Uzuni – Cikalleshi
    • ławka: Kastrati, Berisha, Mersinaj, Veseli, Lenjani, Hadroj, Abrashi, Selahi, Laci*, Mehmeti*, Bajrami*, Seferi*

Albania – Polska 2:0 (10.09.2023)

  • ALBANIA (Sylvinho): Strakosha – Hysaj, Ismajli, Djimsiti, Mitaj – Ramadani, Asllani – Asani, Bajrami, Uzuni – Cikalleshi
    • ławka: Kastrati, Berisha, Mihaj, Veseli, Balliu, Gjasula*, Bare*, Muci, Muja*, Roshi, Daku*, Seferi*
  • POLSKA (Fernando Santos): Szczęsny – Bereszyński, Kędziora, Bednarek, Kiwior – Zieliński, Krychowiak – Cash, S. Szymański, Kamiński – Lewandowski
    • ławka: Drągowski, Bułka, Dawidowicz, Wieteska*, D. Szymański, Linetty*, Wszołek, Grosicki*, Skóraś*, Benedyczak, Milik, Świderski*

* – piłkarz wszedł z ławki

Aż dziw bierze, jak bardzo prehistoryczny wydaje się miejscami skład Biało-Czerwonych z pierwszego z wymienionych spotkań. Na lewej obronie Maciej Rybus, na prawym skrzydle/wahadle Kamil Jóźwiak, w obronie wciąż jeszcze Kamil Glik, a w środku pola Grzegorz Krychowiak… Ale dalsze koncepcje portugalskich selekcjonerów z dzisiejszej perspektywy także mogą lekko zdumiewać. Na przykład Fernando Santos próbował gry z Mattym Cashem w roli skrzydłowego. Za jego kadencji obserwowaliśmy także ostatnią tak naprawdę próbę wyciśnięcia pełni potencjału w drużynie narodowej z Karola Linettego.

Reklama

Do tego Karbownik, Lederman czy Benedyczak wśród rezerwowych… Niemal zapomniane już eksperymenty.

Kto zatem łączy wszystkie mecze z Albanią z ostatnich lat?

Po naszej stronie: Robert Lewandowski (za każdym razem w wyjściowej jedenastce), Karol Świderski (wystąpił we wszystkich meczach i zdobył dwa gole na wagę zwycięstw), Wojciech Szczęsny, Jan Bednarek, Bartłomiej Drągowski (za każdym razem na ławce) i, o dziwo, Paweł Dawidowicz Do tego można dodać trzykrotnie obecnych w kadrze meczowej Bartosza Bereszyńskiego, Grzegorza Krychowiaka, Jakuba Kamińskiego, Karola Linettego oraz Tomasz Kędziorę.

Jeśli zaś chodzi o Albanię, to cztery występy przeciwko Polsce zaliczyli tylko Elseid Hysaj oraz Myrto Uzuni.

Reklama

Jednak w kadrze meczowej czterokrotnie pojawili się także Etrit Berisha, Thomas Strakosha, Enea Mihaj czy Ylber Ramadani. A trzykrotnie? To już dłuższa wyliczanka: Sokol Cikalleshi, Nedim Bajrami, Ardian Ismajli, Frédéric Veseli, Klaus Gjasula, Keidi Bare, Odise Roshi i Marash Kumbulla.

Robert Lewandowski - reprezentacja Polski, Czachowski

Weterani polsko-albańskich bojów. Który z nich zagra w meczu barażowym?

Na pierwszy rzut oka reprezentacja Albanii wygląda więc na nieco bardziej ustabilizowaną, zwłaszcza że od kwietnia 2019 roku prowadziło ją tylko dwóch selekcjonerów, podczas gdy my w tym samym okresie mieliśmy aż sześciu trenerów. No ale od ostatniego meczu Albania – Polska minęło przecież 2,5 roku.

W której ekipie doszło do gruntowniejszego przemeblowania?

Reklama

Polska – Albania (26.04.2026) – prognozowane składy

  • POLSKA (Jan Urban): Grabara – Wiśniewski, Bednarek, Kiwior – Cash, Moder, Slisz, Skóraś – Kamiński, S. Szymański – Lewandowski
  • ALBANIA (Sylvinho): Strakosha – Hysaj, Ismajli, Djimsiti, Mitaj – Asllani, Ramadani, Laci – Uzuni, Broja, Bajrami

No i od razu widać, że po polskiej stronie wydarzyło się sporo. Kamil Grabara jeszcze się bowiem z Albańczykami nie mierzył, podobniej jak Przemysław Wiśniewski. Dla Bartosza Slisza i Michała Skórasia zanosi się na pierwszą okazję, by zameldować się w meczu z Czerwono-Czarnymi w podstawowym składzie. W zasadzie tylko Robert LewandowskiJan Bednarek – przynajmniej wedle medialnych spekulacji – połączą polsko-albańskie boje od 2021 do 2026 roku. Tymczasem w obozie naszych oponentów nie zanosi się na występ choćby jednego piłkarza, który jak dotąd ani razu się z nami nie konfrontował.

Elseid Hysaj, Myrto Uzuni – ten sam przypadek co „Lewy” i Bednarek. Weterani. Ale Strakosha, Ismajli, Ramadani, Bajrami czy Asllani również doskonale wiedzą, jak smakuje rywalizacja z reprezentacją Polski. To grupa wyjadaczy, która z pewnością nie pęknie pod presją.

Ansi Agolli: Czasami musimy mierzyć się z własnymi braćmi [WYWIAD]

– W reprezentacji Albanii niewiele się zmieniło przez ostatnie trzy lata, Jeśli chodzi o filary, zmienił się jeden, może dwóch piłkarzy, ale generalnie grupa jest ta sama, jest ten sam duch – opowiada na łamach Weszło Ansi Agolli, dawna gwiazda albańskiej ekipy. – Strakosha, Djimsiti, Hysaj… W ogóle się nie dziwię, że oni nadal grają w reprezentacji. Widziałem ich w szatni i grałem z nimi, gdy byli młodzi. Bardzo ciężko pracujący i skromni goście. Dziś Strakosha, Djimsiti i Hysaj są inspiracją dla całego pokolenia w Albanii, podczas kiedy w ich podejściu do piłki nic się nie zmieniło. Do dzisiaj jestem w kontakcie z piłkarzami reprezentacji i stąd wiem, jak to wygląda za kulisami. Zawsze twardo stąpali po ziemi i według mnie to jest właśnie sekret ich długowieczności. Nadal mają ogromny wpływ na szatnię. Dodałbym do tej listy Ivana Balliu z Rayo Vallecano. Graliśmy razem i on nadal tam jest.

Reklama

Oby podopiecznym Jana Urbana udało się, mimo wszystko, w miarę sprawnie i bezboleśnie uporać z albańskim monolitem. Zresztą w ostatnim meczu z nimi Biało-Czerwoni zaprezentowali się tak nędznie, że to chyba nawet lepiej, iż od tego czasu trochę się w naszej ekipie pozmieniało.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

fot. NewsPix.pl

0 komentarzy
Michał Kołkowski

Za cel obrał sobie sportretowanie wszystkich kultowych zawodników przełomu XX i XXI wieku i z każdym tygodniem jest coraz bliżej wykonania tej monumentalnej misji. Jego twórczość przypadnie do gustu szczególnie tym, którzy preferują obszerniejsze, kompleksowe lektury i nie odstraszają ich liczne dygresje. Wiele materiałów poświęconych angielskiemu i włoskiemu futbolowi, kilka gigantycznych rankingów, a okazjonalnie także opowieści ze świata NBA. Najchętniej snuje te opowiastki, w ramach których wątki czysto sportowe nieustannie plączą się z rozważaniami na temat historii czy rozmaitych kwestii społeczno-politycznych.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Polecane

Piłka nożna

PZPN z apelem do kibiców. „Przyjdź wcześniej i zabierz dowód”

Jan Broda
17
PZPN z apelem do kibiców. „Przyjdź wcześniej i zabierz dowód”