Do bardzo groźnie wyglądającej sytuacji doszło w trakcie spotkania włoskiej Serie A. W końcowych minutach meczu z Napoli na murawę osunął się jeden z piłkarzy Lecce, którego zawodnikiem jest także Filip Marchwiński. Na pomoc błyskawicznie ruszył Antonio Conte oraz sztab medyczny. Kolega wychowanka Lecha Poznań opuścił plac gry na noszach, a następnie został przewieziony do szpitala.
Na kilka minut przed końcowym gwizdkiem sędziego w meczu Napoli z Lecce po starciu z Miguelem Gutierrezem na murawę osunął się Lameck Banda. Piłkarz na moment miał nawet stracić przytomność. Na szczęście błyskawicznie udzielono mu pomocy medycznej, a więcej szczegółów na konferencji prasowej o całym zajściu przedstawił szkoleniowiec Eusebio Di Francesco.
– Banda dostał mocne uderzenie w klatkę piersiową, prawdopodobnie bardzo silne. Nie zauważyliśmy tego od razu. Sam się przestraszył, ale myślę, że wszystko skończy się dobrze. To było uderzenie w klatkę piersiową i przede wszystkim był to dla niego duży strach. Na szczęście cios był po prawej stronie, a nie od strony serca.
🇿🇲🇮🇹
Lameck Banda stracił przytomność na boisku pod koniec starcia z Napoli.
Skrzydłowy Lecce i reprezentacji Zambii został natychmiast zabrany do szpitala, gdzie odzyskał świadomość. W tej chwili jest pod obserwacją lekarzy..Oby nic groźnego i mógł kontynuować grę w piłkę.. pic.twitter.com/lWrB881nnE
— Piłkarska Zambia (@PilkarskaZambia) March 14, 2026
Klubowy kolega Polaka mocno ucierpiał w meczu Serie A. Musiał zostać przewieziony do szpitala
Na pomoc 25-letniemu napastnikowi, pochodzącemu z Zambii ruszył trener rywala, Antonio Conte. Włoch przyznał, że po doświadczeniach z przeszłości jest wyczulony na takie sytuacje – Widziałem, jak Banda osuwa się na ziemię – stało się to tuż przede mną. Bardzo się zaniepokoiłem, gdy zobaczyłem, że trzyma się za klatkę piersiową. Życzymy mu wszystkiego najlepszego, tym bardziej że jego żona spodziewa się dziecka – przyznał szkoleniowiec Napoli.
Niedługo po zakończeniu spotkania komunikat, dotyczący swojego zawodnika wydało Lecce, w którym dostaliśmy potwierdzenie informacji, że Banda musiał trafić do szpitala, by przejść dodatkowe badania. – Lameck Banda, w wyniku starcia w trakcie meczu Napoli – Lecce, był zmuszony opuścić boisko. Zawodnik został przewieziony do szpitala Cardarelli w Neapolu, gdzie pozostaje pod obserwacją – czytamy w mediach społecznościowych włoskiego klubu.
Spotkanie na stadionie nazwanym imieniem Diego Armando Maradony zakończyło się wygraną gospodarzy 2:1. Dzięki tej wygranej Napoli umocniło się na trzecim miejscu w tabeli i zbliżyło się na jeden punkt do drugiego Milanu. Lecce plasuje się na 16. lokacie, jednak ma ledwie trzy oczka przewagi na strefą spadkową, którą otwiera Fiorentina, czyli rywal Rakowa oraz pogromca Jagiellonii w Lidze Konferencji.
Piłkarzem ekipy Lecce jest Filip Marchwiński, który przez wiele miesięcy zmagał się z problemami zdrowotnymi, ale nawet gdy już wrócił do zdrowia, to wciąż nie doczekał się swojej szansy. W trwającym sezonie na placu gry nie pojawił się nawet na moment. Póki co, za sukces w jego przypadku trzeba uznać spotkania, w których załapał się do kadry meczowej. Jego jedyny występ na poziomie Serie A to pierwsza kolejka minionego sezonu, gdy pojawił się na boisku na ostatni kwadrans.
WIĘCEJ O WŁOSKIEJ PIŁCE NA WESZŁO:
- Kolejna wpadka Interu! Polacy nie pokazali zupełnie nic
- Były pomocnik Interu zachwycony Zielińskim. „Mój ulubiony piłkarz”
- Dida dla Weszło: Skorupski i Szczęsny wnieśli swój wkład do całej ligi włoskiej
Fot. Newspix