Klubowemu koledze Polaka „sufit na łeb się spadł”. Dosłownie

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

29 września 2026, 11:50 • 3 min czytania 0

Reklama
Klubowemu koledze Polaka „sufit na łeb się spadł”. Dosłownie

Drugoligowa Mallorca, do której minionego lata dołączył Adam Buksa, ma przed nadchodzącym hitem kolejki spory problem. Trener został z zaledwie jednym bramkarzem, ponieważ zmiennik doznał absurdalnego urazu głowy. Nabawił się go na… klubowej stołówce. Według tegorocznego spadkowicza z La Liga sytuacja wyglądała na „poważną”. 

Reklama

Można pozazdrościć kibicom zespołów z Segunda Division. Mimo przerwy reprezentacyjnej, która raczej grzeje mniej niż piłka klubowa, na zapleczu La Liga odpoczynku nie ma. W miniony weekend odbyła się siódma kolejka, a w najbliższy rozegrana zostanie ósma. Zdecydowanie największym hitem będzie starcie dwóch spadkowiczów – Girony i Mallorki – którzy zaliczyli udane wejście w sezon. Obie drużyny na koncie mają po trzynaście punktów i zajmują miejsca premiowane na koniec sezonu zasadniczego grą w barażach.

Absurdalny uraz bramkarza

Niewykluczone, że wizyta w Katalonii ominie doświadczonego bramkarza ekipy z Balearów. Mowa o Ivanie Cuellarze, który mimo 42 lat na karku, po spadku do Segunda Division przedłużył wygasającą umowę do czerwca 2027 roku.

Reklama

Wieczny rezerwowy Mallorki (od sezonu 2023/24) 28 września, dzień po wygranej Almerią 1:0, doznał bowiem kuriozalnego urazu. Jak poinformował spadkowicz, Cuellar z „poważnym urazem głowy” trafił do szpitala po zawaleniu się na niego elementu dekoracji w klubowej stołówce.

Mallorca dodaje, że bramkarz został w placówce medycznej na 24-godzinnej obserwacji. Pomimo groźnie brzmiącego komunikatu według dziennika Marca nie ma obaw o stan zdrowia zawodnika. Trener Luis Garcia Fernandez ma teraz spory – nomen omen – ból głowy, gdyż został z zaledwie jednym golkiperem.

Na kadrę pojechał bowiem rezerwowy reprezentant Finlandii, Lucas Bergstrom, przez co szkoleniowiec ma do dyspozycji tylko Arnau Tenasa. Minionego lata trafił on na wypożyczenie z Villarrealu i dotąd zagrał we wszystkich meczach.

Reklama

Polakowi póki co tam nie idzie

Oprócz wychowanka Barcelony Mallorca w zeszłym okienku wypożyczyła także z Udinese Adama Buksę. Reprezentant Polski już w drugim występie w nowych barwach wpisał się na listę strzelców. W końcówce domowego meczu z Ceutą przypieczętował wygraną swojego zespołu. Tak jak tydzień wcześniej w debiucie, wszedł z ławki.

Mimo to 30-latek w dalszym ciągu jest rezerwowym. W następnych czterech meczach zagrał trzy razy, a na boisku łącznie spędził tylko 50 minut. W tym czasie podstawowa „dziewiątka”, Adrian Fuentes, zdobyła trzy bramki. Nic więc dziwnego, że powołania na Ligę Narodów nie otrzymał.

Reklama

Umowa Buksy zawiera opcję wykupu, ale śmiało można zakładać, że jak tak dalej pójdzie, następnego lata będzie musiał wrócić do Udinese. Jego kontrakt z klubem z Serie A, który podpisał na początku sezonu 2025/26 po opuszczeniu Midtjylland, obowiązuje do czerwca 2029 roku.

fot. Newspix

Reklama
0 komentarzy
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Inne ligi zagraniczne

Reklama