W ostatnich dniach szerokim echem odbiła się informacja o zmianie trenera w Unionie Berlin. A to za sprawą tego, że stery w ekipie ze stolicy Niemiec objęła kobieta, Marie-Louise Eta. Jej debiut zakończył się jednak kompletnym niepowodzeniem. Przegrała z Wolfsburgiem, który na trzy punkty czekał ponad trzy miesiące. Kamilowi Grabarze czystego konta zachować się nie udało.
Ekipa reprezentanta Polski znajduje się na autostradzie do spadku z Bundesligi. Mimo tej wygranej, strata Wolfsburga do bezpiecznej lokaty wciąż jest spora i szansa na odrobienie strat niewielka. Od czegoś jednak trzeba zacząć i jak nawołuje ulubiona piosenka Michała Probierza trzeba się cieszyć z małych rzeczy. Taką dla Kamila Grabary i jego kolegów może być pierwsze zwycięstwo od styczniowego starcia z St. Pauli.
Kobieta trenerem klubu w Bundeslidze. „Wielka sprawa, przeciera szlaki”
Nieudany debiut pani trener w Bundeslidze. Zepsuł go Kamil Grabara z kolegami
Od wspomnianego meczu z St. Pauli Wolfsburg nie wygrał kolejnych 12 spotkań, a aż dziewięć z nich przegrał. Wydawało się, że to idealne okoliczności do debiutu dla pani trener, która objęła stery w Unionie Berlin. To wrażenie okazało się mylne. Minęło zaledwie 10 minut spotkania, a Wilki objęły prowadzenie. To za sprawą naprawdę kapitalnego uderzenia Patricka Wimmera
🔥 Ale poszedł Patrick Wimmer! 🔥
⚽ Pomocnik daje impuls drużynie w kluczowym momencie sezonu 💪 🐺 VfL Wolfsburg walczy o utrzymanie i – co najważniejsze – na razie robi to naprawdę dobrze. pic.twitter.com/VCVGyDOo2c
— ELEVEN SPORTS PL (@ELEVENSPORTSPL) April 18, 2026
Koledzy Kamila Grabary właściwie w pierwszej akcji po przerwie po raz drugi pokonali bramkarza rywala. Tym razem na listę strzelców wpisał się Dżenan Pejcinović, który pozazdrościł koledze i również bardzo ładnie uderzył z większej odległości.
Dla podstawowego bramkarza reprezentacji Polski to indywidualnie również był bardzo udany występ, mimo że nie zachował czystego konta. W samej końcówce sytuację sam na sam wykończył Oliver Burke. Mogło skończyć się nawet remisem, ale w doliczonym czasie gry Polak popisał się bardzo dobrą obroną nogami. Łącznie zanotował sześć skutecznych interwencji i zebrał bardzo dobre noty. Jedyna wada w jego występie, to niski procent skuteczności podań – 38% ogólnie i 21%, licząc tylko długie zagrania.
Na cztery kolejki przed końcem sezonu Wolfsburg jest siedemnasty, tracąc sześć punktów do bezpiecznej strefy. Kluczowe będzie najbliższe starcie z Borussią Monchengladbach, czyli pierwszym zespołem nad kreską. Ekipa Kamila Grabary ma do rozegrania jeszcze m.in. spotkanie z Bayernem Monachium.
Union plasuje się na 11. lokacie z przewagą sześciu punktów nad strefą spadkową. Pani trener Marie-Louise Eta w następnej kolejce o pierwsze zwycięstwo w nowej roli powalczy z RB Lipskiem.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- FC Koeln chce zatrzymać Polaka. Dyrektor nie ma wątpliwości
- Polacy zaliczą sportowy awans? Zainteresowanie z Bundesligi
- Jakub Kamiński (znowu) został ulubieńcem kibiców FC Koeln
Fot. Newspix