Na początku rundy wiosennej Ekstraklasy pogoda zgotowała rekordowe mrozy. Mimo to, większość spotkań odbyła się zgodnie z planem. Odwołany został tylko jeden piątkowy mecz, choć nie ze względu na temperaturę, a awarię oświetlenia. Mowa o starciu Radomiaka Radom z Arką Gdynia. Po ogłoszeniu decyzji o przełożeniu meczu Dawid Szwarga mówił w rozmowie z Canal+ Sport, że jego drużyna chciała grać, biorąc pod uwagę wkład w przygotowania do meczu i czas, jaki spędziła z dala od rodzin. Jego słowa dotyczące poświęcenia spotkały się z krytyką Łukasza Kadziewicza, byłego reprezentanta Polski w siatkówce.
Ekstraklasa wybudziła się po zimowym śnie w piątek 30 stycznia. Na ten dzień zaplanowane zostały dwa mecze: Zagłębie Lubin – GKS Katowice i Radomiak Radom – Arka Gdynia. Biorąc pod uwagę bardzo niskie temperatury, debatowano nad zasadnością rozegrania tej kolejki lub poszczególnych spotkań, ale w Radomiu problem rozwiązał się sam. Mecz się nie odbył ze względu na awarię stadionowego oświetlenia.
Kadziewicz krytykuje Dawida Szwargę. „Trenerze, lodu”
Zwracano uwagę na podwyższone ryzyko odniesienia kontuzji w takich warunkach. Mimo to, przedstawiciele klubów Ekstraklasy byli zgodni i chcieli grać zgodnie z terminarzem. Podobnego zdania był trener Arki Gdynia, Dawid Szwarga, który rozmawiał przy okazji piątkowego meczu z Canal+ Sport.
– Chcieliśmy grać ten mecz i zrobić wszystko, żeby ten mecz rozegrać. Przygotowaliśmy się do tego meczu dobrze, spędziliśmy 24 dni na zgrupowaniu, łącznie z naszym ostatnim wyjazdem do Lublina. Poświęciliśmy dużo, jeśli chodzi o naszą codzienność i kontakt z rodzinami, żeby do tego meczu doszło – mówił szkoleniowiec Arki, podkreślając, jaki czas drużyna spędziła z dala od swoich rodzin.
Choć mecz się nie odbył, w naszym studiu pojawił się trener Arki Gdynia, Dawid Szwarga 👇
📺 Wszystkie mecze ekstraklasowej wiosny zobaczycie w CANAL+: https://t.co/ggj8f4RI2h pic.twitter.com/o76yMZWVVV
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) January 30, 2026
Słowa Szwargi stanowczo skrytykował Łukasz Kadziewicz, prowadzący programu Przeglądu Sportowego „Misja Sport”, a niegdyś reprezentant Polski w siatkówce.
– Panie trenerze, lodu do głowy czasami, bo jak ja słyszę argumentację: „moi zawodnicy byli 20 dni poza rodziną…”, hello, jesteście od robienia show! Nikogo nie interesuje, że któryś zawodnik nie widział żony, dziecka czy inne historie. Jak nie to na etat, ósma-szesnasta i nie będziecie płakać, że robicie takie rzeczy. Gracie dla kibiców – stwierdził były siatkarz.
To kolejna opinia sugerująca, że sportowcy nie powinni narzekać na specyfikę swojej pracy, która – jak po prostu każda praca – wymaga poświęceń. Wiele osób zwraca jednak uwagę na zarobki profesjonalnych sportowców, które te poświęcenia powinny wynagradzać. To dyskusja z gatunku tych, w których nie da się wypracować porozumienia. Gdzie leży złoty środek?
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Nowe wieści w sprawie zawodnika Lecha. Wrócił do treningów
- Stępiński o powrocie do Polski. „Łazienkowska to nie Bernabeu”
- Widzew Łódź z kolejnym rekordem? To nie koniec transferów [NEWS]
Fot. Newspix.pl