Jutro pierwszy polski medal? „Ma szansę nawet na złoto”

Jakub Radomski

Opracowanie:Jakub Radomski

07 lutego 2026, 12:11 • 2 min czytania 7

Reklama
Jutro pierwszy polski medal? „Ma szansę nawet na złoto”

Kiedy możemy doczekać się pierwszego polskiego medalu na włoskich igrzyskach?Wydaje się, że pierwsza poważna szansa to niedziela, gdy odbędzie się rywalizacja w snowboardzie, w gigancie równoległym. Polskę reprezentuje w nim Aleksandra Król-Walas, która jest dwukrotną medalistką mistrzostw świata w tej konkurencji, a w tym sezonie jest bardzo mocna. – Na pewno jest w gronie faworytów do medalu – słyszymy od eksperta. 

Król-Walas to brązowa medalistka mistrzostw świata z 2023 i 2025 roku. Oba krążki zdobywała właśnie w tej specjalności. Od kiedy wróciła do rywalizacji po urodzeniu dziecka, znajduje się najczęściej w bardzo dobrej dyspozycji.

Ekspert od snowboardu o Aleksandrze Król-Walas: Wie, kiedy warto podjąć ryzyko, a kiedy jednak lepiej nie

– Wiadomo, że mamy swoich faworytów. Ola w gronie faworytów do medalu jest, jak najbardziej. Potwierdziła to występami na mistrzostwach świata i w Gruzji, i w Szwajcarii. Ale jest to dyscyplina bardzo nieprzewidywalna, gdzie dużą rolę odgrywa, jaki warunek panuje na stoku, jak wygląda jedna i druga trasa, czy są do siebie podobne. Ola jak najbardziej ma szansę, nawet na złoto, ale muszę zaznaczyć, że snowboard jest dyscypliną techniczną i nie można w nim brać niczego za pewnik, zwłaszcza w gigancie – mówi Mikołaj Rutkowski, były reprezentant Polski w snowboardzie.

A jak zapatruje się on na aktualną dyspozycję Aleksandry Król-Walas? I w czym widzi jej największą siłę?

Reklama

Jej forma rośnie cały czas. Jest przede wszystkim coraz bardziej świadomą i mądrą zawodniczką, która wie, kiedy powinna podjąć ryzyko, kiedy tego ryzyka nie warto podejmować i to wydaje mi się, że jest jej dużym atutem. Doświadczenie gra tutaj dużą rolę – przekonuje Rutkowski w rozmowie z Weszło.

U mężczyzn w gigancie równoległym pojedzie Oskar Kwiatkowski. Polak jest mistrzem świata z 2023 roku, ale jego obecna forma jest pewną niewiadomą, bo ma za sobą trudny czas: najpierw leczył uraz, a później miał wypadek na motocyklu.

Rutkowski by go jednak nie skreślał z walki o wysokie cele. – Oskar jest wszechstronny: wytrzymały, silny i zdolny. W jego przypadku dużą rolę odgrywa też mental. To sportowa maszyna, zdolna do niesamowitych rzeczy – ocenia.

Naszą dużą zapowiedź igrzysk obejrzysz tutaj:

Reklama

Fot. Newspix.pl 

WIĘCEJ O IGRZYSKACH NA WESZŁO:

7 komentarzy
Jakub Radomski

Bardziej niż to, kto wygrał jakiś mecz, interesują go w sporcie ludzkie historie. Najlepiej czuje się w dużych formach: wywiadach i reportażach. Interesuje się różnymi dyscyplinami, ale najbardziej piłką nożną, siatkówką, lekkoatletyką i skokami narciarskimi. W wolnym czasie chodzi po górach, lubi czytać o historiach himalaistów oraz je opisywać. Wcześniej przez ponad 10 lat pracował w „Przeglądzie Sportowym” i Onecie, a zaczynał w serwisie naTemat.pl.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Igrzyska Olimpijskie