Brak słów na kolejne skandaliczne decyzje, jakie podejmują polscy sędziowie. Nie jest to jeden mecz, tylko praktycznie co weekend przynajmniej kilka, do których zastrzeżeń nie brakuje. W ostatnich tygodniach jako jeden z najbardziej poszkodowanych klubów może się czuć Jagiellonia. No i tego nie kryje. Postanowiła przerwać milczenie i zwróciła się do Przewodniczącego Kolegium Sędziów.
Klub z Białegostoku przekazał oficjalną informację, że skierował pismo do przewodniczącego Kolegium Sędziów Marcina Szulca, by poprosić o oficjalne wytłumaczenie pięciu spornych sytuacji z ostatnich dwóch meczów – przeciwko Legii oraz Górnikowi. Jagiellonia tłumaczy, że chce lepiej poznać przepisy, na podstawie których były podejmowane decyzje.
„Jagiellonia Białystok skierowała oficjalne pismo do Przewodniczącego Kolegium Sędziów PZPN z prośbą o wyjaśnienie i interpretację pięciu spornych decyzji z meczów z Legią Warszawa (9. kolejka) oraz Górnikiem Zabrze (10. kolejka). Liczba spornych, kluczowych sytuacji boiskowych na przestrzeni ostatnich spotkań skłoniła nas do wystąpienia o oficjalną interpretację decyzji sędziowskich.
Naszą intencją jest pełne zrozumienie przyjętych standardów oceny oraz kryteriów stosowania obowiązujących przepisów. Jako Klub ponosimy bezpośrednie konsekwencje decyzji podejmowanych na boisku. Wystąpiliśmy z wnioskiem, aby lepiej zrozumieć kryteria stosowane przez arbitrów oraz podjąć konstruktywny dialog, który pozwoli uniknąć podobnych kontrowersji w przyszłości.”
Jagiellonia Białystok skierowała oficjalne pismo do Przewodniczącego Kolegium Sędziów PZPN z prośbą o wyjaśnienie i interpretację pięciu spornych decyzji z meczów z Legią Warszawa (9. kolejka) oraz Górnikiem Zabrze (10. kolejka).
Liczba spornych, kluczowych sytuacji boiskowych na przestrzeni ostatnich spotkań skłoniła nas do wystąpienia o oficjalną interpretację decyzji sędziowskich. Naszą intencją jest pełne zrozumienie przyjętych standardów oceny oraz kryteriów stosowania obowiązujących przepisów.
Jako Klub ponosimy bezpośrednie konsekwencje decyzji podejmowanych na boisku.
Wystąpiliśmy z wnioskiem, aby lepiej zrozumieć kryteria stosowane przez arbitrów oraz podjąć konstruktywny dialog, który pozwoli uniknąć podobnych kontrowersji w przyszłości.— Jagiellonia Białystok (@Jagiellonia1920) October 11, 2026
Jagiellonia składa pismo ws. pracy sędziów. Pójdą za nią kolejni?
Nie przekazano dokładnie, o jakich pięć sytuacji chodzi, ale nietrudno się domyślić. Pierwsze dwie dotyczą meczu z Legią. Jesus Imaz był ewidentnie popychany w momencie strzału, a Jeremy Agbonifo wdając się w drybling został podcięty. Obie sytuacje działy się w polu karnym. O ile przy tej drugiej można jakkolwiek dyskutować, to w pierwszej bez dwóch zdań należał się rzut karny. W obu przypadkach na wapno nie wskazano. Zaznaczmy tylko, że to spotkanie prowadził Karol Arys.
Kolejne trzy to już starcie z Górnikiem, które już szeroko omawialiśmy. Wojciech Myć nie podyktował bezdyskusyjnego rzutu karnego, po interwencji VAR nie uznał prawidłowego gola oraz nie odgwizdał rzutu wolnego pośredniego po tym, jak bramkarz Górnika złapał piłkę w ręce po podaniu od swojego obrońcy. Trudno się dziwić, że Jagiellonia po dwóch takich spotkaniach z rzędu postanowiła jakkolwiek zareagować.
A można się spodziewać, że pójdą za nią kolejne kluby. Choćby Wisła Kraków została skrzywdzona w starciu z Legią. Gol Łukasza Zjawińskiego nie miał prawa zostać uznany (błędnie wskazany aut), a Białej Gwieździe nie został podyktowany rzut karny za ewidentny faul na Juliusie Erthalerze.
To tylko najświeższy przykład, jednak praktycznie każdy klub może coś takiego znaleźć, za co ma prawo mieć pretensje do pracy arbitrów.
ZOBACZ RÓWNIEŻ
Fot. Newspix