W miniony weekend na boiskach we Włoszech najgłośniejszą historią był incydent z Cremony. Na Stadio Giovanni Zini jeden z sympatyków Interu rzucił petardą w stronę Emila Audero. Bramkarz gospodarzy został ogłuszony i na chwilę mecz został przerwany. Wiadomo już jakie konsekwencje czekają kibiców Interu, ale… jest tu pewien wyjątek. Derby Mediolanu odbędą się bez zakłóceń – wzorem tych jesiennych z Rzymu.
Inter z kibicami na derbach Mediolanu. Inne mecze wyjazdowe bez kibiców przez ponad miesiąc
W związku z poważnymi zakłóceniami do których doszło podczas meczu w Cremonie, zorganizowane grupy kibiców Interu mają zakaz udziału w meczach wyjazdowych swojej drużyny do 23 marca. Dodatkowo, na te spotkania – chodzi o starcia z Sassuolo, Lecce oraz Fiorentiną – pojedynczy fani Nerazzurri z regionu Lombardii również nie wejdą. Zarządzono zakaz sprzedaży dla tej grupy sympatyków wicemistrza Włoch.
Jest jednak drobny wyjątek – to derby Mediolanu, które odbędą się 8 marca. Wtedy na trybunach Stadio San Siro pojawią się grupy fanów obu mediolańskich drużyn. Podobną decyzję podjęto z uwagi na derby Rzymu w rundzie jesiennej.
Inter, trasferte vietate ai tifosi fino al 23 marzo. Ma al derby col Milan la Curva Nord ci sarà https://t.co/Ywtw6WMKtr
— La Gazzetta dello Sport (@Gazzetta_it) February 3, 2026
Decyzja ta wywołała spore poruszenie pośród kibiców rywali. W pamięci wielu z nich pozostaje choćby incydent z Ligi Mistrzów, gdy to Dida oberwał rzuconą z trybun racą. Powstała wtedy słynna fotografia, na której Marco Materazzi opiera się o Rui Costę – to jedno z najbardziej znanych zdjęć piłkarskich. Wtedy to przyznano walkower na korzyść Milanu.
Chodzi o petardę. Jeden z kibiców nie popisał się intelektem
W niedzielnym meczu 23. kolejki Inter wygrał w Cremonie z Cremonese 2:0. Jedną z bramek zdobył Piotr Zieliński, który popisał się mocnym uderzeniem z dystansu. Kibice włoskiej piłki z pewnością zapamiętają jednak inne wydarzenie i nie jest ono z gatunku tych pozytywnych.
Otóż około 50. minuty spotkania, z sektora gości poleciała raca w kierunku Emila Audero. Reprezentant Indonezji, i zarazem były piłkarz Nerazzurrich, został ogłuszony i padł na murawę. Winowajca, 40-latek z regionu Emilia Romania, spędzi w szpitalu kolejnych kilka dni, bowiem stracił dwa palce. To członek fanklubu Inter San Marino.
W wywiadzie dla „La Gazzetty dello Sport” Audero przyznał po fakcie: – Nie jestem ekspertem i tylko przez przypadek się poruszyłem, bo śledziłem wzrokiem przebieg gry. Zrobiłem kilka kroków i wtedy nastąpił potężny huk. Głośny huk, jakby ktoś uderzył mnie młotkiem w ucho. Ledwo słyszałem. Zobaczyłem rozcięcie na prawej nodze, moje spodenki były podarte i poczułem bardzo silne pieczenie. Gdybym się nie ruszył, mogłoby się to skończyć naprawdę źle.
🥺 This is the scary moment @Inter’s match at @USCremonese is halted after home 'keeper Emil Audero is hit by a flare | 🎥 Full H/L 👉🏻 https://t.co/6bEAiJZ2pf pic.twitter.com/CQNYbqhkPa
— beIN SPORTS (@beINSPORTS_AUS) February 2, 2026
– Piłka musi przekazywać wartości i ma w tym ogromną moc. W futbolu chodzi o zabawę, umiejętności, jakość, zaangażowanie i pasję. To są zasady, które chcemy i musimy przekazywać. Dlatego to, co się stało, jest niedopuszczalne (…) Ci, którzy dopuszczają się takich rzeczy, zasługują na surową karę – zakończył Audero.
Indonezyjczyk pozostał po fakcie na murawie i zagrał do końca spotkania. Jego zespół jest beniaminkiem Serie A i od pierwszej kolejki ani na moment nie wylądował w strefie spadkowej. Porażka z Interem była jednak dziewiątym meczem z rzędu bez wygranej dla podopiecznych Davide Nicoli. Drużyna z Cremony zajmuje 15. miejsce i ma sześć oczek przewagi nad strefą spadkową.
CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:
- Mateta zostaje w Anglii. Milan obawia się o jego zdrowie
- Bramkarz w Serie A oberwał petardą z trybun
- Kapitan Lazio poza grą. To skutek przedmeczowego urazu
Fot. Newspix