Świątek zrezygnowała. Nie zagra w Gliwicach z Ukrainą

Antoni Figlewicz

Opracowanie:Antoni Figlewicz

28 marca 2026, 18:21 • 2 min czytania 7

Reklama
Świątek zrezygnowała. Nie zagra w Gliwicach z Ukrainą

W aktualnych okolicznościach można się było spodziewać po Polce wszystkiego. Iga Świątek trochę jednak zaskoczyła, ogłaszając, że nie zagra w meczu Polski z Ukrainą w ramach Billie Jean King Cup. Dziś nasza reprezentantka oficjalnie potwierdziła, że na korcie w Gliwicach jej nie zobaczymy.

Dzisiaj chcę się podzielić kolejną decyzją. Nie zagram w nadchodzącym turnieju kwalifikacyjnym Billie Jean King Cup w Gliwicach. Nie jest to dla mnie łatwe, bo granie w Polsce zawsze miało i ma dla mnie wyjątkowe znaczenie i wiem, że wielu z was czekało, żeby zobaczyć mnie na korcie – poinformowała Świątek na Instagramie. – Czuję, że potrzebuję chwili, żeby się zatrzymać, poukładać pewne rzeczy, a także skupić się na spokojnej, jakościowej pracy. Mam nadzieję, że to rozumiecie – dodała.

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez Iga Świątek (@iga.swiatek)

Reklama

Iga Świątek nie zagra w Polsce. Podjęła decyzję

Mamy świetny zespół – jestem pewna, że Magda Linette jako jego liderka wspaniale poprowadzi dziewczyny. Trzymam mocno kciuki za cały skład: Linda Klimovicova, Katarzyna Kawa, Maja Chwalińska, kapitan Dawid Celt oraz cały zespół. Będę wam kibicować z całego serca. Dziękuję również za wasze wsparcie – ono naprawdę wiele dla mnie znaczy – zakończyła Polka.

Ostatni mecz Iga Świątek zagrała podczas turnieju w Miami. 19 marca przegrała tam z… Magdą Linette, która rozprawiła się z trzecią rakietą świata wygrywając 1:6, 7:5, 6:3.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix

7 komentarzy
Antoni Figlewicz

Wolałby pewnie opowiadać komuś głupi sen Davida Beckhama o, dajmy na to, porcelanowych krasnalach, niż relacjonować wyjątkowo nudny remis w meczu o pietruszkę. Ostatecznie i tak lubi i zrobi oba, ale sport to przede wszystkim ciekawe historie. Futbol traktuje jak towar rozrywkowy - jeśli nie budzi emocji, to znaczy, że ktoś tu oszukuje i jego, i siebie. Poza piłką kolarstwo, snooker, tenis ziemny i wszystko, w co w życiu zagrał. Może i nie ma żadnych sportowych sukcesów, ale kiedyś na dniu sąsiada wygrał tekturowego konia. W wolnym czasie głośno fałszuje na ulicy, ale już dawno przestał się tego wstydzić.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Polecane