Iga Świątek przegrała z Eliną Switoliną 2:6, 6:4, 4:6 w ćwierćfinale turnieju w Indian Wells. Najlepszej polskiej tenisistce w pewnym momencie kompletnie puściły nerwy, a frustrację wyładowała na… ręczniku.
Świątek straciła panowanie nad sobą w samej końcówce spotkania, przy stanie 5:4 dla rywali w decydującym secie.
Też bym się wściekała więc frustracja Igi wcale mnie nie dziwi..
🎥Canal+Sport2 pic.twitter.com/sW5N5Ktfj3— Ania (@eni_87ch) March 13, 2026
Iga Świątek kipiała z frustracji w końcówce meczu w Indian Wells
Jak przekazał Sebastian Warzecha w meczowej relacji, o porażce Świątek zadecydowały problemy z ustabilizowaniem gry na wysokim poziomie.
Gdy uwierzysz, że jest dobrze, Iga Świątek znów przegrywa ze sobą
– I to boli, bo mimo tego była o dwa gemy od wygranej. Ale przy stanie 4:4 w III secie, wyrzuciła kilka piłek, z czego dwie w wymianach, gdy wydawało się, że celne zagranie da jej punkt albo przybliży ją do niego w 90%. Przegrała gema na własne życzenie, a w kolejnym Switolina niemal wszystko rozstrzygnęła podaniem. I tak się to skończyło. Boli też jednak fakt, że ten mecz tak się potoczył ze względu na to, że poprzednie pokazały nam tę dawną twarz Igi.
W półfinale turnieju Elina Switolina zmierzy się z Jeleną Rybakiną. Po drugiej stronie drabinki Aryna Sabalenka zagra z Lindą Noskovą.
Czytaj więcej o tenisie na Weszło:
- Rosjance puściły nerwy na korcie. „Pier***ę was”
- Kamil Majchrzak postawił się Djokoviciowi
- Ojciec Świątek się odpalił: „G*wno wiesz, w nogach śpisz”
fot. Canal+Sport