Hitowy transfer Widzewa! Coraz bliżej porozumienia

Mikołaj Duda

27 stycznia 2026, 16:57 • 2 min czytania 24

Hitowy transfer Widzewa! Coraz bliżej porozumienia

Wiele wskazuje na to, że Widzew wkrótce dokona kolejnego hitowego transferu. Coraz bliżej jest porozumienia w sprawie przenosin do Łodzi Przemysława Wiśniewskiego. Zdaniem mediów we Włoszech powrót reprezentanta Polski jest już praktycznie przesądzony. Kwestią pozostaje tylko uzgodnienie warunków. Spezia sprowadziła już jego następcę.

Reklama

We Włoszech są już przekonani, że w najbliższej przyszłości dojdzie do powrotu Przemysława Wiśniewskiego do Polski. Jak przekazał portal Tuttomercato, Widzew zaproponował Spezii 2,2 miliona euro oraz 10% od następnej sprzedaży. Klub z Serie B żąda czterech milionów euro za swojego zawodnika, jednak negocjacje idą coraz bardziej w kierunku porozumienia.

– Klub z Ligurii domaga się 4 milionów euro, podczas gdy po stronie Widzewa na stole leży 2,2 mln euro plus 10% od przyszłej odsprzedaży. Wrażenie jest jednak takie, że transakcja dojdzie do skutku, zwłaszcza że sam zawodnik nie chce zostawiać niczego niedopowiedzianego i zamierza walczyć o miejsce w kadrze na play-offy o udział w Mistrzostwach Świata z reprezentacją Polski –przekazał włoski portal.

Reklama

Trener Widzewa o transferach: Wielki klub nigdy nie śpi

Widzew zbliża się do porozumienia z włoskim klubem. W Łodzi będzie nowy lider defensywy

W ostatnim czasie nie brakowało chętnych na pozyskanie Przemysława Wiśniewskiego. Mówiło się o klubach z włoskiej najwyższej klasy rozgrywkowej, Hiszpanii czy nawet Jagiellonii Białystok, jednak finalnie Polak wyląduje w Widzewie Łódź. W Spezii są już zabezpieczeni na jego odejście. Środek obrony został już wzmocniony przez Giovanniego Bonfantiego, a wkrótce rywalizację mają wzmocnić 20-letni Anes Cardaklija ze szwedzkiego GAIS oraz rok starszy Pedro Felipe z zaplecza Juventusu Turyn.

Wiśniewski Polskę opuścił latem 2022 roku, kiedy przeniósł się z Górnika Zabrze do Venezii, gdzie pokazał się z na tyle dobrej strony, że po zaledwie jednej rundzie trafił właśnie do Spezii, występującej wtedy jeszcze na poziomie Serie A. W elicie w 14 meczach rozegrał równo 1000 minut i strzelił jednego gola, jednak nie był w stanie uchronić swojego zespołu przed spadkiem. Niestety dla 27-latka cały następny sezon spędził na powrocie do zdrowia po zerwaniu więzadeł krzyżowych. Na placu gry pojawił się na symboliczne kilkanaście minut spotkania ostatniej kolejki.

Od poprzednich rozgrywek Wiśniewski jest już filarem defensywy swojego zespołu i praktycznie nie oddaje miejsca w podstawowym składzie. Przez ostatnie półtora roku na zapleczu Serie B wystąpił w 55 meczach, uzbierał blisko 5000 rozegranych minut, strzelił trzy gole i dorzucił jedną asystę.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

24 komentarzy

Legenda w rodzinie głosi, że piłka podobno towarzyszyła mu już podczas narodzin. Jego pierwsze wspomnienia sięgają do MŚ w Brazylii w 2014 roku, kiedy jako siedmiolatek z zafascynowaniem oglądał jak przyszły piłkarz Górnika Zabrze sięga po trofeum. 100% na 100% jego uwagi zajmuje polska piłka. Przy trzeciej godzinie monologu o rezerwowym Radomiaka jego słuchacze często tracą cierpliwość. We wtorek i środę zbiera siły przed czwartkowym wieczorem, spędzanym wspólnie z jego ulubioną Ligą Konferencji. Gdy ktoś się go zapyta o piłkarza o imieniu Lamine, to bez zawahania odpowie Diaby-Fadiga

Rozwiń

Najnowsze

Ekstraklasa

To usłyszał Michniewicz w Legii. „Puchar Polski nas nie interesuje”

Braian Wilma
0
To usłyszał Michniewicz w Legii. „Puchar Polski nas nie interesuje”
Reklama

Ekstraklasa

Ekstraklasa

To usłyszał Michniewicz w Legii. „Puchar Polski nas nie interesuje”

Braian Wilma
0
To usłyszał Michniewicz w Legii. „Puchar Polski nas nie interesuje”
Reklama
Reklama