Hiszpania: Trener podał się do dymisji po ataku kibiców na jego ojca

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

11 lutego 2026, 13:02 • 4 min czytania 1

Hiszpania: Trener podał się do dymisji po ataku kibiców na jego ojca

Trener klubu, którego właścicielami są Jordi Alba i Thiago Alcantara, podał się do dymisji w związku z wydarzeniami z ostatniego weekendu. Podczas domowego meczu fizycznie zaatakowany został jego ojciec, który próbował uspokoić rzucających obelgami wobec syna kibiców. Wyzywali zresztą legendę, która spędziła w tym klubie kilkanaście lat.

Reklama

Trener odszedł po ataku na jego ojca

Występujące w grupie V hiszpańskiej piątej ligi CE L’Hospitalet w ostatni weekend przegrało przed własną publicznością 1:3 z FC L’escala. Klub z położonego pod Barceloną miasta, którego w 2025 roku właścicielami stali się Thiago Alcantara i Jordi Alba, w ostatnich sześciu meczach zdobył tylko pięć punktów, ale wciąż zajmuje miejsce premiowane grą w barażach o awans. Czwarte L’Hospitalet w najbliższej kolejce czeka wyjazdowe starcie z zamykającym strefę barażową CF Vilanova. Do tego meczu przystąpi już z nowym szkoleniowcem.

Po porażce z L’escalą drużynę opuścił Cristian Gomez. To klubowa legenda, która w koszulce Riberencs rozegrała jedenaście sezonów, z czego ostatnie cztery jako kapitan. W tym czasie zaliczył 257 oficjalnych występów. W 2023 roku w barwach tego klubu Gomez zakończył karierę, a po dwóch latach wrócił, by poprowadzić pierwszy zespół. Pochodzący z L’Hospitalet 37-latek nie został jednak zwolniony, a odszedł w wyniku skandalu, który miał miejsce podczas meczu z L’escalą. Na trybunach doszło bowiem do ataku na jego ojca. 

Reklama

Prosił o szacunek wobec syna. Wtedy doszło do ataku

Na domowy mecz z L’escalą wybrali się ojciec, brat, żona i dwójka kilkuletnich dzieci Gomeza. Dziesięć minut przed końcem spotkania goście podwyższyli prowadzenie na 3:0. Wtedy znajdujący się tuż za ławką gospodarzy dwaj kibice L’Hospitalet dali wyraz swojemu niezadowoleniu. Ojciec i brata trenera zainterweniowali. Gdy jeden z fanów usłyszał, że uspokoić go próbuje ojciec Gomeza, zaatakował mężczyznę.

– Już gdy prowadziliśmy w tabeli sypały się obelgi. W piątym meczu przegraliśmy pierwszy raz w sezonie i doszło do kłótni. 95% kibiców przychodziło kibicować, a pozostałe 5% tylko krytykowało i obrażało. Musimy przestać zwracać uwagę na tych idiotów. Klub musi ich zidentyfikować. Urodziłem się tutaj, grałem tutaj… Chcę, żeby Hospi się rozwijało – opowiadał Gomez w rozmowie z El Periodico.

Młody mężczyzna w wieku około 18 lat i jego ojciec przez cały mecz mnie obrażali. Mój brat poprosił ich o szacunek. Mój ojciec również zainterweniował, prosząc ich, żeby przestali mnie atakować, tłumacząc, że trenerem jest jego syn. Wtedy rozpoczął się atak. Ojciec tego chłopaka rzucił się na mojego tatę, chwytając go za szyję i rzucając na ziemię. Mój brat dał mi znak, a ja zobaczyłem zamieszanie.

Jego żona i dzieci mieli szczęście

Na szczęście nie doszło także do ataku na żonę Gomeza oraz jego 9-letniego syna i 3-letniej córki. Ze względu na zimno wcześniej przenieśli się oni na drugą stronę trybun. Były już trener L’Hospitalet powiedział, że otrzymał pełne wsparcie od Jordiego Alby oraz Thiago Alcantary. Klub wydał oficjalne oświadczenie, w którym potępił atak i poinformował, że współpracuje z odpowiednimi organami, by ukarać sprawców.

– Po meczu miałem ochotę zrobić coś szalonego, ale musiałem wszystko dokładnie przemyśleć. Rodzina nie chciała, żebym odchodził, ale za dwa tygodnie znów mieliśmy grać u siebie i kto wie, co by się stało.Chcę, żeby ludzie wiedzieli, że nie jesteśmy na dobrej drodze. Robię to dla dobra wszystkich dzieci, żeby nie musiały znosić obelg od najmłodszych lat. To nie są wartości, które powinny panować na boisku.

– Nie zamierzam być superbohaterem , ale chcę, żeby to miało jakiś cel i doprowadziło do zmiany. Od teraz nie będę już więcej wypowiadał się na ten temat. Mój ojciec prosił tylko o szacunek. To, co mu się przydarzyło, bardzo mnie boli. Nie chcę, żeby moja rodzina znowu przez to przechodziła – zakończył były piłkarz m.in. Espanyolu, Girony, czy rezerw Realu Madryt.

CZYTAJ WIĘCEJ O HISZPAŃSKIEJ PIŁCE NA WESZŁO:

fot. screen Diario AS / YouTube

1 komentarz
Maciej Bartkowiak

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama

Inne ligi zagraniczne

Reklama
Reklama