Trener klubu, którego właścicielami są Jordi Alba i Thiago Alcantara, podał się do dymisji w związku z wydarzeniami z ostatniego weekendu. Podczas domowego meczu fizycznie zaatakowany został jego ojciec, który próbował uspokoić rzucających obelgami wobec syna kibiców. Wyzywali zresztą legendę, która spędziła w tym klubie kilkanaście lat.
Trener odszedł po ataku na jego ojca
Występujące w grupie V hiszpańskiej piątej ligi CE L’Hospitalet w ostatni weekend przegrało przed własną publicznością 1:3 z FC L’escala. Klub z położonego pod Barceloną miasta, którego w 2025 roku właścicielami stali się Thiago Alcantara i Jordi Alba, w ostatnich sześciu meczach zdobył tylko pięć punktów, ale wciąż zajmuje miejsce premiowane grą w barażach o awans. Czwarte L’Hospitalet w najbliższej kolejce czeka wyjazdowe starcie z zamykającym strefę barażową CF Vilanova. Do tego meczu przystąpi już z nowym szkoleniowcem.
Po porażce z L’escalą drużynę opuścił Cristian Gomez. To klubowa legenda, która w koszulce Riberencs rozegrała jedenaście sezonów, z czego ostatnie cztery jako kapitan. W tym czasie zaliczył 257 oficjalnych występów. W 2023 roku w barwach tego klubu Gomez zakończył karierę, a po dwóch latach wrócił, by poprowadzić pierwszy zespół. Pochodzący z L’Hospitalet 37-latek nie został jednak zwolniony, a odszedł w wyniku skandalu, który miał miejsce podczas meczu z L’escalą. Na trybunach doszło bowiem do ataku na jego ojca.
El tècnic Cristian Gómez ha decidit tancar la seva etapa com a entrenador del primer equip masculí després de l’incident amb el seu pare d’aquest diumenge a l’Estadi. Moltes gràcies, @crisgom42 per tot i molta sort. pic.twitter.com/913iKNY0dW
— CE L’Hospitalet (@CELHospitalet) February 9, 2026
Prosił o szacunek wobec syna. Wtedy doszło do ataku
Na domowy mecz z L’escalą wybrali się ojciec, brat, żona i dwójka kilkuletnich dzieci Gomeza. Dziesięć minut przed końcem spotkania goście podwyższyli prowadzenie na 3:0. Wtedy znajdujący się tuż za ławką gospodarzy dwaj kibice L’Hospitalet dali wyraz swojemu niezadowoleniu. Ojciec i brata trenera zainterweniowali. Gdy jeden z fanów usłyszał, że uspokoić go próbuje ojciec Gomeza, zaatakował mężczyznę.
– Już gdy prowadziliśmy w tabeli sypały się obelgi. W piątym meczu przegraliśmy pierwszy raz w sezonie i doszło do kłótni. 95% kibiców przychodziło kibicować, a pozostałe 5% tylko krytykowało i obrażało. Musimy przestać zwracać uwagę na tych idiotów. Klub musi ich zidentyfikować. Urodziłem się tutaj, grałem tutaj… Chcę, żeby Hospi się rozwijało – opowiadał Gomez w rozmowie z El Periodico.
– Młody mężczyzna w wieku około 18 lat i jego ojciec przez cały mecz mnie obrażali. Mój brat poprosił ich o szacunek. Mój ojciec również zainterweniował, prosząc ich, żeby przestali mnie atakować, tłumacząc, że trenerem jest jego syn. Wtedy rozpoczął się atak. Ojciec tego chłopaka rzucił się na mojego tatę, chwytając go za szyję i rzucając na ziemię. Mój brat dał mi znak, a ja zobaczyłem zamieszanie.
90′ | ⌛️Final del partit.@CELHospitalet 1-3 @FCLESCALA
⚽️ Buba#HospiEscala #3aRFEF #SomhiHospi #AraÉsElMoment pic.twitter.com/VV6bJ4SSNi— CE L’Hospitalet (@CELHospitalet) February 8, 2026
Jego żona i dzieci mieli szczęście
Na szczęście nie doszło także do ataku na żonę Gomeza oraz jego 9-letniego syna i 3-letniej córki. Ze względu na zimno wcześniej przenieśli się oni na drugą stronę trybun. Były już trener L’Hospitalet powiedział, że otrzymał pełne wsparcie od Jordiego Alby oraz Thiago Alcantary. Klub wydał oficjalne oświadczenie, w którym potępił atak i poinformował, że współpracuje z odpowiednimi organami, by ukarać sprawców.
– Po meczu miałem ochotę zrobić coś szalonego, ale musiałem wszystko dokładnie przemyśleć. Rodzina nie chciała, żebym odchodził, ale za dwa tygodnie znów mieliśmy grać u siebie i kto wie, co by się stało.Chcę, żeby ludzie wiedzieli, że nie jesteśmy na dobrej drodze. Robię to dla dobra wszystkich dzieci, żeby nie musiały znosić obelg od najmłodszych lat. To nie są wartości, które powinny panować na boisku.
– Nie zamierzam być superbohaterem , ale chcę, żeby to miało jakiś cel i doprowadziło do zmiany. Od teraz nie będę już więcej wypowiadał się na ten temat. Mój ojciec prosił tylko o szacunek. To, co mu się przydarzyło, bardzo mnie boli. Nie chcę, żeby moja rodzina znowu przez to przechodziła – zakończył były piłkarz m.in. Espanyolu, Girony, czy rezerw Realu Madryt.
[COMUNICAT] pic.twitter.com/l6bdZF5YYQ
— CE L’Hospitalet (@CELHospitalet) February 9, 2026
CZYTAJ WIĘCEJ O HISZPAŃSKIEJ PIŁCE NA WESZŁO:
- Araujo o niedawnym kryzysie. „Półtora roku miałem stany lękowe”
- Piękny gest Szczęsnego. Spełnił marzenie chorego chłopca
- Kuriozalny występ w Hiszpanii. Bramka, samobój i czerwona kartka
fot. screen Diario AS / YouTube