Guardiola wskazuje problemy. Mówi o Haalandzie i… o sobie

Antoni Figlewicz

Opracowanie:Antoni Figlewicz

15 marca 2026, 08:56 • 2 min czytania 4

Reklama
Guardiola wskazuje problemy. Mówi o Haalandzie i… o sobie

Manchester City jest chyba jedynym zespołem, który mógłby w tym sezonie zagrozić Arsenalowi w walce o mistrzostwo Anglii. Szkopuł w tym, że zamiast zbliżać się do Kanonierów, ekipa Pepa Guardioli w ostatnich dwóch kolejkach straciła do nich kolejne punkty. Hiszpański szkoleniowiec część winy bierze na siebie, ale wskazuje też inne mankamenty.

Reklama

Sporym problemem jest brak goli, potrzebujemy ich. Potrzebujemy Erlinga Haalanda i jego trafień – w meczu z West Hamem miał swoje trzy szanse, dobrze, żeby je wykorzystywał. Musimy też oczywiście stwarzać mu więcej okazji. Wierzę jednak, że zaraz wróci do formy – mówił Guardiola po ostatnim remisie z walczącymi o utrzymanie Młotami.

Pep Guardiola nadal walczy o mistrzostwo. Strata jest jednak duża

Szkoleniowiec The Citizens przyznał jednak, że sam też nie jest bez winy. Co więcej – wziął na siebie jej naprawdę sporą część. – Podjąłem złe decyzje, to były moje złe wybory kadrowe. Teraz możecie mnie za to winić, naprawdę zgadzam się z taką krytyką. Zasługuję na nią – powiedział Guardiola.

Jego zespół plasuje się na ten moment na drugim miejscu, ale traci do Arsenalu już dziewięć oczek. Ma jedno spotkanie rozegrane mniej, ale dopiero co był o krok od dogonienia rywali z Londynu, a teraz… czasu na odrobienie strat jest już naprawdę mało.

Obywatele grają jednak nadal na czterech frontach, podobnie jak Arsenal, i mogą się skupić na osiągnięciu sukcesu w innych rozgrywkach. Wkrótce zmierzą się z Kanonierami w finale Pucharu Ligi, później zagrają w ćwierćfinale FA Cup z Liverpoolem.

Reklama

We wtorek z kolei zrobią wszystko, by nie odpaść z Ligi Mistrzów, choć zadanie przed nimi arcytrudne. W pierwszym meczu 1/8 finału przegrali z Realem Madryt 0:3.

CZYTAJ WIĘCEJ O ANGIELSKIEJ PIŁCE NA WESZŁO:

Fot. Newspix

4 komentarze
Antoni Figlewicz

Wolałby pewnie opowiadać komuś głupi sen Davida Beckhama o, dajmy na to, porcelanowych krasnalach, niż relacjonować wyjątkowo nudny remis w meczu o pietruszkę. Ostatecznie i tak lubi i zrobi oba, ale sport to przede wszystkim ciekawe historie. Futbol traktuje jak towar rozrywkowy - jeśli nie budzi emocji, to znaczy, że ktoś tu oszukuje i jego, i siebie. Poza piłką kolarstwo, snooker, tenis ziemny i wszystko, w co w życiu zagrał. Może i nie ma żadnych sportowych sukcesów, ale kiedyś na dniu sąsiada wygrał tekturowego konia. W wolnym czasie głośno fałszuje na ulicy, ale już dawno przestał się tego wstydzić.

Rozwiń
[email protected]

Najnowsze

Reklama
La Liga

Lewandowski skarcił Atletico! Barcelona odjeżdża Realowi

Jan Broda
10
Lewandowski skarcił Atletico! Barcelona odjeżdża Realowi

Piłka nożna

Reklama
La Liga

Lewandowski skarcił Atletico! Barcelona odjeżdża Realowi

Jan Broda
10
Lewandowski skarcił Atletico! Barcelona odjeżdża Realowi