Znamy finalistów PNA. O brąz zagrają najwięksi przegrani turnieju

Marcin Ziółkowski

15 stycznia 2026, 00:22 • 3 min czytania 0

Do końca turnieju zostały już tylko dwa spotkania. To znak, że znamy już finalistów Pucharu Narodów Afryki w edycji 2025 i uczestników spotkania o trzecie miejsce. O złoto na marokańskiej ziemi powalczą Senegalczycy z gospodarzami całej imprezy – Marokańczykami. W meczu pocieszenia spotkają się z kolei wielcy przegrani turnieju – Mohamed Salah zmierzy się z Victorem Osimhenem.

Znamy finalistów PNA. O brąz zagrają najwięksi przegrani turnieju
Reklama

W finale PNA czołowe defensywy imprezy

Senegal w poprzedniej rundzie pokonał Mali – drużynę, która w pierwszych czterech meczach turnieju nie wygrała w regulaminowym czasie gry. Bohaterem – gwiazda Evertonu Iliman Ndiaye, który strzelił jedynego gola spotkania w Tangerze.

Egipt na tym turnieju nie zachwycał. Grał głównie defensywnie i czyhał na okazje. W fazie pucharowej w pokonanym polu pozostawił niżej notowany Benin, ale też obrońców tytułu – Wybrzeże Kości Słoniowej. Mohamed Salah był bohaterem Egiptu na tym turnieju, ale w półfinale po raz pierwszy w Maroku nie trafił do siatki.

Reklama

Najważniejszą akcję meczu przeprowadzili piłkarze Senegalu w 79. minucie. Sadio Mane uderzył z dystansu i pokonał Mohameda El Shenawy’ego. Dla piłkarza Al-Nassr było to drugie trafienie na turnieju. Tak jak w finale PNA w edycji 2021, tak i w Maroku – górą okazał się Senegal. Mówi się, że to defensywy wygrywają tytuły. Senegal w Maroku stracił zaledwie dwa gole w sześciu spotkaniach.

W finale zabraknie jednak Kalidou Koulibaly’ego, który nie dość, że złapał o jedną kartkę za dużo, to jeszcze zszedł po 23 minutach z boiska z urazem. Poza dawnym liderem obrony SSC Napoli, z powodu nadmiaru żółtych kartek zabraknie Habiba Diarry.

Senegal zagra z gospodarzami

W drugim półfinale PNA zmierzyły się ze sobą dwa renomowane zespoły. Nigeria w turnieju strzeliła 14 bramek, a w samej fazie pucharowej – sześć. Cztery z Mozambikiem, a także dwa w ćwierćfinale z Algierią. Gospodarze z kolei wygrali z Tanzanią i Kamerunem.

Obie drużyny więc eliminowały rywali, grając na zero z tyłu w każdym ze spotkań fazy pucharowej. Na Stade Prince Moulay Abdallah w Rabacie kibice na rozstrzygnięcie musieli długo poczekać, mimo znaczącej przewagi Marokańczyków pod kątem sytuacji bramkowych (16:2 dla gospodarzy).

W rzutach karnych górą byli gospodarze. W drużynie Nigerii nie trafili do siatki Samuel Chukwueze oraz Bruno Onyemaechi. Dwukrotnie – lepszy okazał się Yassine Bounou. Spośród piłkarzy czwartej drużyny ostatniego mundialu spudłował Hamza Igamane.

Starcie Nigerii z Egiptem odbędzie się w sobotę 17 stycznia w Casablance. Finał PNA odbędzie się w niedzielę w Rabacie.

CZYTAJ WIĘCEJ NA WESZŁO:

Fot. Newspix

0 komentarzy

Człowiek urodzony w roku stulecia swojego przyszłego ulubionego klubu. Schodzący po czerwonej kartce Jens Lehmann w Paryżu w finale Ligi Mistrzów 2006 to jego pierwsze piłkarskie wspomnienie. Futbol egzotyczny nie jest mu obcy. Przykład? W jednej z aplikacji ma ustawioną gwiazdkę na tajskie Muangthong United, bo gra tam niejaki Emil Roback. Inspiruje się Robertem Kubicą, Fernando Alonso i Ottem Tanakiem, bo jest zdania, że warto dać z siebie sto i więcej procent, nawet mimo niesprzyjających okoliczności. Po szkole godzinami czytał o futbolu na Wikipedii, więc wybudzony nagle po dwóch godzinach snu powie, że Oleg Błochin grał kiedyś w Vorwarts Steyr. Potrafi wstać o trzeciej nad ranem na odcinek specjalny Rajdu Safari, ale nigdy nie grał w Colina 2.0. Na meczach unihokeja w szkole średniej stawał się regenem Lwa Jaszyna. Esencją piłki jest dla niego styl rodem z Barcelony i Bayernu Flicka, bo Zdenek Zeman i jego podejście to życie, a posiadanie piłki jest przehajpowane

Rozwiń

Najnowsze

Reklama

Piłka nożna

Reklama
Reklama