Tak, wygląda na to, że Hiszpanowi przyda się na najbliższe miesiące słownik polskich związków frazeologicznych. Albert Riera objął ekipę Eintrachtu Frankfurt i zapowiedział, że w jego zespole nie będzie jednego, lecz aż sześciu kapitanów. Ale czemu nie piętnastu?
To taki przełomowy pomysł nowego trenera niemieckiego klubu, którego sowa cytuje na X Tomasz Urban: – Nie będzie jednego kapitana. Będzie sześciu kapitanów. Czterech mamy już określonych, jednego dobierze drużyna, a na końcu jednego ja. I będą się wymieniać – wymyślił Albert Riera. Albo to bardzo sprytne, albo kompletnie bez sensu.
Albert Riera na powitalnej konferencji Eintrachtu: – Nie będzie jednego kapitana. Będzie sześciu kapitanów. Czterech mamy już określonych, jednego dobierze drużyna, a na końcu jednego ja. I bedą się wymieniać.
— Tomasz Urban (@tom_ur) February 3, 2026
Albert Riera ma genialny pomysł. Eintracht i sześciu kapitanów
Skoro kapitanów będzie aż sześciu, to czemu nie ośmiu? Najlepiej byłoby spytać Hiszpana, skąd przekonanie, że warto zastosować taką rotację, o jakiej wspomina. Zamiast jednego lidera szatni – nadal jeden, ale tylko na tydzień czy miesiąc. Czy ile tam uzna Riera za stosowne. Myślicie, że jest w tym jakaś metoda?
Dosyć nowatorskie podejście nowego trenera Eintrachtu może być całkiem skuteczne, nawet jeśli na ten moment wydaje się zwyczajnie niepotrzebną ekstrawagancją. Jakikolwiek sposób na rozruszanie szatni może tu być na wagę złota, bowiem z klubem w styczniu pożegnał się Dino Toppmoeller, pod którego wodzą zespół zyskał miano „najgorszej obrony w lidze”. Eintracht, jakby nie patrzeć, w tym sezonie wyraźnie zawodzi – w Bundeslidze plasuje się dopiero w środku stawki, a z Ligą Mistrzów pożegnał się już po fazie ligowej.
A tu może wystarczyło po prostu przejść na system z sześcioma kapitanami…
CZYTAJ WIĘCEJ O NIEMIECKIEJ PIŁCE NA WESZŁO:
- Drużyna Polaków sprawiła niespodziankę w Bundeslidze
- Grabara znów w jedenastce kolejki. I to mimo porażki
- Vusković celem ataków w derbach Hamburga. Powodem jego brat
fot. Newspix