Koniec Goncalo Feio w Radomiaku zbliża się nieuchronnie, wraz z zapowiadaną przez klub konferencją prasową. Udział w niej wezmą prezes Sławomir Stempniewski oraz dyrektor sportowy Antonio Ribeiro, lecz trener zespołu już nie. Samo to sugeruje, jak zakończy się ta historia, ale konkretnych sygnałów jest nawet więcej.
Przypomnijmy, co w ogóle się stało. Po porażce z GKS Katowice Goncalo Feio starł się z radomskim radnym Dariuszem Wójcikiem. Najpierw słownie, potem polityk uderzył trenera Radomiaka. Na naszych łamach Wójcik bronił się, opowiadając, jak Feio miał traktować jego oraz innych pracowników klubu.
– Kto nie pracował z trenerem Feio, to nie wie, jak praca z nim może być traumatycznym przeżyciem. Obelgi są na porządku dziennym. (…) Różne awantury mi robił: o jacuzzi, płytę treningową na Narutowicza, teraz o tę główną. (…) Nie bez powodu odeszło dwóch kierowników drużyny, oni też byli obrażani.
O samej sytuacji Dariusz Wójcik mówił tak:
– Wychodzę z loży i trener do mnie mówi: 'Jak to boisko przygotowałeś, skur*ysynu?’. (…) Ja do niego krzyknąłem, że nie życzę sobie, żeby mnie nazywał skur*ysynem, bo moja mama nie była taką panią. I on zaczął się zbliżać, coś mi tłumaczyć. Zbliżył się tak blisko, że myślałem, że chce mnie uderzyć głową. Odruchowo zasłoniłem się ręką, ale niestety byliśmy bardzo blisko siebie i lekko musnąłem trenera Feio w policzek.
Policja poinformowała nas, że trener złożył zawiadomienie w tej sprawie, przyjrzy się temu radomska prokuratura. Goncalo Feio pytany przez nas o skomentowanie tej sprawy, odpowiedź na wywiad z radnym, nie chciał zabrać głosu. Jako trener Radomiaka komentarza już nie udzieli, nie ma co się tego spodziewać. Przez cały poniedziałek prawnicy po obydwu stronach ustalali warunki nieuchronnego rozstania.
Radny z Radomia: Feio nazwał mnie skur*ysynem, ja go musnąłem
Ekstraklasa. Goncalo Feio nie poprowadzi już Radomiaka!
Jak ustalił portal Weszło, przesłanek ku temu, że zgody na linii Goncalo Feio – Radomiak nie będzie, jest nawet więcej. Kilka niezależnych źródeł potwierdza, że trener miał pożegnać się z piłkarzami. W poniedziałek stawił się w pracy, poprowadził „odprawę”, choć niekoniecznie o samym meczu z GKS Katowice. Trening pomeczowy to w zasadzie regeneracja, więc tej jednostki prowadzić nie musiał, zresztą to normalne, że w różnych klubach zajmują się tym asystenci szefa sztabu.
W kolejnych dniach treningi prowadzić będą członkowie sztabu szkoleniowego, którzy dotychczas współpracowali z Goncalo Feio. Wygląda na to, że do pracy z zespołem po krótkiej przerwie wróci Kiko Ramirez. Główny pomagier Portugalczyka w ostatnich dniach był nieobecny, zabrakło go na ławce w spotkaniu z GieKSą, ale teraz ma ponownie pracować z piłkarzami. Wstępne informacje są takie, że sezon dokończy obecny sztab, tyle że bez dotychczasowego lidera, Feio.
Paradoksalnie nie będzie to wielka rewolucja, bo przecież Goncalo i tak od kilku tygodni pozostawał zawieszony za sformułowanie zarzutów korupcyjnych pod adresem sędziego, czego się wypierał, ale co udowodniła mu Komisja Ligi. W trakcie meczu i tak więc drużyna funkcjonowała bez niego – polecenia przekazywał na słuchawkę asystentowi, który zastępował go przy linii bocznej boiska.
Epizod Portugalczyka w Radomiu był krótki i intensywny. Goncalo Feio podpisał kontrakt do 2028 roku, kreślił duże plany i zapowiadał walkę o puchary. Jesienią wygrał trzy spotkania, przegrał tylko raz. Problemy zaczęły się wiosną, gdy posypały się wyniki: po trzech meczach bez zwycięstwa przyszło przełamanie, ale GKS Katowice pokonał Radomiaka i w tabeli za obecny rok tylko trzy zespoły mają na koncie mniej punktów niż zespół z Radomia.
Ostatnie tygodnie były przez to coraz bardziej nerwowe, w tle była jeszcze sprawa fatalnej murawy na stadionie przy ul. Struga 63, na którą narzekali trener, piłkarze, kibice oraz rywale. Zresztą, jak widzieliście w cytowanym wcześniej fragmencie, to ona doprowadziła do ostatecznej eskalacji tlących się po cichu konfliktów.
WIĘCEJ O EKSTRAKLASIE NA WESZŁO:
- Arka wygrała na wyjeździe! Wisła Płock naprawdę znów może spaść
- Kibice Lecha zdemolowali stadion, ale zdobyli się na refleksję
- Raków uciekł Pogoni i myśli o Fiorentinie [VLOG PIELI]
- PZPN bada sprawę nielegalnych zakładów! Chodzi o pięciu piłkarzy
- Mońka pozostanie w kadrze U-19. Nie rozumiemy tego
SZYMON JANCZYK
fot. Newspix