Ekstraklasa dała klubowi 2. Bundesligi wygraną. Przełamanie Kallmana

Maciej Bartkowiak

Opracowanie:Maciej Bartkowiak

24 stycznia 2026, 18:52 • 3 min czytania 0

Ekstraklasa dała klubowi 2. Bundesligi wygraną. Przełamanie Kallmana

Hannover 96, najbardziej „polski” klub 2. Bundesligi, przerwał serię czterech meczów bez wygranej. Die Roten pokonali sensacyjnie walczącą o utrzymanie Fortunę Duesseldorf po bramkach byłych graczy Górnika Zabrze i Cracovii. Pierwszy od blisko pół roku gol w domowym meczu przybliżył byłego piłkarza Pasów do lidera klasyfikacji strzelców 2. Bundesligi.

Reklama

Yokota i Kallman dali wygraną Hannoverowi

Fortuna Duesseldorf jako pierwsza w 2026 roku przyjechała na teren Hannoveru 96. Przeciwko zaskakująco będącej pod kreską Fortunie gospodarze szukali przełamania. W ostatnich czterech meczach Die Roten zdobyli bowiem tylko dwa punkty. Przegraną 1:3 w Kaiserslautern tydzień wcześniej rozpoczęli swoje zmagania w tym roku. Fortuna zaś do tego meczu przystępowała po dwóch ligowych zwycięstwach z rzędu, co w tym sezonie 2. Bundesligi przydarzyło jej się pierwszy raz. Trzeciej z rzędu wygranej drużyna z Duesseldorfu jednak nie zanotowała.

Gospodarze wygrali bowiem 2:1, a zwycięstwo zapewnili im byli piłkarze Ekstraklasy. W 4. minucie prowadzenie Hannoverowi dał Daisuke Yokota, który w 2023 roku reprezentował barwy Górnika Zabrze. Był to czwarty gol Japończyka w barwach H96, lecz pierwszy strzelony przed własną publicznością. Strzelanie na wyjeździe ewidentnie woli także Benjamin Kallman. Były napastnik Cracovii w 47. minucie zdobył już jedenastką bramkę dla Hannoveru w 2. Bundeslidze, ale dopiero drugą w domowym meczu.

Reklama

Kallman walczy o koronę króla strzelców

Na trafienie na stadionie Die Roten Fin czekał od 23 sierpnia. Wówczas w 93. minucie ustalił wynik meczu z Magdeburgiem na 3:1. Od tego czasu przez blisko 420 minut czekał na zdobycie kolejnej bramki przed swoimi kibicami. Dzięki trafieniu przeciwko Fortunie Kallman traci już tylko jednego gola do lidera klasyfikacji strzelców 2. Bundesligi. Prowadzi w niej Isac Lidberg z Darmstadt, któremu w tej kolejce nie udało się wpisać na listę strzelców. 12 goli na koncie ma także Younes Ebnoutalib, ale on zimą zamienił Elversberg na Eintracht Frankfurt.

Yokota oraz Kallman to nie jedyne „polskie” akcenty w meczu z Fortuną. W podstawowym składzie znalazł się inny piłkarz, który ostatniego lata zamienił Cracovię na Hannover. Mowa o rumuńskim stoperze, Virgilu Ghity, któremu w defensywie partnerował Maik Nawrocki. Dla byłego gracza Legii i Warty Poznań był to pierwszy występ po kontuzji, której doznał na początku grudnia. W przeciwieństwie do strzelców goli, wraz z Ghitą zagrał w pełnym wymiarze czasowym. Kallman został zmieniony w 68. minucie, a Yokota z boiska zszedł w 87. minucie.

Gdy Japończyk opuścił murawę, zameldował się na niej Noah Weisshaupt, którego wypożyczenie z Freiburga na początku 2026 roku skróciła Legia. Polski akcent miał miejsce także po drugiej stronie. Znów cały mecz na ławce rezerwowych przesiedział Marcel Lotka. 24-letni golkiper wciąż czeka na debiut w koszulce Fortuny. Do Duesseldorfu przeniósł się przed sezonem 2025/26 z Borussii Dortmund jako wolny zawodnik.

Porażka w Hannowerze sprawia, że Fortuna dalej zajmuje miejsce oznaczające grę w barażach o utrzymanie. Z kolei H96 traci pięć punktów do miejsca premiowanego bezpośrednim awansem. Tyle samo mogą tracić do miejsca barażowego, jeśli swój mecz wygra Elversberg.

CZYTAJ WIĘCEJ O NIEMIECKIEJ PIŁCE NA WESZŁO:

fot. Newspix

0 komentarzy

Przede wszystkim fan uniwersum polskiej piłki i rodowity poznaniak, więc zainteresowanie Ekstraklasą było mu pisane. Kiedy pada zdanie, że "po takich historiach młodzi chłopcy zakochują się w piłce", to czuje się wywołany do tablicy w związku z mistrzostwem Leicester City. W wolnych chwilach lubi zmęczyć się bieganiem, a po nim zasiąść do czytania kryminału.

Rozwiń

Najnowsze

Reklama

Inne ligi zagraniczne

Reklama
Reklama