Powoli kończą nam się słowa uznania dla tego, co wyczynia Zagłębie Lubin Leszka Ojrzyńskiego. Ta drużyna przecież w wiosenną rywalizację wkraczała w atmosferze beznadziei po wysypanym transferze Leonardo Rochy i zasłużonym 0:2 z GKS-em Katowice. Kolejne tygodnie to już jednak hollywoodzki film. Efektem na ten moment – pozycja lidera Ekstraklasy.
Zagłębie nie gra i nie będzie grało porywającego futbolu, bo nie ma takich możliwości z kadrą, którą posiada. Wykorzystuje jednak swoje atuty do maksimum, przykrywa mankamenty, ma trochę szczęścia, jest zabójcze ze stałych fragmentów i gryzie trawę.
Jest po prostu zgranym zespołem, który dobrze się ze sobą czuje również poza boiskiem. Jak widać, tylko tyle i aż tyle trzeba, żeby prowadzić w lidze przynajmniej przez kilka godzin.
Piast Gliwice – Zagłębie Lubin 1:3. Miedziowi nie przestają zadziwiać
Po pierwszej połowie w Gliwicach mieliśmy raczej remis ze wskazaniem na Piasta. Gospodarze prowadzili, gdy piłka pięknie siadła na nodze Grzegorzowi Tomasiewiczowi i wpadła idealnie przy słupku. Zagłębie jednak szybko wyrównało, pomógł rykoszet od Rivasa.
Po przerwie też więcej szumieli zawodnicy Daniela Myśliwca, ale Jasmin Burić ani razu nie musiał dokonywać cudów w bramce. Najgroźniejszy był niecelny strzał Oskara Leśniaka w końcówce przy 2:1 dla gości, gdy piłka przeleciała tuż obok słupka.
Zagłębie natomiast najpierw sprawdziło Placha po rzucie rożnym, by następnie przechodzić do konkretów. Ładna wrzutka Radwańskiego, jeszcze lepsze uderzenie głową Michalskiego i Piast przegrywał.
MICHALSKI! Zagłębie na dobrej drodze do wskoczenia na pozycję lidera! 🔥🔥🔥
📺 Oglądajcie w CANAL+: https://t.co/ggj8f4SfRP pic.twitter.com/qGh90ERVD3
— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT) March 7, 2026
A w samej końcówce po złym podaniu Lokilo (ogólnie całkiem niezła zmiana) i rozprowadzeniu akcji przez Sypka Kosidis kopnął niemal prosto w Placha, ale piłka jakoś przeszła Słowaka i znalazła się w siatce.
Nowa Banda Świrów trenera Ojrzyńskiego
Coraz trudniej uniknąć analogii do wydarzeń sprzed kilkunastu lat, kiedy w Kielcach mieliśmy słynną Bandę Świrów, którą dzięki pomysłowym materiałom od klubowej telewizji polubiła cała piłkarska Polska. Zagłębie Ojrzyńskiego we vlogach nie bryluje, ale wszystko inne się zgadza. Ekipa skazywana na pożarcie zaczyna ośmieszać możnych Ekstraklasy.
Statystyki meczowe dostarczony przez Superscore
A przecież Miedziowi też zmagają się z różnymi przeciwnościami losu. Od początku rundy kontuzjowany jest Aleks Ławniczak, teraz nie było też Kocaby i Jakuby. Jesienią wypadł Dominik Hładun i kolejną młodość przeżywa Burić. Ojrzyński ze swoimi ludźmi ze sztabu rzeźbi z tego, co ma w danym momencie i wychodzi im to znakomicie. W ostatnich dziewięciu ligowych meczach wygrali sześć razy, dwukrotnie zremisowali i przegrali tylko z GKS-em. Już prawie jak co tydzień – czapki z głów.
41 zdobytych punktów sprawia, że zadanie dotyczące utrzymania w lidze właśnie zostało odhaczone. Teraz można patrzeć z góry na resztę ze świadomością, że i tak nie odczuwa się dużej presji na coś więcej. Piast do takiego komfortu ma daleko. Strefa spadkowa po weekendzie znów może być bardzo blisko.
Zmiany:
Legenda
Fot. Newspix