W pierwszych dwóch meczach pod wodzą Marka Papszuna Legia przegrała z Koroną Kielce oraz w dramatycznych okolicznościach wyrwała remis z Arką. W trzecim starciu w nowym roku Wojskowi powalczą o pierwszą wygraną i wydostanie się ze strefy spadkowej. To zadanie do łatwych nie należy, bowiem naprzeciwko nim stanie GKS Katowice z kompletem zwycięstw w rundzie wiosennej. Zapraszamy na relację LIVE z niezwykle ciekawie zapowiadającego się meczu na stadionie przy Nowej Bukowej!
GKS KATOWICE – LEGIA WARSZAWA 1:1
Znowu dym nad stadionem przy Nowej Bukowej i sędzia Sylwestrzak zarządził krótką przerwę.
Pierwszy kwadrans drugiej części wyraźnie dla gospodarzy. Coraz bardziej zaczyna pachnieć drugim golem dla GieKSy.
Wspomniany duet zastąpił Antonio Colaka oraz Kacpra Urbańskiego.
Marek Papszun wytacza najcięższe działa. Na boisku wejdą Mileta Rajović oraz Kacper Chodyna.
Widać, że piłkarzom gospodarzy dużo animuszu dodał gol strzelony na koniec pierwszej części gry.
Znowu gorąco po dośrodkowaniu z rzutu wolnego Bartosza Nowaka. Akcja zakończona groźnym, lecz minimalnie niecelnym uderzeniem Alana Czerwińskiego.
Wystartowała druga połowa meczu
Kolejna zmiana Rafała Góraka. Od początku drugiej połowy na murawie Adam Zrelak. Zastąpił Ilię Szkurina.
Piłkarze już wrócili na murawę, a w taki sposób padła bramka gospodarzy:
GKS z golem do szatni! Defensywa Legii minimalnie się spóźniła przy stałym fragmencie gry 👀
📺 Oglądaj w CANAL+: https://t.co/ggj8f4SfRP pic.twitter.com/u85l1KNU1T— CANAL+ SPORT (@CANALPLUS_SPORT)
W pierwszej połowie oglądaliśmy naprawdę dobre widowisko. Legia pokazała więcej dobrego, niż w dwóch poprzednich meczach łącznie. Postęp w zespole Marka Papszuna widoczny, ale pamiętajmy, jaki poziom jego piłkarze prezentowali w poprzednich tygodniach.
Wydawało się, że Galan był na spalonym, ale nie. VAR orzekł, że bramka została zdobyta w sposób prawidłowy i piłkarze na przerwę udali się przy wyniku 1:1.
Świetne dośrodkowanie Bartosza Nowaka z rzutu wolnego, a piłkę do siatki skierował Borja Galan.
Mamy gola do szatni!!!
W ostatniej akcji pierwszej połowy GKS doprowadza do wyrównania.
Ależ doskonałą okazję miał teraz Antonio Colak. Dostał od rywala piłkę wyłożoną jak na tacy, jednak spudłował.
GKS w natarciu. W dobrej sytuacji znalazł się Sebastian Milewski, ale strzał bardzo mizerny.
W taki sposób padł pierwszy gol w meczu w Katowicach:
35. minuta i pierwsza zmiana. Marten Kuusk zastąpił Lukasa Klemenza. Prawdopobnie uraz stopera.
Świetne podanie Borjy Galana mogło zakończyć się golem Szkurina. Wielkie zamieszanie, ale piłka do siatki nie wpadła. Białorusin domagał się rzutu karnego. Jego zdaniem był faulowany przez Steve'a Kapuadiego. Sędzia miał jednak odmienne zdanie.
Ciekawostka: Legia wyszła na prowadzenie po raz pierwszy za kadencji Marka Papszuna.
Musieliśmy czekać do trzeciego meczu, ale jest. Doczekaliśmy się!
Sprawne rozegranie akcji przed polem karnym GieKSy, dośrodkowanie Patryka Kuna i Vahan Biczachczjan najpierw wyprzedził przeciwnika, a następnie głową wpakował piłkę do siatki.
GOOOL!
Legia na prowadzeniu!
Na trybunach stadionu przy Nowej Bukowej selekcjonerzy - Jerzy Brzęczek oraz Jan Urban. Ligowych rywali ogląda także trener Górnika Zabrze, Michal Gasparik.
Bardzo dobra kontra GKS-u. Strzał Nowaka po raz kolejny zablokowany. Tym razem ofiarnie zrobił to Kamil Piątkowski.
Pierwszy kwadrans gry za nami. Po początkowym animuszu gospodarzy do głosu doszła Legia. Póki co żadna ze stron nie była w stanie wypracować sobie przewagi.
Pierwsza świetna szansa Legii! Fantastycznie z przeciwnikiem poradził sobie Ermal Krasniqi, po czym celnie dośrodkował na głowę Patryka Kuna. Strzał pozostawił wiele do życzenia i bez większych problemów piłkę odbił Rafał Strączek.
Zrobiło się groźnie po zamieszaniu w polu karnym Legii, jednak Bartosz Kapustka zablokował strzał Bartosza Nowaka.
Po trzech minutach gry już potrzebna pierwsza sztabu medycznego. Ucierpiał Patryk Kun. Ekspresowo wrócił na plac gry.
Gramy
Wybrzmiał pierwszy gwizdek sędziego Damiana Sylwestrzaka. Mecz był chwilę opóźniony przez środki pirotechniczne odpalone przez kibiców gospodarzy.
Przed meczem mamy jeszcze ciekawostkę: jeśli Legia nie zdobędzie w Katowicach trzech punktów to będzie to już dwunasty ligowy mecz z rzędu bez zwycięstwa. Tym samym będzie to nowy rekord w historii klubu.
Jest o co grać! Marek Papszun wraz ze swoimi zawodnikami już w trzecim spotkaniu po przenosinach do Warszawy może zapisać się w historii klubu. Zadanie zostało mu mocno "ułatwione" przez Inakiego Astiza oraz Edwarda Iordanescu.
Rafał Górak również zdecydował się na zmianę w ataku. Ilia Szkurin zajął miejsce Adama Zrelaka. Białorusin wpisze się na listę strzelców w starciu z byłą drużyną?
Marek Papszun wynagrodził Antonio Colaka za dwa gole w Gdyni i wstawił go do podstawowego składu kosztem Milety Rajovicia. W kadrze meczowej znalazł się także Rafał Adamski. Skład Legii:
Fot. Newspix